Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. F2: Dwa tie-breaki w San Juan, górą Czeszki i Portoryko

WGP, gr. F2: Dwa tie-breaki w San Juan, górą Czeszki i Portoryko

fot. FIVB

W pierwszym meczu grupy F2 w portorykańskim San Juan doszło do ciekawej konfrontacji pomiędzy niepokonanymi dotąd Czeszkami a reprezentacją Bułgarii. Górą były podopieczne trenera Zdenka Pommera, ale straciły jeden punkt, wygrywając dopiero po tie-breaku. Również pięć setów oglądali kibice w meczu gospodyń z reprezentacją Kanady. Zacięte spotkanie wygrało Portoryko, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w tej edycji World Grand Prix.

O wiele lepiej spotkanie rozpoczęła reprezentacja Czech, która po mocnej zagrywce Taufarovej prowadziła na pierwszej przerwie technicznej 8:2. Czeszki zapisały na swoim koncie również przedłużoną akcję, co pozwoliło im powiększyć prowadzenie (13:4). Swój zespół do walki poderwała Gergana Dimitrowa. Podwójny blok pozwolił Bułgarii zmniejszyć straty do rywalek do pięciu oczek (12:17), a chwilę potem Nasja Dimitrowa i jej atak sprawiły, że Bułgarki były gorsze tylko o trzy punkty (16:19). Zza linii 9. metra swoje trzy grosze dorzuciła Mirosława Paskowa i w końcówce seta gra się wyrównała (20:20), a w wojnie nerwów lepsze okazały się zawodniczki z południa Europy (27:25).



Tym razem to właśnie one lepiej radziły sobie w pierwszej części kolejnej odsłony (4:2), jednak już na pierwszym czasie technicznym inicjatywę przejęły Czeszki (8:5) i cały czas utrzymywały swoje trzypunktowe prowadzenie (13:10). Tym razem podopieczne Zdenka Pommera nie pozwoliły się dogonić (18:13), choć Bułgarii udało się zmniejszyć dystans do trzech oczek po skutecznym bloku (16:19), to w kluczowym momencie seta reprezentacja Czech nie straciła już koncentracji i pewnie wygrała 25:20.

Z wysokiego C ekipa z Bułgarii rozpoczęła kolejną odsłonę (4:0), a pierwszy punkt Czeszki zapisały na swoim koncie przy stanie 1:6. Na boisku nic nie zmieniło się także w połowie seta, a mocne serwisy Bułgarek tylko powiększały prowadzenie (15:5). Nie doszło do żadnego zrywu drużyny z Czech, a zespół prowadzony przez Iwana Dimitrowa pewnie kroczył po zwycięstwo w tej partii (21:9), pokonując ostatecznie rywali aż 25:12.

Początek kolejnego seta był już bardziej wyrównany (4:4). Soczystymi ataki mogła pochwalić się Gabriela Kopacova (8:4) i cały czas na tablicy wyników utrzymywał się rezultat o wiele bardziej korzystny dla Czeszek (11:7). Niewiele zmieniło się po drugim czasie technicznym, po którym cały czas inicjatywa na parkiecie należała do zespołu zza naszej południowej granicy (19:13), a Bułgaria miała spory problem z kończeniem swoich akcji (14:22). Tak wysokiego prowadzenia Czeszki już nie oddały i doprowadziły do tie-breaka.

Na początku rozstrzygającej partii lepiej radziły sobie siatkarki z Czech (4:1), które jednak nie były w stanie utrzymać swojej przewagi (4:3). Na boisku trwała zacięta walka i przy zmianie stron o oczko lepsze były Czeszki i to one zaczęły punktować (11:8). Całkowicie zdominowały one końcówkę całego meczu i zapisały na swoim koncie zwycięstwo.

Czechy – Bułgaria 3:2
(25:27, 25:20, 12:25, 25:14, 15:9)

Składy zespołów:
Czechy: Mlejnkova (11), Toufarova (10), Kossanyiova (6), Vincourova (4), Kohoutova (3), Nachmilnerova (2), Dostalova (libero) oraz Kopacova (11), Purchartova (8), Kojdova (8), Struskova (3), Bednárová (1), Smutna i Vankova (libero)
Bułgaria: Rabadżijewa (20), Dimitrowa G. (16), Paskowa (16), Dimitrowa N. (10), Danczewa (9), Barakowa (1), Slanczewa (libero)


Gospodynie spotkanie rozpoczęły lepiej od Kanadyjek (5:3), jednak te po punktowym bloku wyrównały stan na tablicy wyników (6:6). Po przerwie technicznej do gry powróciły Portorykanki (10:6). Mocny atak Kariny Ocasio tylko powiększył przewagę zespołu, który wcale nie zamierzał zwalniać tempa (15:7). Inicjatywa bezsprzecznie należała do Portoryko, jednak w końcówce przebudziły się Kanadyjki (18:21). Chwilowy zryw nie pozwolił im jednak wyrównać stanu tego seta i ostatecznie jego ostatnie momenty należały ponownie do gospodyń turnieju (25:20).

Po początkowym okresie wyrównanej gry na dwupunktowe prowadzenie wysunęły się Portorykanki (6:4). Podwójny blok pozwolił im powiększyć prowadzenie (12:8), ale tym razem ekipa spod znaku klonowego liścia nie zamierzała się tak łatwo poddawać i po ataku Kyly Richey nawiązała kontakt punktowy (12:13). Drużyna z Portoryko szybko znów odskoczyła na dwa oczka (18:16), a Daly Santana pozwoliła jej powiększyć prowadzenie (20:17). Ostatni akcent tej odsłony także należał do ekipy z Ameryki Środkowej, a całą partię zwieńczył atakiem Natalia Valentin (25:21).

Początek kolejnego seta również stał pod znakiem wyrównanej walki (5:5) i bardzo długo żaden z zespołów nie potrafił przejąć inicjatywy na boisku (8:8). W końcu o dwa punkty lepsze były gospodynie turnieju (10:8), które po świetnym bloku Enrigh/Queseda prowadziły już 16:12. Po powrocie z przerwy technicznej do odrabiania strat rzuciły się Kanadyjki (15:16), a z ich atakami nie były w stanie poradzić sobie zawodniczki z Portoryko. Podwójny blok zbliżył zespół z Ameryki Północnej do przedłużenia losów tego spotkania (20:17) i chociaż w końcówce Portorykanki próbowały jeszcze dogonić rywalki, to ostatecznie partia padła łupem Kanady 25:22.

Podbudowane zwycięstwem Kanadyjki szybko przeszły do ofensywy w początkowych momentach seta numer cztery (6:3). Problem z atakiem miały natomiast podopieczne Javiera Gaspara (3:8), a to skrzętnie wykorzystywały przeciwniczki po drugiej stronie siatki. Przewaga Kanadyjek wydawała się w miarę bezpieczna (14:7), jednak Portoryko wcale nie zamierzało tanio sprzedać skóry i zmniejszyło straty (11:15). Na tablicy wyników utrzymywał się rezultat korzystny dla Kanady, ale świetny atak Santany pozwolił jej ekipie nawiązać kontakt punktowy (17:18). W kluczowym momencie skuteczność odzyskały siatkarki z Ameryki Północnej, doprowadzając tym samym do piątej partii (25:20).

W tie-breaku długo żaden zespół nie był w stanie wyjść na prowadzenie (5:5) i dopiero Karina Ocasio dała sygnał do walki (7:5). Dwupunktowa przewaga Portorykanek nie utrzymała się jednak zbyt długo (10:10), jednak w końcówce sprawy w swoje ręce wzięła Santana (14:12), a Ocasio mocnym atakiem zakończyła ten długi pojedynek (15:13).

Portoryko – Kanada 3:2
(25:20, 25:21, 22:25, 20:25, 15:13)

Składy zespołów:
Portoryko: Ocasio (24), Santana (22), Enright (14), Jusino (7), Quesada (5), Santos (4), Venegas (libero) oraz Valentin (1), Joy (1) i Ferrer
Kanada: Wendel (15), Charuk (13), Cross (12), Richey (9), Reesor (5), Smith (3), Beamish (libero) oraz Chase (13), Brisebois (5), Ogoms, Moncks (libero), Baker i Cyr

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 2 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved