Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. F2: Bułgaria wciąż walczy o Final Four, niespodziewana porażka Czeszek

WGP, gr. F2: Bułgaria wciąż walczy o Final Four, niespodziewana porażka Czeszek

fot. FIVB

Siatkarki Bułgarii wciąż pozostają w grze o awans do turnieju finałowego 2. dywizji tegorocznego World Grand Prix. Po zwycięstwie 3:1 z reprezentacją Kanady Bułgarki są na 5. miejscu w tabeli, mając na koncie 3 wygrane i dwie porażki. Niespodziewanie pierwszej porażki doznały Czeszki, które w portorykańskim San Juan przegrały 0:3 z reprezentacją gospodyń, dla której była to druga wygrana w rozgrywkach.

Spotkanie lepiej rozpoczęły siatkarki z Kanady, pierwsza zaliczka Kanadyjek była efektem celnych zagrań w atakach z pierwszej akcji (8:5). Już od pierwszych akcji aktywna na siatce była Wendel, po drugiej stronie nie mniej skuteczna była Paskowa. Podopieczne Marcello Abbondanzy nie ustrzegły się błędów własnych, potknięcia czujnym blokiem niwelowała jednak Charuk i po zagraniu kapitan reprezentacji Kanady było już 11:7. Mimo kolejnych zrywów Bułgarek kilkupunktowy dystans utrzymywał się i podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze siatkarki obu ekip dzieliło pięć punktów (16:11). Tej zaliczki Wendel i jej koleżanki nie wypuściły już z rąk, próbując ratować swoją sytuację, siatkarki z Bułgarii podejmowały ryzyko w polu serwisowym, to jednak kończyło się błędami (19:12). W końcówce seta swoje noty poprawiła jeszcze Charuk i Kanadyjki wygrały dość pewnie, bo 25:15.



Druga partia spotkania była zdecydowanie bardziej zacięta i wyrównana. W tej części meczu uaktywniła się liderka reprezentacji Bułgarii – Paskowa. Wyciągając wnioski z pierwszego seta, tym razem od pierwszych akcji Bułgarki dotrzymywały kroku rywalkom. Wciąż jednak zespół Iwana Dimitrowa nie był w stanie znaleźć sposobu na zatrzymanie kapitan Kanadyjek. To właśnie dzięki Charuk reprezentacja Kanady utrzymywała kontrolę nad rywalizacją (8:7). Zagrywki Stojanowej skomplikowały nieco sytuację siatkarek z Kraju Klonowego Liścia, wypracowanie przewagi porównywalnej do tej z odsłony premierowej przychodziło Wendel i jej koleżankom z trudem. Dopiero zagrania Richey pozwoliły Kanadyjkom nieco odetchnąć, bowiem było już 15:12. Kiedy wszystko wskazywało, że dominujące w meczu siatkarki z Kanady nie wypuszczą tej przewagi z rąk, aktywność Paskowej na siatce i zagrania N. Dimitrowej wyrównały stan (20:20). Przy zmienności sytuacji zwycięzcę musiała wyłonić gra na przewagi, tę szansę lepiej wykorzystały Bułgarki, wygrywając 30:28 i wyrównując stan rywalizacji.

W trzecim secie gra rozpoczęła się więc od nowa. Ten fragment rywalizacji ponownie należał do reprezentantek Kanady. Podobnie jak w pierwszej partii spotkania Kanadyjki zdominowały rywalki na siatce, prowadząc jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (6:3). Bułgaria niezmiennie mogła liczyć na Paskową, a cierpliwa gra zespołu Iwana Dimitrowa opłaciła się, bowiem kilka minut później to Bułgarki objęły prowadzenie – 10:9. Radość z przewagi nie trwała długo. Duet Wendel/Charuk uspokoił sytuację i Kanada odzyskała kontrolę nad przebiegiem rywalizacji (14:11). Kilkukrotnie w tej partii Paskowa i jej koleżanki wracały do gry, gra zrywami pozwoliła siatkarkom z Bułgarii doprowadzić do kolejnej końcówki partii rozstrzyganej na przewagi (25:24). Kanadyjki miały w górze piłkę setową, tej szansy jednak nie wykorzystały, po raz kolejny w kluczowym momencie ciężar gry wzięła na siebie Paskowa i ponownie tę „wojnę nerwów” wygrała Bułgaria, triumfując 31:29.

Ta porażka nie zniechęciła Kanadyjek, czwarty set miał początkowo bardzo podobny przebieg do odsłony pierwszej i trzeciej. To podopieczne Marcello Abbondanzy sprawiały wrażenie kontrolujących sytuację. Bułgarki popełniały więcej błędów własnych, co miało odzwierciedlenie na tablicy wyników (10:7). W kluczowych momentach to Paskowa i Stojanowa były najbardziej widoczne w ataku, tym razem zespół Iwana Dimitrowa nieco szybciej objął kontrolę nad rywalizacją, prowadząc 14:12. Przy ambitnie walczących Kanadyjkach utrzymanie tej przewagi nie należało do najłatwiejszych, sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, jednak to Bułgarki prowadziły w końcówce 22:20. Tym razem obyło się bez nerwowej końcówki, w kluczowej części meczu nie zawodziła Stojanowa i to Bułgaria wygrywając 25:21, mogła się cieszyć z wygranej 3:1.

Bułgaria – Kanada 3:1
(15:25, 30:28, 31:29, 25:21)

Składy zespołów:
Bułgaria: Paskowa (20), Stojanowa (18), Dimitrowa N. (15), Dimitrowa G. (13), Danczewa (8), Gunczewa (2), Slanczewa (libero) oraz Barakowa
Kanada: Wendel (24), Charuk (15), Richey (12), Cross (8), Smith (4), Chase (4), Beamish (libero) oraz Brisebois (5), Cyr (2), Reesor (2), Ogoms (1), Moncks (libero) i Baker


Niespodziewanej porażki doznały reprezentantki Czech. Już pierwsze akcje meczu pokazały, że to Portorykanki są bardziej zdeterminowane. Mocny start swojej drużynie zagwarantowała Jusino i Portoryko prowadziło 5:1. Pierwsza odpowiedź Czeszek zniwelowała nieco dystans, sytuację swojego zespołu uratowała nieco Kojdova, a po zagraniu Kopcovej przewaga zespołu Javiera Gaspara stopniała do jednego oczka (8:7). Głównym problemem reprezentantek naszych południowych sąsiadów było niedokładne przyjęcie, ustawienie z Santaną w polu serwisowym pozwoliło siatkarkom Portoryko odbudować zaliczkę (11:8). Kolejny fragment spotkania to mnożące się błędy własne siatkarek z Czech i prowadzenie Portorykanek 16:9 podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze. Przy braku zdecydowanej liderki niemal pewne było, że tej straty Czeszki nie zdołają już odrobić. Zagrania Nachmilnerovej wystarczyły jedynie do zmniejszenia rozmiarów porażki. W końcówce seta nie myliła się Santos, prowadząc swój zespół do wygranej (25:20).

Kolejną partię otworzył efektowny blok Czeszek na Enright, Ocasio i Hernandez szybko jednak odnalazły się na siatce i przewaga reprezentacji Czech nie trwała długo. To właśnie zdobywczyni 16. oczek w spotkaniu – Ocasio sprawiała najwięcej problemów rywalkom, przy grze punkt za punkt o krok dalej były Portorykanki (11:10). W tej części spotkania podopieczne Javiera Gaspara nie były w stanie wypracować tak wysokiego prowadzenia, jak miało to miejsce w partii premierowej. Sygnał do ataku dała swoim koleżankom dopiero Enright (13:11). Czeszki notowały na swoim koncie pojedyncze bloki, jednak kolejny raz ustawienie z Jusiono w polu serwisowym zaprzepaściło starania zespołu Zdenka Pommera (17:14). W kluczowej części partii duet Ocasio/Santana zbierał bardzo dobre noty, uaktywniając się również w kontrach. Tym samym wygrywając 25:21, Portorykanki prowadziły już 2:0.

Trzeci set był więc dla Czeszek partią ostatniej szansy, zagrania Kojdovej dawały jeszcze nadzieję reprezentacji naszych południowych sąsiadów. W początkowej części seta dzięki konsekwentnej grze na siatce Czeszki mogły się pochwalić minimalną przewagą (4:3). Serię rywalek przerwał atak Jusino, a po pierwszej przerwie technicznej w szeregi reprezentacji Czech wkradła się nerwowość. Kolejne błędy w ataku rywalek sprzyjały Portorykankom. I tak po autowym zagraniu Kojdovej było już 9:4. Przy zagraniach Ocasio i Hernandez dystans jeszcze się zwiększył. Pojedyncze skuteczne zagrania Mlejnkovej niewiele mogły pomóc. Podczas kolejnej regulaminowej przerwy w grze było już 16:11. Świadome bliskości celu Portorykanki nie zwalniały tempa, podopieczne Javiera Gaspara w ważnych momentach mogły liczyć na swoją liderkę – Ocasio. Wygrywając 25:17 i w całym meczu 3:0, reprezentantki Portoryko sprawiły niespodziankę.

Portoryko – Czechy 3:0
(25:20, 25:21, 25:17)

Składy zespołów:
Portoryko: Ocasio (16), Santana (12), Hernandez (11), Enright (10), Jusino (9), Santos (3), Venegas (libero) oraz Santos (libero) i Joy
Czechy: Kojdova (10), Nachmilnerova (5), Kopacova (3), Purchartova (2), Smutna (1), Bednárová (1), Dostalova (libero) oraz Mlejnkova (12), Toufarova (3), Struskova (2), Vincourova (2), Kossanyiova (1), Kohoutova i Vankova (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 2 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved