Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. E2: Czwarta wygrana Polek, Peru pokonane

WGP, gr. E2: Czwarta wygrana Polek, Peru pokonane

fot. FIVB

Reprezentacja Polski siatkarek odniosła czwarte zwycięstwo w tegorocznej edycji World Grand Prix. W Ostrowcu Świętokrzyskim Polki pokonały 3:1 reprezentację Peru, chociaż nie wszystko w tym meczu układało się po ich myśli. W trzeciej i czwartej partii to rywalki prowadziły, miały po kilka piłek setowych, jednak biało-czerwone ambitnie odrabiały i to one zgarnęły trzy punkty.

Atak Bereniki Tomsi otworzył pierwsze ze spotkań grupy B w Ostrowcu Świętokrzyskim. Po drugiej stronie siatki skutecznym atakiem popisała się Maguilaura Frias i oglądaliśmy wyrównaną walkę (3:3). Niepotrzebny błąd przy przebiciu piłki zza 5 metra popełniła Carla Rueda Cotito, ale biało-czerwone również nie ustrzegły się pomyłek czy grzechów niefrasobliwości. Pojedynczy blok umożliwił Peruwiankom ponowienie akcji, a Malwina Smarzek nie potrafiła zamienić akcji Polek na punkt. Anemiczne i zbyt delikatne zagrania gospodyń musiały przełożyć się na niekorzystny wynik (8:10). Kłopoty z umieszczeniem piłki w pomarańczowym polu miała nawet Agnieszka Kąkolewska, która dotąd była filarem naszego zespołu. Podopieczne Jacka Nawrockiego odrobiły straty tuż przed drugą przerwą techniczną. Najpierw w aut piłkę wyrzuciła Jessenia Uceda, potem asem serwisowym popisała się Martyna Grajber i zrobiło się 16:15. Kiedy wydawało się, że sytuacja jest opanowana, na lewym skrzydle „czapę” od bloku rywalek otrzymała Smarzek i w tej sinusoidzie dyspozycji Polek biało-czerwone znów znalazły się w dołku. Trener Nawrocki zdecydował się w końcówce wprowadzić na parkiet Małgorzatę Jasek, a parkiet na moment opuściła Kąkolewska, ale to Peruwianki dyktowały warunki gry (20:23). Pierwszy przegrany set Polek w tegorocznych rozgrywkach World Grand Prix stał się faktem po ataku Ruedy (22:25).



Drugiego seta od mocnego uderzenia rozpoczęły Polki, podrażnione porażką w pierwszym secie i szybko do siebie zaprosił swoje zawodniczki Luizomar de Moura (4:1). Biało-czerwone kontynuowały dobrą grę, poprawiając przede wszystkim efektywność swojej pierwszej akcji i po zbiciu Zuzanny Efimienko mieliśmy pierwszą przerwę techniczną (8:3). Wreszcie mogła rozwinąć się w ataku Tomsia, która w poprzedniej partii zanotowała zaledwie 9% skuteczności w ofensywie. Blok okazał się główną bronią Polek, które pewnie zmierzały do wyrównania stanu meczu (16:9). Role nieco się odwróciły, a Smarzek i Tomsia poprowadziły Polki do zwycięstwa w tym secie, choć Rueda napsuła jeszcze Polkom trochę krwi w samej jego końcówce (25:17).

Biało-czerwone w trzeciej odsłonie spotkania po raz pierwszy odskoczyły rywalkom, gdy piłkę przechodzącą „zgasiła” Agnieszka Kąkolewska (3:1). Gdy świetnie piłkę po prostej obróciła Grajber, o czas poprosił trener Peruwianek (6:2). Wystarczył jednak moment, by nieobliczalne rywalki odzyskały kontakt punktowy, a stało się tak za sprawą dobrej gry Ruedy oraz pewnym atakom Clarivett Yllescas (6:5). Pojedynczy blok Ucedy na środku siatki i kolejny błąd własny polskiej skrzydłowej doprowadziły do remisu (10:10). Dość przewidywalnym stało się posyłanie dobrze przyjętych piłek pod rękę do Kąkolewskiej, celu nie dosięgnął także atak Tomsi i wynik stawał się coraz bardziej niekorzystny (14:17). Na placu gry pojawiła się Marlena Pleśnierowicz, ale przy bardzo niedokładnym przyjęciu i ona była bezradna. Impas biało-czerwonych trwał, a ostatnią deską ratunku było wprowadzenie Moniki Bociek. Zmiany okazały się przynosić efekty, a ogromna strata została w końcówce odrobiona przez Polki, które przy zagrywce Patrycji Polak zdobyły całą masę punktów i wybroniły 5 piłek setowych. Punktowy blok biało-czerwonych sprawił, że byliśmy świadkami siatkarskiego cudu (27:25).

Pomimo tego, że gospodynie kończyły poprzedniego seta w zupełnie innym składzie niż wyjściowy, trener Nawrocki zdecydował się wrócić do zestawienia z początku meczu. A ten zaczął czwartą odsłonę fatalnie. Wybloki i udane kontry Peruwianek zmusiły trenera do poproszenia o czas (0:4). Przerwa przyniosła rezultaty, ale po ataku z drugiej linii Alexandry Machado nadal to przeciwniczki prowadziły (7:8). Zagrywki Almeidy wymuszały kolejne błędy Polek i znów w rolę strażaka wcieliła się Monika Bociek. Niestety to Peruwianki grały lepiej w obronie i spokojniej rozgrywały piłkę, co przekładało się na pozostałe elementy. Po raz kolejny trzeba było więc odrabiać dużą stratę (11:16). Błąd dotknięcia siatki przez Joannę Wołosz przy przepychance na siatce sprawił, że tie-break wisiał w powietrzu (17:20). Wtedy Polki włączyły szósty bieg, a blok na Frias dał gospodyniom remis (22:22). Atak Patrycji Polak zakończył to emocjonujące spotkanie na korzyść Polek (27:25).

Polska – Peru 3:1
(22:25, 25:17, 27:25, 27:25)

Składy zespołów:
Polska: Smarzek (18), Kąkolewska (17), Tomsia (12), Efimienko (8), Grajber (5), Wołosz (3), Witkowska (libero) oraz Polak (4), Bociek (4), Pleśnierowicz i Jasek
Peru: Rueda (22), Yllescas (8), Uribe (6), Frias (6), Leyva (1), Muñoz (1), Patiño (libero) oraz Uceda (16), Almeida (1), Machado (1) i Olemar

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 2 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved