Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. D2: Kolejna wygrana Niemek, pierwsza wygrana Kazachstanu

WGP, gr. D2: Kolejna wygrana Niemek, pierwsza wygrana Kazachstanu

fot. FIVB

Po gładkiej wygranej z Chorwacją Niemki nie zwalniają tempa. Siatkarki reprezentacji Niemiec pewnie, w trzech setach, pokonały rywalki z Kolumbii. Tylko w trzeciej partii meczu Kolumbijki zdołały przekroczyć próg 20 oczek zdobytych w secie. W kolejnym spotkaniu tej grupy zmierzyły się reprezentacje Kazachstanu i Chorwacji. Górą były gospodynie, dla których była to pierwsza wygrana w tegorocznym cyklu World Grand Prix, pozwalająca im na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli.

Mecz Niemek z Kolumbią miał spore znaczenie dla układu tabeli 2. dywizji, zwłaszcza jeśli chodzi o miejsce premiowane awansem do Final Four i szanse obu zespołów na awans do turnieju finałowego. Początek należał do zespołu z Europy, który po ataku Jennifer Pettke prowadził 7:3. Niemki kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku, ich przewaga rosła, po skutecznym bloku Leonie Schwertmann prowadziły już 13:6. Podopieczne trenera Felixa Koslowskiego pewnie czuły się na boisku i wykorzystywały błędy rywalek. Do końca seta nie oddały już prowadzenia i po ataku Pettke wygrały wysoko 25:16.



Na początku drugiej partii z dobrej strony w ataku pokazała się Dayana Segovia, jednak to Niemki prowadziły na pierwszej przerwie technicznej po ataku Tanji Grosser 8:6. Mecz jednak się wyrównał, Kolumbijki nawiązały wyrównaną walkę z rywalkami. Przy stanie 15:15 udane zbicie Grosser dało niemieckiemu zespołowi punkt przewagi na przerwie technicznej. Po niej zespół z Europy odskoczył na kilka punktów, a Kolumbijki zupełnie stanęły. Do końca seta drużyna z Ameryki Południowej zdobyła już tylko jeden punkt i znów wysoko przegrała do 16.

Początek trzeciej partii to znów zacięta walka punkt za punkt, żaden z zespołów nie mógł wypracować sobie większej przewagi. Po przerwie technicznej to Kolumbijki wyszły na prowadzenie dzięki dobrej grze Dayany Segovii i Melissy Rangel i to one prowadziły na kolejnej przerwie dwoma punktami. Niemki ambitnie próbowały odrabiać straty, szło im to opornie, jednak w końcu doprowadziły do remisu 21:21. W końcówce znów kibice oglądali zaciętą walkę i wymianę ciosów. Przy stanie 23:23 skutecznym blokiem popisała się Leonie Schwertmann, a po chwili Niemki zakończyły seta wygraną 25:23 i całe spotkanie wygrały 3:0.

Niemcy – Kolumbia 3:0
(25:16, 25:16, 25:23)

Składy zespołów:
Niemcy: Lippmann (15), Grosser (15), Pettke (11), Schwertmann (9), Geerties (7), Hanke (2), Dürr (libero) oraz Kemmsies (1) i Poll (1)
Kolumbia: Segovia (13), Rangel (9), Martinez (5), Coneo (3), Carabali (2), Marin (1), Gomez (libero) oraz Soto (3), Perez (3), Montero, Olaya, Toro (libero) i Pasos


Mecz Chorwacji z Kazachstanem zamykał turniej grupy D2 w Ałmatach. Spotkanie rozpoczęło się od wyraźnego prowadzenia Chorwatek (6:1), po asie serwisowym Samanthy Fabris drużyna z Bałkanów schodziła na przerwę techniczną, prowadząc pięcioma punktami. Kazaszki powoli, ale systematycznie odrabiały straty, w czym duży udział miała Katerina Tatko. Po jej ataku i błędzie Fabris było już 13:13. Na drugiej przerwie technicznej Chorwatki miały jeszcze dwa punkty przewagi, ale gospodynie znów odrobiły straty. Po asie serwisowym Alessi Safronowej było 20:20, a potem inicjatywę przejęły gospodynie, którym atak Jekateriny Żdanowej dał wygraną 25:22. Początek drugiego seta był niezwykle wyrównany, oba zespoły grały punkt za punkt. Po błędzie w ataku Tatko to Chorwatki miały punkt przewagi na pierwszej przerwie technicznej, a po niej dzięki skutecznym akcjom Emy Strunjak odskoczyły rywalkom. Żdanowa dała sygnał do odrabiania strat i Kazaszki zmniejszyły straty do dwóch punktów (19:21), jednak w końcówce nie dały rady Chorwatkom i przegrały do 22.

Gospodynie wciąż czekające na pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji World Grand Prix rzuciły się do walki od samego początku trzeciego seta i objęły prowadzenie 8:4. Konsekwentna gra w obronie oraz skuteczne ataki spowodowały, że Kazaszki prowadziły już 13:5. Z drugiej strony Samantha Fabris odpowiadała pojedynczymi atakami, jednak po ataku Radmiły Beresnewej to Kazachstan prowadził na drugiej przerwie technicznej 16:9. W końcówce chwila dekoncentracji gospodyń spowodowała, że Chorwatki odrobiły część strat (21:18). Potem błędy siatkarek z Bałkanów, as serwisowy Inny Jakowlewej oraz ataki Alli Bogdaszkiny i Jekateriny Żdanowej dały Kazaszkom wygraną do 20 i ponowne prowadzenie w tym meczu. Czwarta partię Chorwatki rozpoczęły na stojąco, Kazachstan prowadził 4:0, chwilę potem 8:3. Trener Miroslav Aksentijević próbował zmian, ale niewiele mógł już zmienić w grze swojego zespołu. Gospodynie uciekały coraz skuteczniej i powiększały swoje prowadzenie (16:9). W końcówce Chorwacja nie była w stanie już odrobić strat – gospodynie wygrały wysoko do 15 i tym sposobem siatkarki Kazachstanu mogły świętować pierwsze zwycięstwo.

Kazachstan – Chorwacja 3:1
(25:22, 22:25, 25:20, 25:15)

Składy zespołów:
Kazachstan: Żdanowa (22), Safronowa (12), Beresnewa (9), Akiłowa (8), Bogdaszkina (8), Tatko (5), Kempa (libero) oraz Jakowlewa (6) i Fendrikowa (libero)
Chorwacja: Fabris (23), Butigan (13), Pavičić (10), Strunjak (9), Šunjić (6), Štimac, Sain (libero) oraz Luketić (3), Tomić (1) i Vukasović

Zobacz również:
Wyniki i tabela 2. grupy World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved