Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. D1: Serbia pewnie wygrała z Japonią, Tajlandia bez straty seta pokonała Brazylię

WGP, gr. D1: Serbia pewnie wygrała z Japonią, Tajlandia bez straty seta pokonała Brazylię

fot. FIVB

W kolejnym dniu rywalizacji w japońskim Sendai gospodynie nie były w stanie nawiązać z Serbkami zbyt wyrównanej walki. Spotkanie zakończyło się w trzech setach i w każdym z nich lepiej prezentowały się Europejki. W drugim meczu Brazylia zagrała z Tajlandią, a faworyzowane Brazylijki nie sprostały Tajkom i przegrały spotkanie 0:3.

W pierwszym sobotnim meczu Japonki rywalizowały z Serbkami. Początek meczu był bardzo wyrównany, ale Europejki nie radziły sobie z szybką i kombinacyjną grą rywalek. Zdarzały im się błędy, a pojedyncze mocne zbicia nie były w stanie wyprowadzić ich na znaczące prowadzenie. Po ataku Koyomi Tomoinagi Azjatki prowadziły dwoma oczkami. Wprawdzie Serbki do walki poderwała Brankica Mihajlović, ale udane kontry Sariny Kogi powodowały, że wciąż w minimalnie lepszej sytuacji były zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni. Dopiero kiedy do gry włączyła się Sanja Malagurski, szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę Europejek. Dołożyły one oczka w bloku, a zbicie Tijany Malesević przybliżało je do sukcesu w premierowej odsłonie. Ostatecznie padła ona ich łupem 25:21.



Porażka w pierwszym secie nie załamała Japonek, a do drugiego przystąpiły ze sporym animuszem. Dość szybko wypracowały sobie trzypunktowe prowadzenie. Grały nie tylko technicznie w ataku, ale oczka zdobywały też blokiem, za to ich rywalki nie mogły znaleźć odpowiedniego rytmu gry. Dopiero po pierwszym czasie technicznym sygnał do ataku podopiecznym trenera Terzicia dała Malagurski, dzięki której zaczęły one przejmować inicjatywę na boisku. Swoje na środku robiła Milena Rasić, na skrzydle punktowała Mihajlović, a Europejki przejęły inicjatywę nad boiskowymi wydarzeniami. Wprawdzie Koga próbowała poderwać do walki Azjatki, ale nie potrafiły one znaleźć recepty na mocne zbicia rywalek. W Końcówce duet Malagurski/Mihajlović był niemal nie do zatrzymania, czego efektem było zwycięstwo Serbek 25:20.

W trzeciej odsłonie podopieczne trenera Terzicia nie zamierzały zwalniać tempa. Szybko ponownie dała o sobie znać Mihajlović, a Serbki odskoczyły od rywalek na cztery oczka. Później jednak zaczęły przytrafiać im się błędy, a Japonki postawiły na trudną zagrywkę. Między innymi po serwisach Mami Uchiseto udało im się wrócić do gry. Co więcej, osiągnęły nawet minimalną przewagę na drugim czasie technicznym, ale po nim do pracy wzięły się Serbki. Po asie serwisowym Malagurski objęły prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu. Chwilę później dołożyły szczelny blok, a Japonkom zaczęło brakować pomysłu na rozmontowanie serbskiej defensywy. Poza tym nie mogły zatrzymać w ataku Rasić. Siła rażenia Europejek w ofensywie była zbyt duża, co w konsekwencji doprowadziło do ich zwycięstwa w trzeciej partii oraz w całym meczu 3:0.

Japonia – Serbia 0:3
(21:25 20:25, 20:25)

Składy zespołów:
Japonia: Koga (15), Iwasaka (4), Shinnabe (2), Ishii Y., Tominaga (2), Okumura (10), Kobata (libero) oraz Inoue (libero), Naeya (7), Sato, Ishii R., Uchiseto i Shimamura
Serbia: Malagurski (13), Malesević (2), Antonijević (4), Mihajlović (14), Veljković (10), Rasić (18), Pusić (libero)


W drugim sobotnim spotkaniu reprezentantki Tajlandii podejmowały Brazylijki. Mecz rozpoczął się od udanego zbicia Natalii Pereiry, ale później inicjatywę na boisku przejęły Azjatki. Asem serwisowym popisała się Chatchu-On Moksri, a Ajcharaporn Kongyot dobrze radziła sobie w ataku, dzięki czemu różnica pomiędzy oboma zespołami wzrosła do trzech oczek. W kolejnych minutach swoje w ofensywie robiła Moksri, a Azjatki kontrolowały boiskowe wydarzenia. Wprawdzie udane kontry Tandary Caixety oraz Rosymarii Montibeller pozwoliły Brazylijkom na moment zbliżyć się do przeciwniczek na jedno oczko, ale atak Pleumit Thinkaow sprawił, że wchodząc w decydującą część premierowej odsłony, reprezentantki Tajlandii prowadziły 20:17. Dzięki blokowi siatkarki z Ameryki Południowej wróciły jeszcze do gry, ale ostatnie słowo należało do Azjatek, które po asie serwisowym Thinkaow triumfowały 25:22.

W drugiej odsłonie reprezentantki Tajlandii nie zamierzały zwalniać tempa. Świetnie prezentowały się w defensywie, co umożliwiało im wyprowadzanie skutecznych kontr. Szybko o czas poprosił Ze Roberto, zaczął też dokonywać zmian w brazylijskich szeregach, ale i tak jego podopieczne przegrywały pięcioma oczkami na pierwszym czasie technicznym. Po nim Brazylijki nadal nie potrafiły odnaleźć odpowiedniego rytmu gry, a ich ataki zaczęły być blokowane. Azjatki poczynały sobie coraz śmielej, a w pewnym momencie różnica dzieląca oba zespoły wzrosła do sześciu oczek. Tajlandki popełniały mniej błędów, ale w końcu ich rywalki zerwały się do walki. Sygnał do ataku dała im Monique, a strata siatkarek z Ameryki Południowej zmalała do dwóch punktów. To jednak było wszystko, na co było je stać w tej części spotkania. W końcówce bowiem do skutecznej gry powróciły Azjatki, w szeregach których w ofensywie punktowały Moksri i Kongyot, a drugi set padł ich łupem 25:21.

Po dwóch przegranych setach podopieczne Ze Roberto stały pod ścianą, dlatego już na początku trzeciej odsłony próbowały uciec przeciwniczkom, ale te odpowiadały im udanymi zagraniami. Do pierwszej przerwy technicznej walka toczyła się cios za cios, a blok Drussyli dał na niej minimalną przewagę Brazylijkom. Później jednak ponownie do głosu zaczęły dochodzić Azjatki, które po udanych zagraniach Kongyot kilkukrotnie wysforowywały się na dwupunktowe prowadzenie. Tym razem nie potrafiły go utrzymać, a Tandara na spółkę z Drussylą nie tylko poderwały do boju siatkarki z Kraju Kawy, ale dały im prowadzenie 21:19. Wówczas wydawało się, że mecz zostanie przedłużony, ale reprezentantki Tajlandii nie zamierzały tanio sprzedawać skóry. W końcówce doprowadziły do remisu, następnie obroniły piłki setowe, a błąd rywalek w ataku w połączeniu ze skutecznym challenge’em dały im zwycięstwo 29:27 w trzeciej odsłonie, a w całym meczu niespodziewanie 3:0.

Brazylia – Tajlandia 0:3
(22:25, 21:25, 27:29)

Składy zespołów:
Brazylia: Da Silva Adenizia (3), Montibeller, Ratzke (1), Caixeta (3), Pereira, Correa (1), Souza (libero) oraz Pavao (3), Francisco (1), De Almeida, Costa (4) i Da Silva Ana (2)
Tajlandia: Thinkaow (10) Bamrungsuk (6), Tomkom, Kokram (6), Kongyot (10), Moksri (5), Pannoy (libero) oraz Pairoj (libero), Boonlert, Chaisri i Apinyapong

Zobacz również:
 Wyniki 1. grupy World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved