Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. D1: Kolejna porażka Canarinhes, wygrana Serbek

WGP, gr. D1: Kolejna porażka Canarinhes, wygrana Serbek

fot. FIVB

Gwarantem emocji w rywalizacji grupy D1 było spotkanie siatkarek z Brazylii i Japonii. Po mocnym starcie w wykonaniu Japonek Brazylijki zdołały wrócić do gry, doprowadzając do tie-breaka. Decydujący set to widowiskowe zagrania w ataku i efektowne obrony, finalnie ze zwycięstwa mogły się cieszyć siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni. W kolejnym meczu tej grupy reprezentantki Serbii 3:1 pokonały rywalki z Tajlandii.



Mecz reprezentacji Japonii z Brazylią był niezwykle istotny z punktu widzenia walki o awans do turnieju finałowego. Oba zespoły miały na swoim koncie trzy zwycięstwa i dwie porażki. Mecz rozpoczął się od prowadzenia Canarinhes 4:1, ale Azjatki dość szybko zabrały się za odrabianie strat i zmniejszyły przewagę rywalek do jednego punktu (10:11). Na drugą przerwę techniczną Brazylijki po ataku Tandary schodziły z dwoma punktami przewagi, ale wówczas dała o sobie znać Sarina Koga. Dzięki jej skutecznej grze to Japonki wyszły na prowadzenie 20:19 i w końcówce odskoczyły rywalkom na bezpieczną odległość. Pierwszą partię wynikiem 25:22 dla Japonii zakończył atak Risy Sinnabe. W drugiej partii po stronie brazylijskiej skutecznie atakowała Tandara Caixeta, po drugiej stronie siatki znów dawała się rywalkom we znaki Sarina Koga, ale pierwsze na prowadzenie dwupunktowe wyszły Brazylijki po zbiciu Natalii Pereiry (10:8). Japonki szybko wyrównały stan spotkania i na drugiej przerwie technicznej po ataku Risy Sinnabe to one prowadziły już 16:14. Azjatki utrzymywały bezpieczną przewagę, pierwszą piłkę setową miały już przy stanie 24:21, ale właśnie wtedy Canarinhes wygrały trzy kolejne akcje i doprowadziły do remisu 24:24. W końcówce Brazylijki nie wytrzymały jednak ciśnienia i przegrały do 24, a w całym spotkaniu Japonia prowadziła już 2:0.

W trzecim secie po wyrównanym początku po pierwszej przerwie technicznej Japonki zaczęły popełniać proste błędy w ataku, co dało ich rywalkom kilkupunktową przewagę (12:9). Gra się wyrównała, na prowadzeniu były cały czas Brazylijki, świetnie prezentowała się w ataku Natalia Pereira, ale ich przewaga stopniała do jednego punktu (18:17). W końcówce jednak podopieczne trenera Jose Roberto Lagesa dały popis gry. Adenizia Da Silva świetnie grała w bloku, punktowała Rosemaria Montibeller i Brazylia wygrała pewnie 25:19. W kolejnej partii brazylijski zespół prowadził minimalnie na pierwszej przerwie technicznej, później po atakach Rosemarii odskoczył nawet na trzy punkty (12:9) i taką przewagę utrzymał do drugiej przerwy technicznej. Po niej Japonki próbowały jeszcze coś zrobić, ale trafiły na moment doskonałej gry Rosemarii Montibeller i przegrały do 20. Taki wynik oznaczał, że o zwycięstwie w tym spotkaniu zadecyduje tie-break.

W decydującej partii po świetnej grze Risy Sinnabe Japonki prowadziły już 4:1, a po atakach Mami Uchiseto i Sariny Kogi było 7:4. Brazylijki odrobiły dwa punkty, ale przy zmianie stron boiska znów miały dwa punkty straty. Dzięki skuteczności Tandary Caixety Canarinhes doprowadziły do remisu 9:9 i walka rozpoczynała się od nowa. Od stanu 11:11 dwie kolejne wymiany wygrały Azjatki, ale Brazylijki znów doprowadziły do remisu. Zacięta walka trwała do stanu 15:15, potem popis gry dała Mami Uchoseto i to Japonki zdobyły niezwykle ważne dwa punkty.

Japonia – Brazylia 3:2
(25:22, 26:24, 19:25, 20:25, 17:15)

Składy zespołów:
Japonia: Shinnabe (22), Koga (21), Uchiseto (17), Okumura (15), Iwasaka (5), Sato (2), Inoue (libero) oraz Shimamura (2), Miyashita, Tominaga, Nabeya i Ishii
Brazylia: Caixeta (17), Pereira (13), Da Silva Adeniza (11), Ratzke (6), Correa (5), Costa (4), Souza (libero) oraz Montibeller (19), Da Silva Ana (12), Pavao (6), De Almeida Rios i Francisco


Reprezentacja Serbii była zdecydowanym faworytem w meczu z Tajlandią i być może dlatego trener Zoran Terzić zdecydował się rozpocząć to spotkanie bez Bianki Busy, Sanji Malagurski i Mileny Rasić w składzie. Od początku meczu Serbki szybko objęły prowadzenie i po skutecznym bloku Jovany Stevanović schodziły na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktowym prowadzeniem. Dobrze w ataku spisywała się Brankica Mihajlović i przewaga zespołu z Europy rosła w geometrycznym tempie. Azjatki nie bardzo mogły przeciwstawić się silnym atakom i dobrym zagrywkom rywalek. Seta zakończyło kolejne dobre zbicie Mihajlović i Serbki wygrały to 25:17. Drugiego seta lepiej rozpoczęły Tajki, od prowadzenia 5:2, jednak Ana Bjelica i jej koleżanki szybko doprowadziły do remisu 7:7. Serbki wyszły na trzypunktowe prowadzenie, ale straciły je jeszcze przed drugą przerwą techniczną. Przy stanie 18:15 dla rywalek grę przerwał trener Zoran Terzić, jednak chyba niewiele to pomogło. Serbki w końcówce miały jeszcze nadzieję na odwrócenie losów seta przy stanie 23:21 dla Tajek, jednak ostatecznie przegrały do 23 i w meczu mieliśmy remis 1:1.

Na początku trzeciej partii blokiem dały się we znaki tajskim atakującym Stefana Veljković i Ana Bjelica – Serbki prowadziły już 8:6. Zespół Tajlandii odrobił straty, ale potem przytrafił mu się długi zastój, co wykorzystały siatkarki z Europy, zdobywając serię punktów (20:11). Azjatki już się po tym nie podniosły i przegrały tego seta wysoko do 16 po skutecznym bloku Jovany Stevanović. Czwarty i jak się okazało ostatni set tego spotkania rozpoczął się od zdecydowanego prowadzenia Serbek (8:3). Znów w ataku szalała Brankica Mihajlović, jednak Azjatki odrobiły część strat i przy stanie 11:9 dla swojego zespołu o przerwę poprosił trener Zoran Terzić. Po niej gra się wyrównała, ale Europejki cały czas utrzymywały bezpieczną przewagę. W końcówce Tajki zaczęły się mylić w ataku albo nadziewały się na serbski blok i przewaga rosła. Ostatecznie reprezentacja Serbii  wygrała 25:19, inkasując trzy punkty i zapisując na swoim koncie piątą wygraną w tegorocznym World Grand Prix.

Serbia – Tajlandia 3:1
(25:17, 23:25, 25:16, 25:19)

Składy zespołów:
Serbia: Mihajlović (20), Veljković (14), Stevanović (11), Malesević (9), Bjelica (9), Żivković (8), Blagojević (libero) oraz Antonijević i Bosković (10)
Tajlandia: Kongyot (13), Thinkaow (11), Moksri (10), Bamrungsuk (9), Kokram (7), Tomkom, Pannoy (libero) oraz Pairoj (libero), Bundasak (3), Apinyapong (1), Srithong, Guedpard i Chaisri

Zobacz również:
Wyniki  i tabela 1. grupy World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved