Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. 2: Polki lepsze od Czeszek, zagrają w finale

WGP, gr. 2: Polki lepsze od Czeszek, zagrają w finale

fot. FIVB

Reprezentacja Polski siatkarek zagra w niedzielnym finale 2. dywizji World Grand Prix. Polki po niezbyt dobrym początku półfinałowego spotkania z Czeszkami i pechowej porażce w pierwszym secie w trzech kolejnych partiach okazały się lepsze od rywalek. Biało-czerwone o złoty medal tej dywizji powalczą z Koreą Południową.

W miejsce Malwiny Smarzek spotkanie z Czeszkami rozpoczęła Patrycja Polak, a od punktowej zagrywki mecz rozpoczęła Zuzanna Efimienko. Początkowo wynik oscylował wokół remisu, ale po autowym ataku Martyny Grajber Czeszki odskoczyły na 5:3. Polki szybko wyrównały, ale kiedy zablokowana została Tomsia, a następnie Czeszki dołożyły asa serwisowego, na przerwie technicznej było 8:5 dla rywalek. Po powrocie na parkiet prowadzenie przeciwniczek powiększyła nieudanym atakiem Grajber. Polki jednak rzuciły się do odrabiania strat, zbliżyły się na jeden punkt, ale problemy w ataku Bereniki Tomsi czy blok na Patrycji Polak spowodowały, że zrobiło się 10:14 i o czas poprosił Jacek Nawrocki. Poskutkowało, bowiem w dużej mierze dzięki zagrywce Patrycji Polak zrobiło się 15:15. Kiedy jednak przez czeski blok nie przedarła się Martyna Grajber, Czeszki znów odskoczyły na dwa oczka. Dobre przyjęcie pozwalało Joannie Wołosz wykorzystać na środku Agnieszkę Kąkolewską, a wkrótce na tablicy był już remis (17:17). Znakomity blok i błąd rywalek pozwoliły Polkom w końcówce prowadzić 20:19 i ten moment seta należał już do biało-czerwonych. Dobrze funkcjonowała zagrywka Martyny Grajber, w kontrze nie zawodziły Efimienko i Polak (23:20). Polskie siatkarki nie utrzymały tej przewagi, przy zagrywce Kossanyiovej zrobiło się 23:23 i ostatecznie premierowa odsłona zakończyła się grą na przewagi. W niej autowe ataki Agnieszki Kąkolewskiej i Malwiny Smarzek pozwoliły przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Czeszek.



Malwina Smarzek została na boisku także w drugim secie, ale po błędach biało-czerwonych i bloku na Tomsi to Czeszki prowadziły 4:0. Szybko o czas zmuszony został poprosić Jacek Nawrocki, po nim niemoc w ataku polskie siatkarki nadrobiły blokiem (4:1). Słabo w ataku spisywały się skrzydłowe, ale sytuację próbowała udanymi atakami ratować Agnieszka Kąkolewska. Na przerwie technicznej Polki przegrywały 4:8, a po niej blok na Efimienko pozwolił Czeszkom powiększyć prowadzenie. Biało-czerwone mocno męczyły się w ataku, a to się mściło w postaci kontrataków rywalek i po zbiciu Toufarovej było już 13:7 dla Czeszek. Przy zagrywce Malwiny Smarzek różnica stopniała do dwóch oczek, kiedy dobrze na kontrze spisała się Agnieszka Kąkolewska (11:13). Ataki Struskovej i dobrze grającej w tym meczu Toufarovej dały jednak kilka chwil później wynik 16:12 dla gospodyń turnieju. Po kolejnym nieudanym ataku Bereniki Tomsi zrobiło się już 17:12 i za nią weszła Monika Bociek. Młoda atakująca wprowadziła się do gry bardzo dobrze, kończąc swoje akcje, dało to pozytywny impuls reszcie zespołu. Czeszki zupełnie się pogubiły, popełniały proste błędy, a po atakach Smarzek Polki prowadziły 20:18. Blok pozwolił Polkom powiększyć przewagę do trzech oczek, a po kolejnym ataku Malwiny Smarzek było już 24:20 i piłki setowe dla Polski. Po chwili w meczu był już remis 1:1.

W trzeciej partii od początku grała Monika Bociek w miejsce Tomsi. Polki tę odsłonę dobrze rozpoczęły, grając blokiem (3:1). Czeszki miały kłopoty ze skończeniem ataku, ale po autowym zbiciu Moniki Bociek różnica stopniała do jednego oczka. Na przerwie technicznej po błędach rywalek było jednak 8:5 dla biało-czerwonych. Po niej Czeszki znów zbliżyły się na jeden punkt, ale gospodynie turnieju popełniały całe mnóstwo błędów własnych i przy stanie 7:11 o przerwę poprosił opiekun czeskiej reprezentacji, a po niej jego podopieczne pomyliły się po raz kolejny. Przewaga Polek zaczęła jednak błyskawicznie topnieć, problemy w ataku miała Monika Bociek, a dodatkowo Czeszki zaczęły udanie atakować i było już tylko 12:10. Po atakach Agnieszki Kąkolewskiej i Malwiny Smarzek biało-czerwone wróciły jednak do pięciopunktowego prowadzenia, ale przy stanie 15:13 o przerwę musiał prosić Jacek Nawrocki, po której szesnasty punkt zdobyła niezawodna Kąkolewska. Po przerwie technicznej między innymi kolejny atak Smarzek pozwolił biało-czerwonym przeważać już 18:13, tempa nie zwalniała także Kąkolewska. Po zbiciu tej siatkarki o kolejną przerwę poprosił czeski szkoleniowiec Zdenek Pommer. Jego podopieczne słabo spisywały się w ataku i kiedy w kontrze udanie zaprezentowała się Berenika Tomsia, było już 20:14. Szkoleniowiec gospodyń turnieju finałowego mocno rotował składem, ale nic to nie dawało jego zespołowi. W końcówce jednak Czeszki poderwały się i zbliżyły na 20:23, ale po ataku Malwiny Smarzek były już piłki setowe dla Polek. Tę odsłonę zakończyła zepsuta zagrywka Andrei Kossanyiovej.

Czwartą partię w obozie rywalek na rozegraniu rozpoczęła Lucie Smutna, początek jednak był wyrównany. Po ataku Havlickovej było 2:2, ale po ataku Bociek to biało-czerwone miały punkt przewagi. Polska atakująca wróciła na boisko po chwilach słabości w kolejnej partii i nie zawodziła (4:3). Po akcji Malwiny Smarzek różnica wynosiła już dwa oczka na korzyść Polek, a po kolejnym prostym błędzie Czeszek, jak kiwka w aut, było 8:5 na przerwie technicznej. Po powrocie na boisko blok rywalek obiła jedna z liderek zespołu w tym meczu – Malwina Smarzek. Po ataku Havlickovej Czeszki zbliżyły się na dwa oczka, ale to Polki kontrolowały boiskowe wydarzenia. Działał chociażby blok, wciąż w ataku nie zawodziła także Kąkolewska i było już 13:7. Podopieczne trenera Pommera na przerwie technicznej numer dwa po ataku Martyny Grajber i udanym bloku Kąkolewskiej przegrywały 9:16. Biało-czerwone spokojnie kontrolowały to, co się działo na boisku, Czeszki zbliżyły się co prawda przy zagrywce Havlickovej na 12:17, ale po znakomitej zagrywce Moniki Bociek było już 19:12. Aneta Havlickova udanymi atakami starała się poderwać swój zespół do walki, ale po bloku na tej zawodniczce i ataku Smarzek tablica pokazała już wynik 23:16. Atak niezawodnej Malwiny Smarzek na 24:18 dał już piłki meczowe dla Polek, rywalki obroniły dwie z nich, ale ataku Moniki Bociek nie zdołały już obronić.

Czechy – Polska 1:3
(27:25, 20:25, 21:25, 20:25)

Składy zespołów:
Czechy: Kossanyiova (12), Mlejnkova (12), Toufarova (12), Struskova (7), Nachmilnerova (2), Vincourova (1), Dostalova (libero) oraz Havlickova (9), Purchartova (8), Kohoutova (3), Smutna (1), Bednárová (1), Vankova (libero) i Kojdova
Polska: Kąkolewska (18), Grajber (9), Efimienko (7), Polak (5), Tomsia (4), Wołosz (3), Witkowska (libero) oraz Smarzek (16) i Bociek (9)

Zobacz również:
Wyniki Final Four 2. dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved