Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Walki o strefę medalową ciąg dalszy, już bez Polaków

ME: Walki o strefę medalową ciąg dalszy, już bez Polaków

fot. Aleksandra Twardowska

Przedwcześnie biało-czerwoni zakończyli rywalizację w tegorocznych mistrzostwach Europy. Walka o tytuł najlepszej ekipy Starego Kontynentu nabiera tempa. W ćwierćfinałach zabraknie również obrońców tytułu. Rywalizacja o miejsce w czołowej czwórce zapowiada się jednak interesująco, obok ekip będących faworytem od początku mistrzostw byliśmy bowiem świadkami kilku niespodzianek.

Po meczu barażowym z Turkami na reprezentację Włoch już czekali Belgowie. Podopieczni Vitala Heynena swoimi dobrymi występami w fazie grupowej udowodnili, że stać ich na walkę o medale. Określani już mianem „czarnego konia” rozgrywek Belgowie zgodnie podkreślali, że nie obawiają się żadnego przeciwnika. – Przede wszystkim czujemy się pewnie również przed tymi ćwierćfinałami. Włosi mają podobny skład do tego, którym grali podczas Ligi Światowej. Nie dokonali zbyt wielu zmian. A porównując naszą grę z tą, jaką prezentowaliśmy wówczas, teraz gramy dużo lepiej – Strefie Siatkówki mówił Sam Deroo. Azzurri w fazie grupowej nie pokazali pełni swoich możliwości, jednak w konfrontacji z zespołem Josko Milenkovskiego nie pozwolili rywalom na zbyt wiele. W meczu barażowym jedynie w ostatniej partii Turcy zdołali zbliżyć się do rywali, ekipie z Półwyspu Apenińskiego udało się odrzucić rywali od siatki. Trener Blengini nie musiał szczególnie rotować składem, korzystając jedynie ze zmian zadaniowych. Azzurri pokazali lepszą siatkówkę niż podczas pierwszej fazy rozgrywek, włoska maszyna wydaje się więc rozkręcać. Przed rozpoczęciem mistrzostw Włosi typowani byli jako jeden z faworytów rozgrywek, znakomita postawa Belgów nieco wyrównała szanse obu ekip, jedno jest pewne, podobnie jak w przypadku wcześniejszych spotkań z udziałem zespołu Vitala Heynena możemy oczekiwać walki.



W drugim ćwierćfinale rozgrywanym w katowickim Spodku obok zwycięzców grupy B – reprezentacji Niemiec zobaczymy inny zespół, który na pierwszym etapie rozgrywek walczył w Szczecinie. Reprezentanci Czech w środowy wieczór zostali autorem największej sensacji podczas tegorocznych mistrzostw Europy. Nasi południowi sąsiedzi zagrali bez kompleksów, mając przed sobą aktualnych mistrzów Starego Kontynentu, nie zamierzali nic ułatwiać rywalom, a takie nazwiska jak Ngapeth, Rossard czy Toniutti po drugiej stronie siatki zdawały się nie robić wrażenia na drużynie Michala Nekoli. Poza konsekwencją w zagraniach w ataku uwagę zwracała stosunkowo niewielka liczba popełnianych błędów własnych, Czesi szanowali piłkę, pozwalając mylić się rywalom. Pracujący z reprezentacją Czech Fabio Storti zwrócił uwagę właśnie na cierpliwość swojego zespołu. Czy gra, która pozwoliła Czechom wyrzucić z turnieju Francuzów, wystarczy jednak na pokonanie solidnie grających Niemców? Siatkarze obu ekip mierzyli się kilka dni temu w fazie grupowej, mecz zakończył się zdecydowanym triumfem podopiecznych Andrei Gianiego. I mimo dobrej postawy Czechów w starciu barażowym niezmiennie to Grozer i jego koledzy stawiani są w roli faworyta tego ćwierćfinału.

Również typowania firmy LVBet wskazują na obecność w półfinałach ekip z Włoch i Niemiec. Za każdą postawioną na Italię złotówkę można otrzymać 1,46 zł, podczas gdy szanse Belgów oceniane są nieco niżej i tutaj kurs wynosi 2,45 zł. Większa dysproporcja dzieli drugi duet, gdzie stawka dla faworyta z Niemiec to jedynie 1,17 zł, a w przypadku Czechów mamy 4,25 zł.

W Krakowie czekają na nie mniej interesujące starcia. I tak o miejsce w czołowej czwórce powalczą zwycięzcy „polskiej” grupy Serbowie z reprezentacją Bułgarii. Serbowie, podobnie jak Belgowie, Rosjanie i Niemcy, przez pierwszą fazę przebrnęli z kompletem zwycięstw. Jedynie Estończycy sprawili nieco więcej kłopotów ekipie Nikoli Grbicia. Teraz przed Serbami poważny sprawdzian, to właśnie starcie Bułgarów z Serbami zapowiada się jako bardziej emocjonujące z krakowskich ćwierćfinałów. Bułgarzy mają za sobą niezły występ w barażach. W konfrontacji z Finami zespół Plamena Konstantinowa miał swoje słabości, finalnie jednak kontrolując sytuację, pokonał rywali. Środowe spotkanie było kolejnym, w który z dobrej strony pokazał się Cwetan Sokołow, atakujący Bułgarów nie tylko był liderem pod względem zdobyczy punktowych (21 oczek), ale również gwarantował wysoki poziom efektywności zagrań. W konfrontacji z Serbami ekipa Konstantinowa nie jest faworytem, ma jednak argumenty pozwalające sprawić rywalom niemałe problemy.

Murowanego faworyta ma drugi z ćwierćfinałów w Krakowie. Tym razem dyspozycję grających ze zmiennym szczęściem Słoweńców sprawdzi reprezentacja Rosji. Sborna mimo mocnej przebudowy składu już wyrosła do roli asa w rozgrywkach. Podopieczni trenera Szlapnikowa w przedturniejowych spotkaniach towarzyskich, jak chociażby podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, nie pokazali pełni swoich możliwości. Teraz odmieniona reprezentacja Rosji bezlitośnie punktuje kolejnych rywali. Dowodem dobrej dyspozycji Grankina i jego kolegów były wyniki z fazy grupowej. Teraz Sborna podejmie aktualnych wicemistrzów Europy, zespół, który z walki o mistrzostwo wyeliminował biało-czerwonych. Spotkanie rosyjsko-słoweńskie w fazie grupowej zakończyło się w trzech setach. Mimo że więcej plusów stawia się po rosyjskiej stronie siatki, podopieczni trenera Kovaca nie zamierzają składać broni. – Widzieliśmy w poprzednim spotkaniu, że też jesteśmy w stanie podjąć walkę z tym rywalem. Rosjanie nie są jakimiś potworami. Będziemy starali się zagrać z nimi tak dobrze, jak w tym spotkaniu i dać z siebie najwięcej jak potrafimy i dlaczego by nie wygrać również i tego meczu – mówił przed meczem Alen Pajenk.

Typowania LVBet jasno wskazują na Rosję jako faworyta meczu ze Słowenią. Za każdą postawioną na Sborną złotówkę można otrzymać jedynie 1,22 zł, podczas gdy stawka w przypadku triumfu Słowenii wynosi 3,7 zł. W drugim z krakowskich spotkań triumf Serbii wyceniono na 1,34 zł, w przypadku wygranej Bułgarów za każdą postawioną złotówkę otrzyma się 2,9 zł.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved