Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Waldemar Wspaniały: Ten system jest dla mnie niezrozumiały

Waldemar Wspaniały: Ten system jest dla mnie niezrozumiały

fot. Katarzyna Antczak

– Jeden i drugi zespół na pewno zagrają pod dużą presją. ZAKSA na pewno w pierwszym meczu pod większą, bo gra na wyjeździe i zagra pewnie przy pełnej Atlas Arenie. To będzie z pewnością atut PGE Skry. Ja uważam, że wygra ZAKSA. Zresztą wyniki w tym sezonie, od samego jego początku, pokazują, że jest faworytem – mówi Onetowi były trener reprezentacji Polski i twórca największych sukcesów kędzierzynian, Waldemar Wspaniały.

Kto pana zdaniem zostanie w tym roku mistrzem Polski?



Waldemar Wspaniały:  Nie mam innego wyjścia, tylko muszę powiedzieć, że wygra ZAKSA. Zresztą wyniki w tym sezonie, od samego jego początku, pokazują, że jest faworytem. W zasadzie przez całe rozgrywki prowadziła w tabeli, choć od kilku spotkań nie gra Kevin Tillie. To chyba najlepszy zawodnik w składzie ZAKSY i wielka strata. Z drugiej strony w Bełchatowie nie zagra Michał Winiarski, ale wydaje mi się, że pozycja Tillie w ZAKSIE była w całej układance ważniejsza. Na pewno trzymam kciuki za kędzierzynian, ale zobaczymy, co się stanie na parkiecie.

ZAKSA to zespół, który radzi sobie świetnie przez cały sezon, a jest to zasługa systemu gry, który wprowadził Ferdinando de Giorgi.

– Na pewno gra konsekwentnie, ma wytrenowane elementy i nie ma w jej grze przypadku. Ta gra może się podobać, jest skuteczna i widowiskowa. Na pewno ma problemy, kiedy słabiej przyjmuje zagrywkę. To niestety było widać w rywalizacji w Lidze Mistrzów z Biełgorodem. Widać było, że to problem kędzierzynian. Zresztą to nic nowego, że problemy ma każdy zespół, który źle przyjmuje serwis. Także bełchatowianie. ZAKSA nie ma takiego zawodnika jak Bartek Kurek, który na podwójnym bloku po źle przyjętej piłce potrafi atakować. Jeden i drugi zespół ma swoje atuty i ma wady, myślę, że ZAKSA prezentuje lepszy system gry i będzie lepiej przygotowana do rywalizacji. Wszystkie przypuszczenia pójdą jednak w niepamięć, zadecyduje boisko, dzień i godzina, w których zacznie się spotkanie.

Czy rewanżowe spotkanie, które mistrz Polski rozegra na swoim terenie, będzie dodatkowym atutem?

– Po to ten zespół był budowany i walczył przez cały sezon, by zająć pierwsze miejsce w tabeli i mieć ten właśnie atut. Natomiast sam system rozgrywania play-off, finałów i półfinałów jest dla mnie niezrozumiały. Nie może być tak, że o medalu zadecyduje przypadek. Nie daj Boże, to jest możliwe, że zespół, który przegra ostatni mecz, zdobędzie mistrzostwo Polski. To jest ewenement na skalę światową, nie mający nic wspólnego z duchem sportu. Oby się tak nie stało. Widać było w półfinałach, że to szło w tym kierunku, przecież ostatnie sety grano rezerwami. Ale nie o to chyba chodzi, prawda?

*Cały wywiad Krzysztofa Gawła na www.eurosport.onet.pl

źródło: eurosport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved