Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > W Nysie potwierdzają zainteresowanie miejscem w PlusLidze

W Nysie potwierdzają zainteresowanie miejscem w PlusLidze

Kibiców Łuczniczki Bydgoszcz zaniepokoiły informacje o możliwości odstąpienia miejsca w PlusLidze innemu klubowi. Prezes Sieńko wymienił trzy ośrodki, zainteresowane odkupieniem miejsca w ekstraklasie od bydgoszczan, ale w Kielcach już zaprzeczyli. Potwierdzenie przyszło jednak z czwartego ośrodka – z Nysy.

W wypowiedzi dla Gazety Wyborczej prezes Łuczniczki Bydgoszcz poinformował, że otrzymał trzy propozycje odkupienia miejsca w PlusLidze – z Gliwic, Kielc i Częstochowy. Przyznał również, że wciąż prowadzi rozmowy z władzami miasta na temat pomocy klubowi i wysokości dotacji w przyszłym sezonie. W bydgoskim ratuszu nie ukrywają zaskoczenia i jednocześnie zdziwienia możliwym ruchem Sieńki. – Prezes Sieńko poinformował prezydenta Bruskiego o możliwości sprzedania akcji Łuczniczki w poprzednim tygodniu – potwierdza Adam Soroko, zastępca dyrektora wydziału sportu i edukacji Urzędu Miasta. – Prezydent Bruski był bardzo zaskoczony, zresztą jak my wszyscy, bo nikt się czegoś takiego nie spodziewał. Tym bardziej, że kilka miesięcy temu podpisaliśmy z klubem dwuletnią umowę, która gwarantowała Łuczniczce cztery miliony złotych. Ta umowa obowiązuje do 31 grudnia 2019 roku. Pragnę zaznaczyć, że Łuczniczka jest największym beneficjentem z pięciu klubów, z którymi podpisaliśmy takie same umowy. Prezydent już podjął działania, by zapobiec czarnemu scenariuszowi. Poprosił o zwołanie w trybie pilnym Rady Sportu, by zapoznać ją z problemem i znaleźć wyjście z tej trudnej sytuacji. Prezydent Bruski widzi problem całościowo i nie zapomina chociażby o dzieciach i młodzieży, którzy trenują w Chemiku i zespół seniorów był dla nich wzorem, do którego dążyli. Prezydent zapewnia, że będzie robił wszystko, by zawodowa siatkówka na najwyższym poziomie nie zniknęła z mapy Bydgoszczy – twierdzi Soroko, cytowany przez Express Bydgoski.



Zdziwieni wypowiedzią są również działacze w Kielcach. – Może Łuczniczka chce sprzedać miejsce, ale my nie jesteśmy tym zainteresowani – ucina spekulacje prezes Jacek Sęk. I dodaje: – Chcemy przystąpić do rozgrywek w pierwszej lidze. Czas mamy do 15 czerwca, gdyż do tego dnia trzeba zgłosić się do rozgrywek. Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi sponsorami, w przyszłym tygodniu spotkam się z władzami Kielc. Bez wsparcia miasta nie będzie możliwe utrzymanie zespołu nawet na pierwszoligowym poziomie – przyznaje prezes kieleckiego klubu.

Okazuje się, że faktycznie Łuczniczka otrzymała taką ofertę, ale z… Nysy. – Około miesiąc temu, poprzez agencję menedżerską, wysłaliśmy takie zapytanie – mówi Jacek Jaczenia, prezes Stali, która występuje w I lidze. – Aktualnie jesteśmy na etapie poszukiwania sponsora strategicznego. Mocno jest w to zaangażowany burmistrz. W Nysie wszyscy marzą, żeby PlusLiga u nas zagościła i żeby wróciły lata świetności, kiedy graliśmy z powodzeniem w elicie. Mamy piękną i nową halę, która regularnie się zapełnia. Nie chcemy tego entuzjazmu zmarnować – podkreśla prezes klubu na łamach Expressu Bydgoskiego. W Nysie potwierdzają więc, że propozycja była, ale twierdzą, że rozmowy zakończyły się fiaskiem.

Będziemy śledzić dalsze losy tej sprawy i z niepokojem oczekiwać wyjaśnienia dalszych losów Łuczniczki Bydgoszcz.

 

źródło: Echo Dnia, Express Bydgoski

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved