Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Tomasz Kryński: Ten sezon był dla nas ogromnym wyzwaniem

Tomasz Kryński: Ten sezon był dla nas ogromnym wyzwaniem

fot. Katarzyna Bucka

– Sezon był bardzo wymagający szczególnie po rocznej przerwie w grze. Był to również mój debiut w pierwszoligowych rozgrywkach, gdzie wiele rzeczy było dla mnie nowością. Pomimo ostatecznego wyniku prywatnie zaliczam ten sezon do udanych – stwierdził Tomasz Kryński, atakujący Exact Systems Norwida Częstochowa.

Zdążyłeś już ochłonąć po sezonie? Emocje po walce o utrzymanie opadły?



Tomasz Kryński: – Zdecydowanie tak. Nie była to przyjemna sytuacja, ale uważam, że ostatnie dwa tygodnie w zupełności wystarczyły, żeby dojść do siebie, bo nie ukrywajmy, ale ten sezon był dla nas ogromnym wyzwaniem i nie tak wyobrażaliśmy sobie jego zakończenie.

Bardzo często w tym sezonie byliście o krok od zwycięstwa. Było kilka spotkań, w których mogliście sięgnąć po trzy punkty, a kończyło się przegranymi tie-breakami. W początkowej fazie rozgrywek brakowało wam doświadczenia, czego zabrakło na końcu?

– Równo połowa naszych spotkań rozegranych w tym sezonie kończyła się dopiero w piątej partii. Zabrakło trochę pewności, determinacji i chłodnej głowy w decydujących momentach. Na początku sezonu stanowczo brakowało doświadczenia i obycia na pierwszoligowych parkietach. Z każdym meczem widziałem coraz skuteczniejszą grę, lecz to nie wystarczyło, żeby przełamać złą passę piątego seta.

Czy był w tym sezonie jakiś moment zwątpienia, czy starałeś się odsuwać od siebie te kolejne porażki?

Obecny sezon był dość długi i bardzo wymagający. To normalne, że w takim okresie pojawiają się gorsze momenty. Osobiście pomimo licznych niepowodzeń chciałem wynosić z tych spotkań cenne lekcje i nie rozpamiętywać przegranych, a jak wszyscy wiemy, to porażka uczy nas więcej od zwycięstwa. Dość systematyczne klęski w tie-breakach nie były niczym przyjemnym, lecz był to bardzo silny i skuteczny bodziec do jeszcze większej pracy.

W tym sezonie dostawałeś sporo szans na grę. Czujesz, że je wykorzystałeś?

Przede wszystkim cieszy mnie fakt, że te szanse dostawałem oraz że te lepsze mecze zdecydowanie przeważały nad słabszymi. Uważam, że swoje szanse wykorzystałem na tyle, na ile mogłem. Z racji dość długiej przerwy spowodowanej kontuzją nie sądziłem, że będę miał liczne okazje do gry. Każdą szansę do grania starałem wykorzystać jak najlepiej potrafiłem i wszystkie treningi oraz całe dotychczasowe doświadczenie koncentrować właśnie na tym pojedynczym, cotygodniowym spotkaniu.

Czy był jakiś moment w tych rozgrywkach, który szczególnie zapamiętałeś?

Szczerze mówiąc, to cały sezon bardzo dobrze zapamiętam pod jednym słowem: tie-break. Z poszczególnych momentów sezonu wyjątkowo utkwiło mi w pamięci wyjazdowe spotkanie w Suwałkach, gdzie prowadząc 2:0 z liderem tabeli na jego własnym terenie, przegraliśmy 15:17 w tie-breaku. Był to mecz, który obfitował w liczne zwroty akcji, kontrowersyjne decyzje sędziowskie oraz mieszankę negatywnych i pozytywnych emocji.

Mimo walki na boisku Norwid nie może zaliczyć tego sezonu do udanych, a jaki ten sezon był dla Tomasza Kryńskiego?

Jak już powiedziałem wcześniej, ten sezon był bardzo wymagający szczególnie po rocznej przerwie w grze. Był to również mój debiut w pierwszoligowych rozgrywkach, gdzie wiele rzeczy było dla mnie nowością. Pomimo ostatecznego wyniku prywatnie zaliczam ten sezon do udanych. Była też zdrowa rywalizacja z Michałem (Kaczyńskim – przyp. red.), która pozwoliła na ciągły rozwój naszych umiejętności. Sezon już zakończony i pomimo lekkiego niedosytu kończę go z pozyskaniem ogromnego doświadczenia, które mam nadzieję zaprocentuje w dalszej siatkarskiej przygodzie.

Z jakimi nadziejami przystępowałeś do tego sezonu? Co dała ci gra na zapleczu PlusLigi?

Na pewno chciałem odbudować się zarówno fizycznie, jak i psychicznie po sporej nieobecności na boisku. Miałem również prywatne założenia, które w znacznej części zostały zrealizowane. Oficjalnym celem było miejsce w ósemce, lecz poziom ligi pokazał, że jeszcze wiele nauki przed każdym z nas. Gra na zapleczu PlusLigi nauczyła mnie głównie pokory i cierpliwości. To boisko weryfikuje wartość i umiejętności drużyny, a nie poszczególne jednostki. Zwycięża drużyna, w której cały zespół prezentuje wysoki i równy poziom swojej gry.

Myślisz już o tym, co będzie w kolejnym sezonie? Jakie masz plany na najbliższy czas?

Staram się nie wybiegać zbytnio w przyszłość i nie układać scenariuszy, bo często prowadzą do sporego rozczarowania. Skupiam się na tym, co jest teraz. Po trzytygodniowym odpoczynku wznowiliśmy treningi w klubie, a głód siatkówki mocno powrócił. Rozgrywki I ligi dobiegły końca, jednak nadal czekam na wyeliminowanie kilku niewiadomych. Na początku maja odbędą się finały Akademickich Mistrzostw Polski, w których liczę na uzyskanie dobrych rezultatów z moją akademicką drużyną. Na pewno najbliższy czas chcę spędzić aktywnie, aby stale podtrzymywać formę fizyczną i być w ciągłym ruchu. Mam nadzieję, że najbliższy okres będzie przynosił same pozytywne informacje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved