Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Thibault Rossard: O wygranej rywali zadecydowały niuanse

Thibault Rossard: O wygranej rywali zadecydowały niuanse

Francuski przyjmujący nie rozpoczął co prawda spotkania w pierwszej szóstce Asseco Resovii w środowym starciu przeciwko ekipie Azimutu Modena, co nie przeszkodziło mu zaprezentować się z bardzo dobrej strony, w momencie kiedy już się na boisku pojawił. – Zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Kilka naszych błędów w tie-breaku zaważyło o zwycięstwie przeciwników – powiedział po spotkaniu.

Solidnie postraszyliście mistrza Włoch. Czego zabrakło do wygranej?



Thibault Rossard:  Odrobiny szczęścia i cierpliwości. Byliśmy przygotowani do walki o każdą piłkę i tak też staraliśmy się grać. Myślę, że udało nam się połowicznie, bo przecież wczorajszy wynik nie przekreśla jeszcze ostatecznie naszych szans na przejście do kolejnej fazy tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Na pewno zaprezentowaliśmy się lepiej niż podczas grupowych zmagań z Civitanovą, a to cieszy, bo przecież Azimut jest drużyną z tej samej półki. Myślę, że przed rewanżem nie stoimy na straconej pozycji.

Czy zespół Azimutu Modena czymś was zaskoczył?

– Nie, raczej nie. Wszyscy doskonale wiedzieliśmy, jakie są słabe punkty tego zespołu i staraliśmy się je wykorzystać w najlepszy dla nas sposób. Myślę, że o ostatecznym triumfie rywali zadecydowały niuanse. W najważniejszym momencie u gości zaczął jednak działać blok, co jest jedną z ich największych broni. My ryzykowaliśmy zagrywką i to się opłaciło, gdyż rozgrywający gości musiał dogrywać do siatki bardzo wiele piłek sytuacyjnych. Niestety zespół z Modeny miał w swoich szeregach świetnie dysponowanego Earvina Ngapetha, który kończył wprost niemożliwe  piłki.

Earvin Ngapeth – rozumiem, że byłeś skarbnicą wiedzy dla trenera Kowala na temat tego zawodnika?

– Znamy się z Earvinem od wielu lat, gramy razem w reprezentacji i oczywiście starałem się coś podpowiedzieć naszemu trenerowi na jego temat, tylko że z Ngapethem jest taki problem, że jest na tyle nieszablonowym zawodnikiem, że bardzo trudno znaleźć jego słabe punkty. Bezsprzecznie jednak jest on motorem napędowym dla zespołu z Modeny.

Azimut Modena był napędzany przez Ngapetha, a wy przez rzeszowską publiczność. Dawno nie było tak głośno w hali na Podpromiu.

– Jak najbardziej, atmosfera siatkarskiego święta udzieliła się również kibicom. Mieliśmy w tym spotkaniu swoje kryzysy, jednakże przy dopingu naszych fanów byliśmy w stanie wspiąć się na wyżyny naszych umiejętności i walczyć do ostatniej piłki o zwycięstwo w tym meczu. Myślę, że to spotkanie mogło się podobać i kibice wrócili do domów zadowoleni, pomimo tego, że nie osiągnęliśmy satysfakcjonującego ich wyniku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved