Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Talenty ponownie zremisowały z pierwszoligowym Norwidem

Talenty ponownie zremisowały z pierwszoligowym Norwidem

7 maja w hali IX Liceum Ogólnokształcącego im. C.K. Norwida po raz drugi odbył się mecz pomiędzy zawodnikami pierwszoligowego Exact Systems Norwida a siatkarzami, którzy byli związani z częstochowskim klubem. Na parkiecie można było zobaczyć między innymi trenera GKS-u Katowice – Piotra Gruszkę. Podobnie jak w zeszłym roku spotkanie zakończyło się remisem.

Exact Systems Norwid Częstochowa od wielu lat zajmuje się szkoleniem młodych adeptów siatkówki. Wiele osób, które na początku swojej przygody z siatkówką związane były z Norwidem, obecnie gra w PlusLidze. W drugim meczu Talenty Norwida vs Norwid Częstochowa wystąpili Piotr Gruszka (trener GKS-u Katowice), Grzegorz Pająk (Aluron Virtu Warta Zawiercie), Bartłomiej Krulicki (GKS Katowice), Bartosz Janeczek (BBTS Bielsko-Biała), Kamil Kwasowski (Cerrad Czarni Radom), Krzysztof Modzelewski (Lindemans Aalst), Marcin Kryś (Cuprum Lubin), Łukasz Swodczyk (Aluron Virtu Warta Zawiercie) i Michał Żuk (Aluron Virtu Warta Zawiercie).



Samo spotkanie trwało cztery sety – każdy grany do 15 punktów. Na początku meczu kilkoma ciekawymi zagraniami popisał się Piotr Gruszka, jednak przy stanie 5:4 dla swojego zespołu został zmieniony przez Kamila Kwasowskiego. Szybko po ataku przez środek Mateusza Zawalskiego na tablicy wyników pojawił się remis (6:6), a za sprawą skutecznych bloków pierwszoligowiec powiększył prowadzenie (11:8). Chociaż po kiwkach Grzegorza Pająka i Kwasowskiego talenty złapały kontakt punktowy, to as Adama Smolarczyka i zagrywka w siatkę przeciwników dały zwycięstwo zespołowi Radosława Panasa (15:11).

Druga odsłona od początku toczyła się pod dyktando talentów. Przy zagrywkach Pająka kolejne kontrataki kończył Michał Żuk i siatkarze prowadzeni przez Stanisława Gościniaka wyszli na prowadzenie 6:1. Po stronie talentów nie brakowało efektownych zbić. W końcówce skutecznie funkcjonowała gra przez środek i bloki Pająka oraz Łukasza Swodczyka. Atak po skosie Bartosza Janeczka zamknął tę odsłonę (15:7). Przy zagrywkach Kamila Gromadzkiego w trzeciej partii pierwszoligowcy wyszli na prowadzenie 5:0. Nie brakowało ciekawych wymian, a na pozycji rozgrywającego zagrał Kamil Kwasowski. To po jego kiwce goście złapali kontakt punktowy (6:7). W uderzeniu pozostawali jednak zawodnicy trenera Panasa. Mocny atak po bloku w aut Damiana Koguta dał prowadzenie w meczu jego zespołowi (15:12).

Spotkanie było nie tylko formą podziękowania dla sponsorów i kibiców, ale również dla zawodników grup młodzieżowych, którzy w przerwach pomiędzy setami byli zapraszani na środek. Dodatkowo przed czwartym setem najmłodsi adepci siatkówki mogli poodbijać piłkę z siatkarzami plusligowych zespołów. Piłki małym zawodnikom rozgrywał Piotr Gruszka.

Czwarta partia początkowo toczyła się po myśli gości, jednak skuteczne zagrania Dominika Miarki i Adama Smolarczyka zmniejszyły dystans punktowy (10:8). Pierwszoligowcom nie udało się wygrać, po asie Swodczyka siatkarze Stanisława Gościniaka mieli kolejne piłki setowe. Na ostatnią akcję na parkiet wszedł sam mistrz świata z Meksyku. Po jego rozegraniu atak zdecydowanie skończył Bartłomiej Krulicki (15:12) i cały mecz zakończył się remisem 2:2. – Fajna inicjatywa i fajna forma podziękowania kibicom za sezon pierwszoligowy, a dla nas to zawsze okazja do wspomnień. Fajnie, że ci absolwenci przyjeżdżają i chcą się spotykać, bo to jest miłe – przyznał Piotr Gruszka. – To jest sentyment, super inicjatywa, bo na pewno każdy z nas coś zawdzięcza temu klubowi. Cieszę się, że mogę być tu drugi raz, spotkać się z tymi ludźmi, nauczycielami, z którymi tu spędzałem czas – dodał szkoleniowiec.

Siatkarze z plusligowych zespołów swój sezon zakończyli dwa tygodnie temu, Norwid w połowie marca. W poniedziałkowym meczu mimo nie najwyższego poziomu sportowego kibice mogli oglądać również bardziej zacięte akcje. – Jak najbardziej miło wrócić. Mam pierwszy raz przyjemność pojawienia się w tej hali, bo za moich czasów jej jeszcze nie było nawet w planach. Bardzo fajna inicjatywa. Szkoda, że tak mało tych absolwentów przyjeżdża, bo niektórzy też mają jeszcze sezon, inni niedługo jadą na zgrupowanie reprezentacji, więc korzystają z wolnego czasu. Ja tylko życzyłbym sobie, żeby w przyszłych latach był normalny poziom sportowy. Ale jeżeli zespoły są tak długo po sezonie, to ciężko chyba o utrzymanie formy sportowej, jednak sama inicjatywa jest bardzo fajna – skomentował Grzegorz Pająk.

Nie tylko absolwenci cieszyli się z możliwości rozegrania pokazowego meczu. – Cieszymy się, że nasi starsi koledzy ponownie nas odwiedzili. Fajnie jest się spotkać. Z niektórymi z nich część nas w murach Norwida grała, trenowała, z innymi znamy się z boisk, czy na co dzień możemy ich pooglądać w telewizji. To bardzo ciekawe wydarzenie, które podsumowuje sezon w naszym wykonaniu – powiedział libero Exact Systems Norwida, Bartosz Zieliński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved