Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Szymura: Jestem wolnym zawodnikiem. AZS twierdzi inaczej

Szymura: Jestem wolnym zawodnikiem. AZS twierdzi inaczej

O Rafała Szymurę, młodego przyjmującego, spór toczą AZS Częstochowa i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Utalentowany siatkarz w sparingach broni barw mistrza Polski. Gdzie w końcu wyląduje? – Ostatecznością będzie sąd i wyjaśnianie sprawy tą drogą – mówi Rafał Szymura.

Jestem wolnym zawodnikiem. Pojawiły się jednak problemy z podpisaniem przez częstochowskich działaczy dokumentów i czekam. To się ciągnie już od maja, a ja niewiele mogę na to poradzić. Mój menedżer był już dwa razy w Częstochowie, niestety nic nie udało mu się do tej pory załatwić – tłumaczy na łamach Przeglądu Sportowego zawodnik. – Częstochowa mnie blokuje. Zebrał się tam nowy zarząd, nie wiem, jakie jest ich stanowisko. Blokował mnie stary zarząd klubu, który uważał, że mój kontrakt był ważny, a moim zdaniem tak nie było. Ostatecznością będzie sąd i wyjaśnianie sprawy tą drogą, ale to potrwa pewnie około dwóch miesięcy. Przez ten czas nie będę mógł grać, tylko pozostanie mi czekać na rozstrzygnięcie – dodaje.



Działacze spod Jasnej Góry są pewni, że wiąże go z AZS-em umowa. – Sprawa jest dla mnie jasna. Rafał podpisał z klubem aneks do umowy, w którym co prawda znalazł się błąd, ale moim zdaniem nie ma on wpływu na ważność tego dokumentu. Na razie nikt mnie oficjalnie nie poinformował, że jest inaczej. Dementuję informację, że PZPS wypowiedział się na ten temat, przyznając rację drugiej stronie – mówi „Super Expressowi” prezes AZS-u Kamil Filipski. Szymura nie dostał z AZS-u listu czystości oznaczającego, że jest wolnym graczem.

Z kolei kędzierzynianie oficjalnie stoją z boku i zaznaczają, że sprawa rozliczenia się siatkarza z poprzednim pracodawcą ich nie dotyczy. – Rafał chce u nas grać, ale nie jest naszym zawodnikiem. Mamy umowę przedwstępną, że gdy będzie dysponował listem czystości z AZS-u, może podpisać z nami kontrakt. Nie chcemy się mieszać do ustaleń gracza z jego ostatnim klubem, nie jesteśmy tu stroną – przekonuje Sebastian Świderski, prezes ZAKSY. Niewykluczone, że sprawa skończy się w sądzie polubownym przy PZPS-ie.

źródło: Przegląd Sportowy, Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved