Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Strefowe podsumowanie 2015 roku – maj

Strefowe podsumowanie 2015 roku – maj

fot. Tomasz Tadrała

Maj był miesiącem, w którym rozstrzygały się losy mistrzostwa Polski kobiet. Podczas gdy panie walczyły o złoto Orlen Ligi, w PlusLidze trwały pierwsze ruchy kadrowe. Chociaż w dalszym ciągu o brązowy medal walczył Jastrzębski Węgiel i Skra Bełchatów, to inne zespoły szalały na rynku transferowym.

Pierwszego dnia maja odbył się pierwszy mecz finałowy Orlen Ligi, w którym Chemik Police podejmował Atom Trefl Sopot. Policzanki, z Małgorzatą Glinką-Mogentale na czele, były niekwestionowanymi faworytkami potyczki, jednak zmobilizowane sopocianki już w premierowym spotkaniu udowodniły, że nie zamierzają chylić czoła przed mistrzyniami Polski. Prowadzone przez liderkę, Katarzynę Zaroślińską, przyjezdne pokonały rywalki na ich własnym boisku i objęły prowadzenie w finałowej batalii. Taki obrót sytuacji rozdrażnił ekipę z województwa zachodniopomorskiego. W rezultacie Chemik wygrał trzy kolejne pojedynki i zapewnił sobie drugie z rzędu złote medale MP. Ostatni mecz finałowy Chemika z Atomem był również ostatnim spotkaniem w karierze najbardziej utytułowanej polskiej siatkarki, Małgorzaty Glinki-Mogentale. Popularna „Maggie” po wielu latach występów poza granicami Polski w 2013 roku powróciła do Orlen Ligi i walnie przyczyniła się do dwóch tytułów mistrzowskich polickiego Chemika. Pewnego rodzaju symbolem była skończona przez Glinkę ostatnia piłka meczu w Sopocie. Był to nie tylko ostatni atak Polki w potyczce finałowej, ale i w całej karierze.



W tzw. międzyczasie Skra Bełchatów w piątym meczu pokonała Jastrzębski Węgiel w „małym finale” PlusLigi, a w Orlen Lidze tego samego dokonała Muszynianka Muszyna, która okazała się lepsza od Impelu Wrocław. Rozczarowani wynikiem w lidze włodarze wrocławskiego klubu od razu przystąpili do ofensywy transferowej, a pierwszym hitem okazał się powrót po wielu latach do Polski Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. Nie próżnowali również prezesi zespołów z męskiej ekstraklasy. Do wielu przetasowań doszło wewnątrz ligowych klubów. Przychodzili także zawodnicy z innych lig. Do zespołu mistrza Polski, Asseco Resovii Rzeszów, dołączył z Cuprum Lubin Dima Paszycki, a z wypożyczenia z Politechniki Warszawskiej powrócił Aleksander Śliwka. Jednak najgłośniejszym transferem maja, jak i całego okresu transferowego, był bez wątpienia powrót do Polski Bartosza Kurka, który został nowym zawodnikiem ekipy prowadzonej przez Andrzeja Kowala. Do ZAKSY z Resovii powędrował zaś Rafał Buszek, a z ligi tureckiej znakomity francuski przyjmujący, Kevin Tillie. Kolejnym hitem ZAKSY było sprowadzenie z Serie A Belga, Sama Deroo. Grą Transferu Bydgoszcz kierować miał od przyszłego sezonu Brazylijczyk Murilo Radke, a Trefl Gdańsk utrzymał niemal cały wicemistrzowski skład.

W maju padły również rozstrzygnięcia w siatkówce młodzieżowej. Mistrzyniami Polski młodziczek zostały zawodniczki APS-u Rumia, zaś młodzików Jastrzębski Węgiel. Wśród kadetek najlepsze okazały się zawodniczki LTS-u Legionovii, a najlepszą drużyną kadetów w kraju została ekipa AKS-u Rzeszów. W Młodej Lidze triumfowała ekipa Czarnych Radom. Na niwie reprezentacyjnej zawiodły juniorki, które przegrały wszystkie trzy mecze turnieju kwalifikacyjnego do MŚ i nie zdołały wywalczyć awansu do turnieju głównego. W kompletnie odmiennych nastrojach kończyli turniej kwalifikacyjny reprezentanci Polski juniorów. Polacy w Bełchatowie odnieśli komplet zwycięstw i z dużymi apetytami oczekiwali na wrześniowy wylot do Meksyku.

Za granicą poznaliśmy mistrzów Francji. Wśród panów triumfował Tours VB, zaś u pań tradycyjnie, RC Cannes. Co ciekawe ekipa prowadzona przez Yana Fanga wygrała mistrzostwo Francji po raz 17. z rzędu. Mecz finałowy był zarazem ostatnim w karierze Victorii Ravvy. Ikona francuskiej drużyny po wywalczeniu 19. tytułu mistrzowskiego postanowiła zawiesić buty na kołku. Najważniejsze wydarzenia za granicą dla polskich kibiców działy się jednak we Włoszech. Do finału Serie A awansował bowiem Diatec Trentino z Łukaszem Żygadło w składzie. Po dwóch meczach finałowych z Modeną Volley był remis. Dwie kolejne potyczki padły jednak łupem Trentino i polski rozgrywający mógł cieszyć się z wywalczenia swojego drugiego scudetto w karierze.

Pod koniec miesiąca rozgrywki w Lidze Światowej zainaugurowali polscy siatkarze, którzy na początek mieli zmierzyć się w dwumeczu z Rosjanami. Podopieczni Stephane’a Antigi nie mogli sobie lepiej wymarzyć startu rozgrywek. W premierowej potyczce rozbili sborną 3:0, zaś w drugim pojedynku zwyciężyli po emocjonującym tie-breaku. Dobre otwarcie tych elitarnych rozgrywek przybliżyło biało-czerwonych o jeden krok do Final Six.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved