Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Bez kategorii > Strefowe podsumowanie 2015 roku – kwiecień

Strefowe podsumowanie 2015 roku – kwiecień

fot. Tomasz Tadrała

Wyjątkowo intensywny na siatkarskich parkietach kwiecień był miesiącem wielu rozstrzygnięć. Na przestrzeni tego miesiąca poznaliśmy mistrza Polski, zdobywcę Pucharu Polski. O medale walczyli też polscy kadeci i kadetki w młodzieżowych mistrzostwach Starego Kontynentu. W tym czasie wiele rozgrywek zagranicznych również dobiegło końca, a kolejni biało-czerwoni sięgali ze swoimi zespołami po medale. Pod koniec rywalizacji ligowej pojawiły się też pierwsze doniesienia transferowe….

Początek miesiąca to występy polskich kadetek i kadetów na europejskich parkietach. Walka o tytuł najlepszej ekipy Starego Kontynentu nie ułożyła się po myśli polskich siatkarek. Polki nie zwojowały Bułgarii, przy dość nierównej grze kończąc turniej na odległej, ósmej pozycji. W rozgrywkach triumfowały natomiast Rosjanki, które po emocjonującym starciu finałowym pokonały Serbki. Na najniższym stopniu podium stanęły natomiast Belgijki. Poczucie niedosytu po występie żeńskiej reprezentacji zrekompensowali siatkarze. Polscy kadeci jak burza przebrnęli przez kolejne etapy rozgrywek, w dobrym stylu awansując do wielkiego finału rozgrywek. W decydującym starciu biało-czerwoni nie dali większych szans rywalom z Italii, triumfując 3:1. Nie tylko wynik zespołowy był sukcesem Polaków, MVP rozgrywek został wybrany Bartosz Kwolek, najlepszym rozgrywającym turnieju – Kamil Droszyński.



Poza rozgrywkami młodzieżowymi na arenie międzynarodowej kibice w Polsce byli świadkami rywalizacji juniorów i juniorek w walce o mistrzostwo kraju. W turniejach finałowych mistrzostw Polski juniorów poznaliśmy ostateczne rozstrzygnięcia. W rywalizacji siatkarek triumfowały zawodniczki LTS-u Legionovii Legionowo, w finale pokonując Pałac Bydgoszcz. W konfrontacji mężczyzn turniej zdominowali zawodnicy Jastrzębskiego Węgla, jastrzębianie w walce o złoto pokonali swoich rówieśników z Gdańska.

Ze zmiennym szczęściem radzili sobie Polacy grający na co dzień za granicą i polskie ekipy walczące w europejskich pucharach. Obok rywalizacji o scudetto Diatec Trentino Łukasza Żygadły przystąpił do walki w finale Pucharu CEV. Europejskie puchary nie zakończyły się zgodnie z planem włoskiej ekipy. W decydującym starciu zespół Radostina Stojczewa po złotym secie musiał uznać wyższość rywali z Dynama Moskwa. W europejskich pucharach rywalizowały też siatkarki, w Lidze Mistrzyń o swój pierwszy, historyczny medal walczyły siatkarki Chemika Police. Policzanki nie zdołały jednak ugrać zbyt wiele, w meczu o brąz ulegając Vakifbankowi Stambuł, tym samym mistrzynie Polski zakończyły te elitarne rozgrywki na uznawanym za najgorsze dla sportowca, czwartym miejscu. Historycznym triumfem w rozgrywkach mogły natomiast pochwalić się siatkarki Eczacibasi Stambuł, które w finale pokonały Yamamay Busto Arsizio z Joanną Wołosz w składzie.

Kwiecień miał również przynieść rozstrzygnięcia w rywalizacji ekip polskiej ekstraklasy. Jeszcze przed walką w strefie medalowej czołowe zespoły PlusLigi zmierzyły się w turnieju finałowym Pucharu Polski w Gdańsku. W wielkim finale o trofeum walczyli siatkarze Resovii Rzeszów i będący sensacją rozgrywek LOTOS Trefl Gdańsk. To właśnie gdańszczanie mieli tzw. swój dzień, pokonując w decydującym spotkaniu mistrza Polski. Te rozgrywki były nie tylko potwierdzeniem dobrej dyspozycji zespołu Andrei Anastasiego w sezonie ligowym, ale także zapowiedzią emocjonujących spotkań, jakie miała przynieść faza play-off…

To, co nie udało się ekipie Andrzeja Kowala w walce o Puchar Polski, zapunktowało pod koniec miesiąca. Pewni swego rzeszowianie spokojnie dobrnęli do walki w finale PlusLigi. W decydujących spotkaniach siatkarze Resoviii ponownie mierzyli się z ekipą Andrei Anastasiego. Grając cierpliwie i konsekwentnie, zespół z Podkarpacia pozwalał rywalom co najwyżej na ugranie pojedynczych setów. W całej rywalizacji lepiej zaprezentowali się rzeszowianie, wygrywając 3:0 i sięgając po kolejny tytuł mistrza Polski. Równolegle rozpoczęła się walka o miejsce na najniższym stopniu podium. W konfrontacji jastrzębsko-bełchatowskiej nie brakowało emocji i zwrotów akcji. Prowadzony przez Roberto Piazzę Jastrzębski Węgiel wyrównał stan rywalizacji, brązowego medalistę miały wyłonić pierwsze dni maja.

Nie tylko w polskich rozgrywkach kwiecień był miesiącem ostatecznych rozstrzygnięć. Również w rozgrywkach zagranicznych toczyły się walki o tytuły mistrzowskie. I tak w rosyjskiej Superlidze siódmy tytuł mistrza Rosji zgarnęli siatkarze Zenitu Kazań. W rywalizacji ligi tureckiej dość niespodziewanie Halkbank Ankara z Michałem Kubiakiem i Marcinem Możdżonkiem w składzie uległ w decydującym meczu Arkasowi Sport Izmir. I nawet wcześniejsze wygrane w turnieju finałowym nie okazały się dla zespołu Lorenzo Bernardiego wystarczające. Zespół Polaków zakończył rozgrywki na drugim miejscu. Również w Czechach wyłoniono mistrza kraju, po dwunastu latach na tron wrócili siatkarze VK Dukli Liberec z Adrianem Patuchą w składzie. Brązowy medal z kolei zdobyła drużyna Roberta Szczerbaniuka – ČEZ Karlovarsko. Srebro musiało wystarczyć kolejnemu z Polaków – Stanisław Wawrzyńczyk, grający na co dzień w austriackim Aich/Dob, wraz ze swoim zespołem przegrał walkę o mistrzostwo kraju. Złoto padło łupem Hipo Tirolu VT.

Przy rozgrywkach zmierzających ku końcowi pojawiły się pierwsze doniesienia transferowe. Obok rozmów i pierwszych przedłużeniach kontraktów (głównie w klubach PlusLigi) sporą niespodziankę sprawili swoim kibicom włodarze Czarnych Radom. To właśnie w kwietniu radomianie potwierdzili pozyskanie nowego szkoleniowca, po kilku latach do Polski miał wrócić Raul Lozano. Nową ofertę otrzymał również szkoleniowiec mający niemałe już doświadczenie w PlusLidze, trener AZS-u Politechniki Warszawskiej – Jakub Bednaruk, objął po Jacku Nawrockim reprezentację Polski juniorów, łącząc pracę z reprezentacją z prowadzeniem stołecznego klubu.

Podczas gdy w Polsce coraz bardziej popularny i nagłaśniany był temat gry Wilfredo Leona w reprezentacji Polski, pozyskaniem kolejnego naturalizowanego reprezentanta mogli pochwalić się azzurri. Potwierdzając wcześniejsze doniesienia, Włosi oficjalnie ogłosili, że najbliższy sezon reprezentacyjny ma być pierwszym dla jednego z czołowych siatkarzy na świecie – Osmany Juantoreny – w barwach Italii. Jak pokazały kolejne miesiące, nie był to jednak koniec zmian w ekipie z Półwyspu Apenińskiego…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Bez kategorii

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved