Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Straszimira Simeonowa: Polska liga jest silna

Straszimira Simeonowa: Polska liga jest silna

fot. FIVB

– Po wakacjach dostałam propozycję od dwóch drużyn rosyjskich, ale właśnie ze względu na rodzinę postanowiłam je odrzucić. Czekałam na inną propozycję z miejsca bliższego mojej ojczyźnie. Dlatego gdy dostałam ofertę z Chemika, zdecydowałam się ją zaakceptować. To dobre miejsce dla mojego męża i dziecka – powiedziała Straszimira Simeonowa, nowa środkowa Chemika Police.

Straszimira Simeonowa z wielu siatkarskich pieców jadła chleb, grając nie tylko w różnych ligach, ale również w europejskich pucharach oraz rozgrywkach reprezentacyjnych. Ostatnio wystąpiła w czempionacie Starego Kontynentu, w którym jednak Bułgarki nie osiągnęły znaczącego rezultatu. Po turnieju zrobiła sobie przerwę, a na początku grudnia podpisała kontrakt z Chemikiem Police. – W wakacje grałam z reprezentacją Bułgarii w mistrzostwach Europy w Azerbejdżanie. Poświęciłam dużo czasu drużynie, a nie swojej rodzinie. Po wakacjach dostałam propozycję od dwóch drużyn rosyjskich, ale właśnie ze względu na rodzinę postanowiłam je odrzucić. Czekałam na inną propozycję z miejsca bliższego mojej ojczyźnie, gdzie rodzina mogłaby do mnie przylecieć i mnie odwiedzić. Miejsca o wiele bliżej niż Rosja, gdzie nie będzie problemów z dokumentami czy wizą. Dlatego gdy dostałam ofertę z Chemika, zdecydowałam się ją zaakceptować. To dobre miejsce dla mojego męża i dziecka – powiedziała Straszimira Simeonowa, która w przeszłości występowała już w polskich rozgrywkach. – Grałam już w Polsce, wiem, że kraj i ludzie są fajni. Sprawdziłam też położenie miasta – to urocze miejsce niedaleko granicy niemieckiej, więc pomyślałam, że przejście tutaj będzie dobrym rozwiązaniem – dodała bułgarska zawodniczka.



Bułgarska środkowa w przeszłości występowała już w polskiej lidze. Wówczas dopiero rozpoczynała swoją zagraniczną karierę. W sezonie 2005/2006 reprezentowała barwy czołowej polskiej ekipy z Kalisza. – Pierwszy mój sezon poza Bułgarią to właśnie polska liga, grałam w Grześkach Kalisz, które wówczas były mistrzem Polski. Grałam z dobrymi siatkarkami, które potem występowały w Chemiku, chociażby z Anią Barańską. To moja dobra koleżanka, podobnie jak Marta Pluta. Niektóre z nich powychodziły za mąż i pozmieniały już nazwiska. W tym czasie były moimi dobrymi koleżankami. Lubiłam drużynę i ludzi, którzy ją tworzyli. Moje doświadczenia jako debiutantki w zagranicznej lidze były więc miłe. Wiedziałam, że polska liga jest silna, ale podobało mi się – wspomina już 32-letnia zawodniczka, która szybko starała się nauczyć języka polskiego. – Wtedy, gdy byłam jeszcze bardzo młoda, nie miałyśmy takiego dostępu do internetu. Dlatego szybko zaczęłam mówić po polsku. Oglądałam tylko polską telewizję i słuchałam polskiej muzyki, sporo pamiętam. Teraz po przyjściu do Polski udaję, że nie rozumiem, żeby dowiedzieć się, co dziewczyny o mnie mówią. Staram się również mówić, ale mam z tym trochę problemów, bowiem przez ostatnie siedem lat mówiłam po rosyjsku. Pamiętam również, że za czasów mojej gry w Kaliszu podróżowałyśmy sporo autokarem, były dalekie wyjazdy do Bielska czy też Muszyny. Jedliśmy w autokarze i dużo rozmawiałyśmy po polsku. Dziewczyny zaczęły mi dokuczać, więc mówiłam po polsku. Według mnie mówiłam bardzo dobrze, ale nie wiem, czy to prawda, bo wszyscy się śmiali. Ale każdy też rozumiał, co mówię – dodała doświadczona środkowa.

Po rozgrywkach reprezentacyjnych postanowiła ona zrobić sobie krótką przerwę od zmagań ligowych. Do gry powraca w grudniu, kiedy to Chemik Police zacznie rywalizację na europejskiej arenie oraz będzie kontynuował batalię w Lidze Siatkówki Kobiet, w której jest obecnie wiceliderem. Bułgarka wierzy, że pomoże mistrzowi Polski obronić krajowe trofea, a także z dobrej strony pokazać się w najbardziej prestiżowym z europejskich pucharów. – Nadchodzi najważniejszy moment sezonu, ponieważ rozpoczynamy rozgrywki Ligi Mistrzyń. Do tego dochodzą najważniejsze mecze w polskiej lidze. Mam przed sobą sporo czasu, który będzie kluczowy. Mamy dużą szansę na obronę mistrzostwa i dobry wynik w Lidze Mistrzyń. Nie mam z kolei zbyt wiele czasu na wejście w zespół, bo trener chce mnie w składzie meczowym już od razu. To mnie trochę stresuje, ale mam nadzieję, że się rozwinę i pomogę drużynie. Mam już brązowy medal polskiej ligi, liczę teraz na mistrzostwo – zakończyła Simeonowa.

źródło: Chemik Police TV, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved