Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Stephane Antiga: Nie mam żadnych rad dla De Giorgiego

Stephane Antiga: Nie mam żadnych rad dla De Giorgiego

fot. Aleksandra Twardowska

W pierwszym roku pracy z reprezentacją Kanady Stephane Antiga wywalczył brąz w rozgrywkach Ligi Światowej. Choć siatkówka w Kanadzie nie jest bardzo popularna, sukces został zauważony. – Jak się dowiedziałem o nawet najmniejszych wzmiankach w prasie, byłem bardzo zadowolony, bo to duży krok – mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki Stephane Antiga. Były szkoleniowiec Polaków odniósł się także do meczu otwarcia mistrzostw Europy.

Był pan zaskoczony tym, jak ciepło został pan przywitany w Polsce?



Stephane Antiga: – Świetnie było wrócić do Polski, co prawda już z inną reprezentacją. To zawsze bardzo miłe, gdy fani cię wspierają, klaszczą. Gdy byłem wyczytywany, a publiczność biła brawo, nie da się ukryć, że było to emocjonalne doznanie. Bardzo to doceniam.

Dało się odczuć, że kibice wspierali również pańską drużynę.

Tak, to również było bardzo przyjemne. Być może dlatego, że Francja jest od nas lepszą drużyną, a mimo to wygraliśmy to niedzielne spotkanie. Oczywiście Memoriał Wagnera to tylko turniej towarzyski, ale mimo wszystko. Myślę, że poziom kanadyjskiej siatkówki się podnosi i z tego jestem bardzo zadowolony. Zmiany widoczne są nie tylko w samych zawodnikach, ale również systemie i organizacji. To wielka przyjemność pracować z tą drużyną. Gramy lepiej, mogliśmy przyjechać do Polski na Memoriał Wagnera, co dla nas jest startem przygotowań – jesteśmy na zupełnie innym etapie niż drużyny z Europy. Nawet jeśli siatkarze są zmęczeni, to możliwość gry w tym turnieju, w Polsce, w Krakowie, jest niezwykle motywująca. Nikt nie narzekał na zmęczenie, wszyscy z entuzjazmem podeszli do tej rywalizacji. Owszem, wygraliśmy tylko jedno spotkanie, ale toczyliśmy wyrównaną walkę z Polską i Rosją. Mieliśmy różne problemy, jednak zawodnicy wzięli na siebie odpowiedzialność i pokazali, że są gotowi do walki.

Zwłaszcza że wynik w tym turnieju nie jest najistotniejszą sprawą.

Oczywiście, to jest tylko część przygotowań dla wszystkich ekip. Najważniejsze jest to, jaką jakość zaprezentują poszczególne drużyny. Dla trenera liczy się to, żeby zobaczyć, co trzeba poprawić i jak dużo pracy jeszcze nas czeka, na które elementy trzeba położyć największy nacisk. Teraz czeka nas analiza materiału zgromadzonego przez te trzy dni. Będziemy porównywać naszą skuteczność w starciu z wymagającymi rywalami. Zobaczymy nasze mocne i słabe strony. Bardzo sobie cenię możliwość rywalizowania z europejskimi drużynami, bo moi podopieczni mogą się sprawdzić na tle doświadczonych graczy. Część Kanadyjczyków jeszcze nie jest zawodowymi siatkarzami, bo wciąż studiują. Dla nich to też jest niezwykle istotne, by rywalizować z czołówką, by móc czerpać od nich inspirację. Memoriał Wagnera był więc dla nas świetną możliwością do zbierania doświadczenia i poprawiania swoich umiejętności, za co oczywiście organizatorom dziękujemy.

Nie wiem, czy pan się ze mną zgodzi, ale w trakcie tego turnieju ze świetnej strony pokazali się kanadyjscy środkowi. To był wasz bardzo mocny punkt.

Zdecydowanie, jestem bardzo zadowolony z ich występu. Cieszę się nie tylko z tego, jak zagrali, ale również jak trenują. Dobrze sobie radzą w każdym elemencie: zagrywce, ataku i bloku. Ich zgranie z rozgrywającym jest coraz lepsze. Jeden z naszych środkowych, Graham Vigrass, był wybrany najlepszym zawodnikiem na tej pozycji w finałowym turnieju Ligi Światowej. Niestety doznał dość poważnej kontuzji, więc przez kilka tygodni nie będziemy mogli skorzystać z jego usług. Mam nadzieję, że będzie w stanie powrócić na nasze mistrzostwa, jednak nie jestem pewny, czy to się uda. Ale został godnie zastąpiony, więc o środek nie mam się co martwić. Myślę, że równie mocno obsadzone jest lewe skrzydło, bo przecież nie grał chociażby John Gordon Perrin. Z kolei Jason De Rocco, znany z występów w Polsce, był chory. Zagraliśmy więc w trochę innym składzie, a i tak możemy być zadowoleni. W Kanadzie siatkówka nie jest tak bardzo popularna, dlatego cieszę się, że mamy następców graczy szóstkowych i nie wpływa to na obniżenie poziomu. Nie mamy tak wielu młodych talentów, jak ma to miejsce chociażby w Polsce. Jednak widzimy, że ten system szkolenia działa dobrze, a jego jakość jest na odpowiednim poziomie.

Czy po wywalczeniu brązowego medalu w tegorocznej Lidze Światowej coś się zmieniło w kontekście popularności kanadyjskiej siatkówki?

Odrobinę. W prasie pojawiło się kilka artykułów, co w Kanadzie należy uznać za coś naprawdę wyjątkowego. Tam praktycznie w ogóle nie mówi się o siatkówce, dlatego jak się dowiedziałem o nawet najmniejszych wzmiankach w prasie, byłem bardzo zadowolony, bo to duży krok. Dzięki takim sytuacjom będzie o wiele łatwiej zachęcić młodych ludzi do gry w siatkówkę. Mecz o brązowy medal również był pokazany w jednej z kanadyjskich telewizji. Jednym z moich celów było sprawienie, żeby siatkówka w Kanadzie stała się popularniejsza. Najważniejszym celem jest oczywiście rozwój pierwszej drużyny, ale zależy nam również na progresie wśród kadry B czy młodszych zawodników. Dobieranie zawodników do tej drugiej reprezentacji też jest bardzo ciekawym zadaniem, bo chcemy widzieć, jak trenują i jakie odnoszą postępy. W Kanadzie nie ma profesjonalnej ligi, więc musimy znaleźć inne sposoby, by nieustannie dbać o rozwój tamtejszej siatkówki.

Teraz będzie miał pan większą kontrolę nad postępami zawodników, bowiem czterech graczy ze składu Kanady na Memoriał Wagnera zagra w przyszłym sezonie w PlusLidze. Z drugiej strony pan jako trener Onico Warszawa będzie mógł wykorzystać wiedzę w pojedynkach ligowych.

Zdecydowanie, będę dzięki temu miał lepszą wiedzę dotyczącą ich dyspozycji w trakcie całego sezonu. Ze względu na pracę z Onico Warszawa nie będę miał zbyt wielu możliwości do oglądania występów chłopaków w lidze uniwersyteckiej i oczywiście trudniej będzie też uzyskać informacje dotyczące ich występów. Część z nich grało w Szwajcarii czy Estonii, więc nie obejrzę ich poczynań na antenach Polsatu. (śmiech) Całe szczęście, że Kanadyjczycy czynią bardzo duże postępy i z pewnością coraz więcej siatkarzy będzie grało w lepszych ligach, co jest plusem zarówno dla nich, jak i kanadyjskiej siatkówki. Dzięki temu mnie jako szkoleniowcowi będzie łatwiej być na bieżąco.

Za kilka dni w Warszawie odbędzie się ważne wydarzenie…

Tak? A jakie? Oczywiście żartuję. (śmiech)

Miał pan możliwość uczestniczyć w ceremonii otwarcia mistrzostw świata i meczu na Stadionie Narodowym. Domyślam się, że również dla pana było to bardzo emocjonalne wydarzenie. Czy ma pan jakieś rady dla Ferdinando de Giorgiego na to spotkanie?

Nie mam żadnych publicznych wskazówek dla Ferdinando de Giorgiego. Oczywiście to będzie stresujące wydarzenie, ale jednocześnie bardzo motywujące. Wspomnienia z tego meczu są we mnie żywe do tej pory.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved