Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Srećko Lisinac: Zamierzamy stworzyć dobre widowisko

Srećko Lisinac: Zamierzamy stworzyć dobre widowisko

fot. Katarzyna Antczak

– Mieć za sobą 60 tysięcy fanów to niesamowity atut. Gdybyśmy to my mieli szansę zagrać u siebie przed taką publicznością, chyba nikt by nas nie pokonał – powiedział na kilka dni przed startem mistrzostw Europy środkowy Serbii, Srećko Lisinac.

Za kilka dni mecz otwarcia mistrzostw Europy Polska – Serbia na PGE Narodowym. Czuje pan już emocje związane z tym meczem? 



Srećko Lisinac: Cieszymy się, że znów zagramy w meczu otwarcia na Stadionie Narodowym w Polsce. W waszym kraju organizacja turniejów jest znakomita. My to naprawdę doceniamy i zawsze powtarzamy, że to jest wręcz niemożliwe, by imprezy siatkarskie były aż tak dobrze zorganizowane, jak to się dzieje w Polsce. Jesteśmy pod wrażeniem, że siatkówka cieszy się u was tak dużą popularnością. W czwartkowym meczu zamierzamy stworzyć dobre widowisko, cieszyć się siatkówką i tym, że możemy ponownie zagrać na Narodowym. Mam nadzieję, że tym razem będziemy bardziej zrelaksowani niż przed trzema laty.

Po meczu mistrzostw świata na PGE Narodowym mówiliście, że atmosfera związana z tym wydarzeniem trochę was przytłoczyła i trudno było się od tego odciąć. Teraz będzie inaczej?

– Nie mamy nic przeciwko tej wspaniałej atmosferze. Dla nas to fajna sprawa, że możemy grać dla tak licznej publiczności. Każdy chciałby wystąpić w takim meczu. Jak można nie cieszyć się z uczestniczenia w takim widowisku? A presja? Musimy sobie z nią tym razem poradzić.

Powiedział pan, że w meczu otwarcia EURO faworytem będą Polacy. To kurtuazja, czy naprawdę pan tak myśli?

– Nie jestem w stanie powiedzieć z pełnym przekonaniem, że Polacy dysponują od nas silniejszym zespołem. Myślę, że oba zespoły są mocne. Mówiąc o roli faworyta, miałem na myśli to, że polscy siatkarze zagrają przed ogromną rzeszą biało-czerwonych kibiców. Mieć za sobą ok. 60 tysięcy fanów to niesamowity atut. Gdybyśmy to my mieli szansę zagrać u siebie przed taką publicznością, chyba nikt by nas nie pokonał.

Kogo uważa pan za głównego kandydata do złota?

– Myślę, że faworytem są Francuzi, czyli obrońcy tytułu przed dwóch lat i zwycięzcy Ligi Światowej.

Nie udało się wam po raz drugi z rzędu wygrać Ligi Światowej, a w Final Six w Kurytybie odpadliście po fazie grupowej. To duże rozczarowanie?

– Tak, bo oczekiwaliśmy lepszego wyniku. W Brazylii dużo rzeczy nie poszło jednak po naszej myśli. Daliśmy z siebie wszystko, co byliśmy w stanie dać na tamten moment, ale jakoś nie potrafiliśmy najlepiej przystosować się do warunków panujących na stadionie piłkarskim. Grało nam się tam inaczej niż w hali.

Cały wywiad Karoliny Korbeckiej w serwisie przegladsportowy.pl

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved