Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Srećko Lisinac: Najważniejsze jest, żebyśmy dobrze grali i wygrywali

Srećko Lisinac: Najważniejsze jest, żebyśmy dobrze grali i wygrywali

fot. Aleksandra Twardowska

Zespół PGE Skry Bełchatów w przekonującym stylu pokonał w 4. kolejce Asseco Resovię Rzeszów 3:0. Najlepszym siatkarzem tego spotkania został wybrany Srećko Lisinac, którego serwisy siały postrach w szeregach rywali. – Nasza zagrywka była w tym meczu naprawdę dobra i byliśmy odpowiednio skoncentrowani. Mogliśmy trochę lepiej zagrać w bloku, przede wszystkim ja mogłem zagrać lepiej w tym elemencie, ale moim zdaniem graliśmy bardzo dobrze – mówił środkowy.

Główną bronią bełchatowian w starciu przeciwko Asseco Resovii Rzeszów była zagrywka. Podopieczni Roberto Piazzy bezpośrednio zza linii 9. metra punktowali 9 razy, a 5 asami serwisowymi popisał się Srećko Lisinac. – Nasza zagrywka była w tym meczu naprawdę dobra i byliśmy odpowiednio skoncentrowani. Mogliśmy trochę lepiej zagrać w bloku, przede wszystkim ja mogłem zagrać lepiej w tym elemencie, ale moim zdaniem graliśmy bardzo dobrze. Świetnie funkcjonował nasz pierwszy atak, a także nasze kontra – przyznał po zwycięstwie MVP spotkania. Chociaż Serb został wybrany najlepszym siatkarzem tego meczu, to nie jest on w pełni zadowolony ze swojej gry. – Ja mogę sobie zarzucić to, że jednak tej taktyki nie zrealizowałem w stu procentach, ale myślę, że cały zespół dobrze dziś pracował, biorąc pod uwagę przedmeczowe założenia, a i nasz sztab szkoleniowy świetnie wykonał swoją pracę. Wiele założeń taktycznych wykonaliśmy bardzo dobrze – zapewnił środkowy bloku.



Starcie PGE Skry Bełchatów i Asseco Resovii miało być jednym z najciekawszych meczów tej kolejki spotkań, jednak zwłaszcza w dwóch pierwszych setach to gospodarze dyktowali warunki gry, nie pozwalając na zbyt wiele zawodnikom po drugiej stronie siatki. – 3:0 to jest dla nas wymarzony wynik. Nie musimy jednak każdego spotkania tak wygrywać. Najważniejsze jest, żebyśmy dobrze grali i wygrywali, a czy będzie 3:0, 3:1 czy 3:2, to już jest mniej ważne – podkreślił Srećko Lisinac. Jego zespół tylko w trzecim secie musiał zmierzyć się z presją, ale ostatecznie i tę odsłonę zapisali na swoim koncie zawodnicy bełchatowskiej ekipy.

PlusLiga wcale nie zamierza zwalniać tempa, a drużyna PGE Skry nie będzie miała zbyt wiele czasu na odpoczynek, bowiem już w środę na wyjeździe zmierzy się z niepokonanym jak dotąd Indykpolem AZS-em Olsztyn. – Od początku trenowaliśmy ciężko, ale sztab szkoleniowy pracuje nad tym, aby każdego z nas odpowiednio przygotować, żebyśmy mogli odpocząć przed następnym meczem. W różnym czasie kończyliśmy sezony reprezentacyjne. Oczywiście ja sam jestem głodny gry, ale jestem również zmęczony – przyznał szczerze Lisinac.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved