Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Spodek – miejsce szczególne

ME: Spodek – miejsce szczególne

fot. archiwum

Ile dla polskiej reprezentacji mężczyzn w siatkówce znaczy katowicki Spodek, nikomu nie trzeba tłumaczyć. To tutaj 21 września 2014 roku polscy siatkarze pod wodzą Stephane’a Antigi zdobyli mistrzostwo świata. Tym razem szczególny dla sportowców obiekt będzie gościł siatkarzy rywalizujących w grupie D podczas mistrzostw Europy.

Liczący ponad 40 lat obiekt mieszczący się w centrum Katowic był świadkiem wielu ważnych wydarzeń sportowych z udziałem polskich reprezentacji i reprezentantów, które na długo zapadły w sercach i myślach polskim kibicom. Niemal w każdym roku w Spodku rozgrywane były mecze Ligi Światowej z udziałem Polaków. Warto dodać, że to właśnie w 2001 roku został pobity rekord Ligi Światowej, gdzie podczas rozgrywania meczów eliminacyjnych i finałów na trybunach łącznie zasiadło 50 tysięcy widzów. Polska reprezentacja zajęła wówczas czwarte miejsce. Po raz drugi finały Ligi Światowej zostały rozegrane w Spodku w 2007 roku i Polacy, podobnie jak to miało miejsce w 2001 roku, zajęli czwartą lokatę. W 2012 roku w tym obiekcie rozegrany został  Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej, a w 2014 roku zostały rozegrane mistrzostwa świata. Impreza ta zgromadziła zarówno w samej hali, jak i przed nią rzesze fanów siatkówki. Mecze: półfinałowy i finałowy potoczyły się po myśli Polaków i tym samym świętowanie przed Spodkiem przez polskich kibiców przeciągnęło się do samego rana. Warto też w tym miejscu wspomnieć, że to właśnie w katowickiej hali swoje siatkarskie kariery przy komplecie widowni zakończyli: rozgrywający Paweł Zagumny oraz libero Krzysztof Ignaczak. W tym obiekcie swoje niektóre mecze rozgrywają siatkarze GKS-u Katowice. Spodek to miejsce szczególne dla siatkówki, podobnie jak miasto Katowice. Przed każdą większą siatkarską imprezą w sposób szczególny włodarze miasta reklamują mecze, a magia tej hali oraz bardzo dobry klimat potrafią przyciągnąć niejednego kibica siatkówki.



Francja – faworyt grupy oraz mistrzostw

Reprezentacja tego kraju jest w ścisłej światowej czołówce. W 2015 roku oraz w 2017 roku trójkolorowi stanęli na najwyższym stopniu podium w Lidze Światowej, a w 2016 roku zajęli trzecie miejsce. Natomiast podczas mistrzostw świata w Polsce przegrali mecz o brązowy medal z Niemcami i znaleźli się na czwartym miejscu. Złoci medaliści mistrzostw Europy z 2015 roku z Bułgarii będą chcieli powtórzyć sukces sprzed dwóch lat, gdzie w finale pokonali Słowenię. Nie będzie to jednak zadanie łatwe. – Oczywiście czujemy presję, która na nas ciąży. Nie jest łatwo przyjechać i wygrać to samo, co wygrało się wcześniej– stwierdził Kevin Tillie i dodał: –Inne zespoły z pewnością będą się mobilizować na mecze z nami, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że zdobyliśmy w tym roku złoty medal Ligi Światowej. Nam z pewnością będzie grało się trudniej – podsumował zawodnik. W memoriale Huberta Wagnera rozegranym w Krakowie trójkolorowi zajęli drugie miejsce w klasyfikacji końcowej, pokonali Polskę i Rosję i ulegli Kanadzie. Podopieczni Laurenta Tillie mają w swoich szeregach takich zawodników jak Earvin N’Gapeth, Thibault Rossard czy niezawodny Jenia Grebennikov, którzy potrafią przechylić losy meczu na korzyść Francji.

Belgia – czy zrobi kolejny krok do przodu?

Podopieczni Vitala Heynena dosyć dobrze spisali się w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Belgowie mieli na swoim koncie zwycięstwa z Włochami, Serbią czy Stanami Zjednoczonymi. Belgia w końcowej klasyfikacji zajęła siódme miejsce i wyprzedziła Polskę o jedną lokatę. Reprezentacja Belgii zakwalifikowała się do mistrzostw świata, z kompletem pięciu zwycięstw, podopieczni trenera Heynena pokonali m.in. swoich grupowych rywali Niemców. Przed mistrzostwami Europy Belgowie rozegrali sparingi z reprezentacją Niemiec i mecz ten przegrali 1:3 oraz dwukrotnie ulegli Bułgarom odpowiednio 1:3 oraz 0:3. W składzie Belgów znalazł się Tomas Rousseaux, nowy przyjmujący Indykpolu AZS Olsztyn, Sam Deroo z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i były zawodnik GKS-u Katowice – Gert van Walle. To na tych zawodnikach opierać się będzie cała gra Belgii, na ile będzie ona skuteczna, o tym przekonamy się za kilka dni. – Sam jest naszym kapitanem i jednym z kluczowych graczy w naszej drużynie. Mam nadzieję, że wesprzemy go w trakcie meczów i pomożemy mu każdy z osobna w utrzymaniu dobrego poziomu. Jestem pewny, że z naszą pomocą będzie w stanie pokazać maksimum swojego potencjału. Nie chcemy nakładać na niego presji, bo wiemy, że siatkówka jest grą zespołową, a dobry wynik jest odpowiedzialnością każdego członka drużyny, jednak z całą pewnością Sam jest dla nas kluczowym graczem i liderem – powiedział  Kevin Rosseaux. W 2015 roku podczas mistrzostw Europy w Bułgarii Belgowie zajęli 10. lokatę, każde miejsce powyżej należy uznać za sukces tej reprezentacji.

Holandia – zagrać jak najlepiej

Reprezentacja Holandii w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej zajęła czwarte miejsce w rozgrywkach grupowych i zapisała na swoje konto siedem zwycięstw oraz dwie porażki. W turnieju finałowym siatkarze pomarańczowych zajęli czwarte miejsce. Natomiast w 2013 roku w mistrzostwach Europy odpadli w fazie play-off po porażce z późniejszym wicemistrzem Europy Słowenią 0:3. Ze zmiennym szczęściem rywalizowali Holendrzy w meczach sparingowych przed mistrzostwami Europy. Najpierw Holendrzy trzykrotnie pokonali Hiszpanów – dwukrotnie 3:0 oraz 3:1. W drużynie Holandii zagrali zawodnicy dobrze znani z parkietów PlusLigi – Nimir Abdel-Aziz i Kay van Dijk, byli siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w sezonie 2014/15 oraz Thomas Koelewijn, były środkowy Indykpolu AZS Olsztyn w sezonie 2015/16. Holendrzy w pojedynkach z wyżej notowaną reprezentacją Włoch ulegli dwa razy po 0:3. Czego można spodziewać się po reprezentacji Holandii? Awans z grupy na pewno będzie sukcesem tej reprezentacji, a czy tak się stanie, okaże się w najbliższych dniach.

Turcja – powrót po czteroletniej nieobecności

Ekipa znad Bosforu nie brała udziału w poprzednich mistrzostwach Europy, a w 2013 roku nie wygrała żadnego meczu w grupie i zajęła ostatnie miejsce. W tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej Turcy wygrali zaledwie trzy mecze i sześć przegrali, tym samym zajęli przedostatnie 11. miejsce w drugiej dywizji Ligi Światowej. W ostatnim okresie czasu kadra Turcji została odmłodzona, ponieważ gwiazdy tureckiej siatkówki odmówiły gry w kadrze. Do kadry powrócił Emre Batur, który w sezonie 2015/2016 oraz w sezonie 2016/2017 zdobył mistrzostwo Turcji z zespołem Halkbank Ankara. Z tą samą ekipą zdobył Puchar CEV w roku 2013 oraz zajął drugie miejsce w Lidze Mistrzów w 2014 roku. W Final Four został wybrany najlepiej zagrywającym turnieju. Natomiast z reprezentacją Turcji Batur zdobył srebrny oraz dwukrotnie brązowy medal w Lidze Europejskiej. Warto dodać, że na etapie przygotowań do mistrzostw Europy z kadry Turcji wypadli: Serhat Coskun, Emre Savas, Yiğit Gülmezoğlu i Mustafa Koc. Czy kadra znad Bosforu jest w stanie awansować z grupy? Będzie to niezwykle ciężkie zadanie, a wygranie jakiegokolwiek meczu należy uznać za sukces.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved