Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Sławomir Busch: Liga stała na bardzo wysokim poziomie

Sławomir Busch: Liga stała na bardzo wysokim poziomie

fot. Barbara Setlik i Barbara Cieśla

AZS Częstochowa w piątym meczu finałowym przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść i wygrał I ligę. – Liga w tym roku stała na bardzo wysokim poziomie. To jest nasz sukces, że udało nam się w niej zwyciężyć – przyznał młody przyjmujący zespołu z Częstochowy, Sławomir Busch.

Pasjonujący przebieg miał finał na zapleczu PlusLigi. Dopiero piąty mecz wyłonił zwycięzcę rywalizacji pomiędzy AZS-em Częstochowa a Lechią Tomaszów Mazowiecki. Chociaż akademicy lepiej rozpoczęli decydujące starcie, drugą partię przegrali do 16. W trzeciej również nie brakowało emocji i dopiero po grze na przewagi podopieczni Krzysztofa Stelmacha wygrali. Czwarta partia przez dłuższy czas toczyła się pod dyktando częstochowian, jednak w końcówce lechiści zmniejszyli dystans. Nie udało im się jednak doprowadzić do tie-breaka i to AZS cieszył się ze zdobycia złota. – Finał był zacięty, jeden set, który przegraliśmy do 16, takie załamanie wkradło się po pierwszym secie, chyba zbyt łatwo przyszło nam to zwycięstwo. Liga w tym roku stała na bardzo wysokim poziomie. To jest nasz sukces, że udało nam się w niej zwyciężyć – powiedział po dekoracji Sławomir Busch. – Póki co do człowieka nie dochodzi to zwycięstwo. Trochę czasu musi upłynąć, żeby doszło do mnie, że wygraliśmy. Ogromnie się cieszę. Miałem możliwość wejść na boisko, poczuć smak tego meczu. Na pewno będę to miło wspominał przez długi czas – dodał.



Wiele osób po przerwaniu passy zwycięstw AZS-u i bilansie 0:2 w finale zaczęło wątpić, że akademikom uda się odwrócić losy rywalizacji. Szczególnie że podopiecznych Krzysztofa Stelmacha czekały dwa pojedynki na wyjeździe. W pierwszy weekend kwietnia siatkarze z Częstochowy zaprezentowali swoje lepsze oblicze, dzięki czemu doprowadzili do piątego starcia we własnej hali. – Po dwóch meczach nie było zwątpienia. Nastąpiła po prostu większa mobilizacja. Mieliśmy plan, żeby odegrać się tomaszowianom. Udało nam się wrócić z dwoma zwycięstwami do Częstochowy, a w ostatnim meczu przypieczętowaliśmy finałową wygraną. Ogromnie się z tego cieszymy – skomentował siatkarz.

AZS Częstochowa gra w bardzo dużym obiekcie. Hala Sportowa Częstochowa może pomieścić ponad 7 tysięcy kibiców, jednak bardzo rzadko można było gościć w niej komplet publiczności. Mimo grania w środku tygodnia do hali przy ulicy Żużlowej przyszła znaczna liczba ludzi, którzy od pierwszych piłek głośno wspierali gospodarzy. – Kibice udzielali się przy każdym punkcie, każdy odczuwał ten mecz. Było widać, że ludzie przyszli nam pomagać, każdy czuł to wsparcie – przyznał przyjmujący AZS-u.

Radość ze zwycięstwa w szeregach częstochowian nie może trwać zbyt długo. Jeśli klub pozytywnie przejdzie audyt pod koniec kwietnia, w barażach będzie walczył o miejsce w PlusLidze. – Teraz troszkę trzeba poświętować, spotkać się z chłopakami. Jednak baraże przed nami i oczywiście będziemy przygotowani do nich na 100%. Wiadomo, że dla nas granie jeszcze się nie skończyło – zakończył Busch.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved