Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Skazani na sukces – Remigiusz Kapica

Skazani na sukces – Remigiusz Kapica

fot. FIVB

Kolejnym bohaterem naszego cyklu „Skazani na sukces” jest atakujący reprezentacji Polski kadetów, Remigiusz Kapica, który opowiedział o swoich siatkarskich początkach i sportowych marzeniach. Podczas mistrzostw świata był to niewątpliwie lider biało-czerwonych. Obecnie 17-letni siatkarz uczy się w SMS-ie Spała, ale ma już za sobą występy w seniorskim TKS-ie Tychy.

Skąd decyzja o postawieniu właśnie na siatkówkę? Czy już od pierwszych treningów byłeś przekonany, że znalazłeś się we właściwym miejscu i że jest to sport właśnie dla ciebie?



Remigiusz Kapica:Samą siatkówką interesowałem się od małego, ale o trenowaniu jeszcze wtedy nawet nie myślałem. Zanim zacząłem trenować siatkówkę, chodziłem na lekkoatletykę, tylko że do tego sportu jakoś mnie nie ciągnęło. Po roku czasu zrezygnowałem i w niedługim czasie okazało się, że w moim mieście była sekcja siatkówki chłopców. Poszedłem więc na pierwszy trening. Same początki wspominam dobrze, bo umiałem już jakoś odbijać zarówno sposobem górnym, jak i dolnym dzięki tacie, który pokazał mi, jak w ogóle tę piłkę od siebie odbić. Schody zaczęły się w momencie, gdy przyszło do pierwszych treningów ze starszą grupą, wtedy już nie było tak wesoło. Dla mnie był to duży przeskok, oni już atakowali, dobrze zagrywali, a ja cieszyłem się, jak przebiłem palcami na drugą stronę. Wtedy nie myślałem, że kiedykolwiek zagram gdzieś wyżej.

Czy jest jakaś osoba, która szczególnie namawiała cię do postawienia właśnie na siatkówkę i o której możesz powiedzieć, że cały czas daje ci ogromne wsparcie?

Myślę, że konkretnej osoby wskazać się nie da, ale są to przede wszystkim rodzice. Oni nie raz, nie dwa powtarzali mi, że jeśli podoba mi się to, co robię i chcę to robić dalej i coś w tej dyscyplinie osiągnąć, to zawsze będą za mną i będą mnie wspierać.

Czy poza siatkówką są jeszcze jakieś inne dyscypliny sportu, które szczególnie ciebie interesują i w których próbowałeś albo chciałbyś spróbować swoich sił?

Tak jak wymieniłem wyżej  – trenowałem lekkoatletykę przez rok. Samą tę dyscyplinę lubię oglądać w telewizji, lubię też piłkę nożną. W innych dyscyplinach osobiście się nie widzę. (śmiech)

Jesteś wychowankiem MOSM Tychy, ale już jako 15-latek zadebiutowałeś w seniorskim TKS-ie Tychy, zbierając pierwsze doświadczenia w dorosłej siatkówce. Jak wspominasz pobyt w tym klubie i co z niego wyniosłeś?

Pobyt w TKS-ie wspominam bardzo miło, w drużynie panowała świetna atmosfera, starsi zawodnicy można powiedzieć zaopiekowali się mną i mimo dużej różnicy wieku traktowali mnie na równi z nimi. W kwestii sportowej miałem okazję uczyć się od doświadczonych już starszych kolegów, udzielali mi oni dużo pomocnych wskazówek. Można powiedzieć, że przez ten sezon nabyłem trochę ogrania oraz utrwaliłem niezbędne boiskowe automatyzmy.

Twoją nominalną pozycją jest atak, a to właśnie na atakującym głównie spoczywa ciężar zdobywania punktów często nawet z trudnych piłek. Na ile według ciebie grając na tej pozycji, liczy się sfera mentalna, zachowanie chłodnej głowy, a na ile same umiejętności czysto sportowe?

Moim zdaniem sfera mentalna ma dużo większe znaczenie na ataku niż same umiejętności. Wiele braków można nadrobić sprytem i mądrym graniem. W piłkach setowych lub przy wymianach punkt za punkt atakujący musi być filarem gry w ataku, a kiedy głowa przestanie grać, wtedy robią się kłopoty. Sam się o tym przekonałem, kończąc spotkania lub sety na korzyść przeciwnika atakiem w aut lub zostając zablokowanym.

Czy masz swoje ulubione sposoby na przygotowanie się mentalne do meczu?

Najczęściej słucham swojej ulubionej muzyki oraz staram się myśleć tylko o nadchodzącym meczu.

Czy od samego początku grałeś właśnie na tej pozycji, czy próbowałeś swoich sił albo chciałbyś spróbować także i na innych pozycjach?

Na ataku gram od początku, swego czasu przewinął się jednak epizod na przyjęciu. Kiedyś jeszcze chciałem spróbować swoich sił na rozegraniu. Na szczęście nie doszło do tego. (śmiech)

Czy jest jakiś mecz, który w sposób szczególny utkwił ci w pamięci i można powiedzieć, że będziesz go wspominał bardzo długo?

Tak, jest taki mecz. Był to mój pierwszy występ w reprezentacji na eliminacjach do ME U-19 w Spale (3:0 ze Szwecją – przyp. red.). Pierwszy raz miałem wtedy okazję do wysłuchania hymnu narodowego z perspektywy boiska, a także do pierwszego debiutu na parkiecie jako reprezentant Polski.

Wraz z AZS-em 2020 Częstochowa w tym roku wywalczyłeś mistrzostwo Polski kadetów, a dodatkowo wyjechałeś z Olecka z nagrodą MVP. Z jakimi  emocjami wspominasz ten turniej?

Były to moje pierwsze mistrzostwa Polski i pierwszy sezon w AZS-ie. Zdobyłem wtedy pierwszy złoty medal w karierze, a zarazem pierwsze MVP. Wyjechałem z Olecka z dużym uśmiechem na twarzy, a moja radość z tego sukcesu była ogromna.

Jesteś także reprezentantem Polski w swojej kategorii wiekowej, o ile na mistrzostwach Europy kadetów byłeś głównie zawodnikiem wchodzącym, to już na mistrzostwach świata byłeś liderem zespołu. Jesteś zadowolony z progresu, jaki dokonałeś ostatnio w swojej grze?

Jestem bardzo zadowolony ze swojego progresu. Przez niespełna trzy miesiące ciężkiej pracy udało mi się zamienić kwadrat na pierwszą szóstkę. Chcę tutaj podziękować trenerowi (Maciej Zendeł – przyp. red.), że dostrzegł moje starania i dał mi szansę na grę w wyjściowym składzie.

Obecnie jesteś uczniem SMS-u Spała, zbierasz też kolejne doświadczenia, grając z SMS-em na parkietach I ligi. Miałeś jakieś momenty zawahania, podejmując w ubiegłym roku decyzję o podjęciu nauki właśnie w tej szkole?

Odkąd zacząłem traktować siatkówkę na poważnie, wyjazd do Spały był moim marzeniem. Stąd też bez wahania podjąłem się nauki w SMS-ie.

Czy jest jakiś zawodnik, którego gra szczególnie ci imponuje i można nawet powiedzieć, że jest twoim idolem, swojego rodzaju wzorem?

Takim zawodnikiem jest Michał Łasko, pamiętam go z czasów, gdy grał w Jastrzębskim Węglu. Zawsze imponowała mi jego gra, tym bardziej że też jestem leworęczny, więc mogę się na nim wzorować. Chciałbym grać kiedyś tak jak on.

Czy masz swoje ulubione sposoby spędzania wolnego czasu?

Wolny czas lubię spędzać wspólnie z rodziną, bo rzadko się z nimi widuję. Oprócz tego spotykam się  też ze znajomymi i gram w gry komputerowe.

Jakie jest twoje największe sportowe marzenie?

Moim największym sportowym marzeniem jest zagrać w PlusLidze oraz zostać powołanym do seniorskiej reprezentacji Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved