Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Cykle > Skazane na sukces: Aneta Szczygielska

Skazane na sukces: Aneta Szczygielska

fot. ksbasbialystok.pl

Ostatnim akcentem ligowego sezonu będą ostateczne rozstrzygnięcia w II lidze kobiet. Choć BAS Białystok odpadł już z rywalizacji o awans, zajmując 4. miejsce w grupie drugiej, to postanowiliśmy oddać głos wyróżniającej się młodej przyjmującej tej drużyny, Anecie Szczygielskiej.

Białystok to twoje rodzinne miasto. Kiedy i w jaki sposób zaczęłaś interesować się siatkówką?



Aneta Szczygielska:Moja przygoda z siatkówką zaczęła się już bardzo dawno, a mianowicie kiedy byłam jeszcze małym dzieckiem. Każdy z mojej rodziny zawsze wspomina moje „sportowe dzieciństwo” jako czas, gdy nie mogłam usiedzieć w miejscu. Zawsze musiałam coś robić, w coś grać – piłka nożna, pin-pong, badminton czy po prostu odbijanie piłki o ścianę. W końcu poszłam do szkoły, gdzie nauczyciele WF-u zaczęli zauważać moje umiejętności sportowe. Pamiętam nawet sytuację, kiedy to dyrektor ówczesnej szkoły podstawowej poprosił moich rodziców, abym w ramach zastępstwa pojechała na międzyszkolne zawody w piłce nożnej. Najlepszy w tym wszystkim był fakt, że miałam stać na bramce, do której celowali co najmniej o 5 lat starsi chłopcy. Siatkówka w moim życiu pojawiła się na etapie nauki w szkole podstawowej w Choroszczy. Początkowo były to tylko lekcje WF-u, później treningi pozalekcyjne z siatkówki. Kiedy zaczęłam chodzić na treningi, pokochałam ten sport. Zaczęłam się nim coraz bardziej interesować.

Jak trafiłaś do KS BAS Białystok?

– Moja droga do KS BAS Białystok była długa. Moi aktualni trenerzy przyjechali pewnego razu do mojej starszej siostry Marty zarówno z propozycją grania w siatkówkę, jak i nauki w szkole sportowej. Wtedy mój dziadek powiedział, żeby trenerzy poczekali parę lat na mnie, że będzie ze mnie sportowiec, ponieważ mam „bzika na punkcie piłki”. Poszłam do szkoły podstawowej w Choroszczy i tam tak naprawdę wszystko się zaczęło. Mój aktualny trener Sebastian znał tamtejszego nauczyciela WF-u i powiedział mu kilka dobrych słów o mnie. Po jakimś czasie trener Sebastian zadzwonił do mnie i spytał, czy nie chciałabym uczyć się w liceum sportowym w Białymstoku. Jako że sport to moja pasja. to nie zastanawiałam się ani chwili i zgodziłam się.

Czy pamiętasz, jak wyglądał pierwszy trening?

– Pierwszy trening? Hmm… tego nie da się zapomnieć! Początki z siatkówką były naprawdę kosmiczne. Tak naprawdę uczyłam się wszystkiego od podstaw. Inne dziewczyny widząc taką łamagę, miały zapewne niezły ubaw. Dojście do takiego poziomu gry, jaki reprezentuję teraz, wymagało wielu lat mojej ciężkiej pracy.

Masz jakieś wydarzenie ze swojej kariery, które najbardziej zapadło ci w pamięć?

– Oczywiście, jedynym z takich wydarzeń jest obóz w Szczyrku, w którym brałam udział rok temu. Dzięki temu wyjazdowi mogłam się wiele nauczyć od innych dziewczyn, z którymi miałam możliwość trenować. Mam jeszcze mnóstwo innych sytuacji, o których nie zapomnę nigdy, ale nie starczyłoby chyba czasu, żeby o tym opowiadać. (uśmiech)

BAS Białystok rozpoczął rozgrywki w II lidze od sezonu 2015/2016. Można powiedzieć, że jest to w jakiś sposób kontynuator tradycji AZS-u Białystok, w którego składzie występowała przecież wasza libero, Marta Kutikow?

– Tak, BAS Białystok kontynuuje wieloletnią działalność AZS-u. Wciąż mamy nadzieję na dostanie się do I ligi, jednak wywalczenie tego awansu wymaga od nas ciężkiej pracy i ogromnego zaangażowania zarówno na treningach, jak i meczach w kolejnym sezonie.

Rundę zasadniczą zakończyłyście na dobrym 4. miejscu w grupie II i poza meczem w Łasku oraz spotkaniem ostatniej kolejki z siatkarkami z Mysiadła prezentowałyście dość wysoką formę. Do półfinału awansować się jednak nie udało. Taki wynik odbierasz jako porażkę, czy raczej dobry prognostyk na kolejny sezon?

– Sądzę, że nasze możliwości z pewnością pozwalają na wyższe miejsce w tabeli. Niestety czwarte miejsce nie jest zbyt komfortowe, ponieważ pozostaje pewnego rodzaju żal, że byłyśmy tak blisko. Moim zdaniem mecz z drużyną z Nowego Dworu Mazowieckiego był naprawdę do wygrania. Bardzo niewiele nam zabrakło… może dwóch dobrych bloków, dwóch skończonych ataków lub ewentualnie mniej naszych błędów. Pocieszającym jest jednak fakt, że jeżeli w przyszłości będziemy dalej grały tak, jak w ostatnim meczu w Białymstoku, mamy szansę zawalczyć już o tę I ligę. Drzemie w nas ogromny potencjał.

Planujesz już na zawsze związać się z siatkówką, czy jednak zawsze jest jakiś plan „B”? Jeśli tak to jaki?

– Jeśli mam być szczera, siatkówka jest wielką częścią mojego życia. Pokochałam ten sport tak bardzo, że tak naprawdę poświęciłam mu całe swoje życie. Może i brzmi to dziwnie z ust młodego i jeszcze niedoświadczonego zawodnika, ale wiem, że to miłość do siatkówki jest dla mnie najważniejsza. Oczywiście biorę pod uwagę różnego rodzaju kontuzje, które mogą mi się przytrafić, ale mam jednak nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Myślę, że plan B powinniśmy mieć zawsze. Najprawdopodobniej próbowałabym wtedy dostać się do pracy w Służbie Granicznej.

Jakie są twoje ulubione formy spędzania wolnego czasu po treningu?

– Oj myślę, że mogłabym wymieniać i wymieniać. Na pewno relaks w każdej postaci. Uwielbiam jazdę samochodem, szczególnie na nasze Mazury – cisza, spokój, jezioro i ja. To jest właśnie to, co Aneta lubi najbardziej. (uśmiech)

Jesteś dość wysoka i wydaje się, że twoje warunki fizyczne predysponują cię do gry na ataku, a jednak jesteś przyjmującą. Lepiej czujesz się na tej pozycji?

– Ostatnimi czasy trenerzy wciąż zmieniają mi pozycję. Gram na zmianę na ataku lub przyjęciu. Tak naprawdę lubię obie te pozycje i gdyby przyszło mi wybrać jedną z nich, wiem, że nie byłoby łatwo podjąć jednoznaczną decyzję.

Jakie cele sobie stawiasz na najbliższe lata?

– Cel indywidualny mam niezmiennie ten sam – polepszać swoje umiejętności, z meczu na mecz być coraz lepszą zawodniczką i pracować nad elementami, w których mam jeszcze sporo do poprawy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Cykle, II liga kobiet, Wywiady

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved