Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed sezonem – Łuczniczka Bydgoszcz

Przed sezonem – Łuczniczka Bydgoszcz

fot. Katarzyna Antczak

Kolejny sezon PlusLigi zbliża się wielkimi krokami. Na pewno sporo do udowodnienia mają w nim siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz, którzy rozpoczną zmagania pierwszego października. O poprzednim sezonie klub na pewno chce jak najszybciej zapomnieć. Bardzo zła postawa drużyny przez cały sezon sprawiła, że zespół musiał walczyć o uniknięcie barażu o pozostanie w PlusLidze z AZS-em Częstochowa. Ostatecznie jednak bydgoszczanie wyszli z tej batalii zwycięsko.

Bardzo słaby wynik był jednak głównym powodem, dla którego, jak niemalże co roku, mocno przemeblowano kadrę zespołu. Jeszcze przed końcem poprzednich rozgrywek do kibiców klubu z Bydgoszczy dotarła dość pokrzepiająca wiadomość – w sezonie 2017/2018 na ławce trenerskiej usiądzie Jakub Bednaruk. Były rozgrywający to bardzo charyzmatyczny i uzdolniony trener, co potwierdził, prowadząc AZS Politechnikę Warszawską (dziś ONICO Warszawa).

Przy kompletowaniu składu Łuczniczka postawiła na dość solidny zaciąg spoza Polski. Jako pierwszy przedstawiony został Eduardo Goas. Dla Portorykańczyka PlusLiga będzie największym sprawdzianem, jeśli chodzi o poziom ligi. Rozgrywający jednak zarówno w lidze portorykańskiej, białoruskiej, jak i w rozgrywkach w Finlandii popisywał się dobrą grą, zgarniając nagrody indywidualne. Zawodnik miał także okazję występować w Turcji.



Ponadto do Polski wrócił Metodi Ananiew. Wcześniej Bułgar w latach 2011-2013 reprezentował barwy Indykpolu AZS Olsztyn. 31-latek przybył do Bydgoszczy wraz z bagażem doświadczeń, jaki zebrał w wielu ligach na całym świecie. Dość tajemniczą postacią jest z kolei Henrique Batagim, który prawie całą swoją karierę budował w Brazylii. Obaj wymienieni gracze będą wraz z Jakubem Rohnką i Kacprem Bobrowskim dbać o przyjęcie w zespole. Na tym jednak nie skończyły się dalsze ruchy transferowe. W drużynie swoje miejsce znaleźli także Michał Szalacha i Adam Kowalski, przenosząc się z AZS-u Częstochowa. Obaj byli jednymi z niewielu wyróżniających się postaci w byłym zespole. Rywalem Bartosza Filipiaka o miejsce w wyjściowej „szóstce” będzie natomiast Paweł Gryc. Skład uzupełnił z kolei libero Wojciech Kowalski, który wcześniej grał m.in. w młodzieżowych ekipach Chemika Bydgoszcz.

Z klubem, po sezonie 2016/2017, pożegnali się: Jan Nowakowski, Igor Yudin, Milan Katić, Patryk Szczurek, Marcel Gromadowski, Mateusz Czunkiewicz oraz Mateusz Siwicki. Kapitanem obecnego składu pozostał Wojciech Jurkiewicz. Dla bardzo doświadczonego środkowego będzie to już dziewiąty rok w Bydgoszczy.

Po bardzo dużej przebudowie nastał czas na rozpoczęcie przygotowań. Po raz pierwszy zawodnicy, wraz ze sztabem szkoleniowym, spotkali się na treningu 24 lipca. Przez ponad miesiąc drużyna pracowała nad różnymi aspektami, by być w jak najlepszej formie. Dopiero we wrześniu zespół odbył pierwsze sparingi. Mecze kontrolne nie są na razie wymarzone dla bydgoszczan. W pierwszym sparingu podopieczni Bednaruka spotkali się z I-ligowym Krispolem Września, gdzie wygrali dość pewnie 4:1.

Następnie jednak zespół z Bydgoszczy zajął ostatnie miejsce w Falkon Cup, ulegając najpierw Treflowi Gdańsk 3:1, a następnie, po pięciosetowym boju, uznając zwycięstwo ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która jednak występowała w mocno okrojonym składzie.

Kolejnym przystankiem na mapie sparingów był Memoriał Zdzisława Ambroziaka. W tym turnieju klub z Bydgoszczy zajął piąte miejsce, po porażce z ONICO Warszawa i zwycięstwie nad GKS-em Katowice. 19 września, z okazji otwarcia sezonu w wykonaniu Łuczniczki, doszło do meczu między bydgoszczanami a PGE Skrą Bełchatów. W całym spotkaniu lepsze okazały się „Pszczółki”, wygrywając w trzech setach.

Ostatnią okazją do sprawdzenia się przed pierwszym meczem sezonu jest dla zespołu znad Brdy turniej w Starachowicach. Początek zmagań nie poszedł jednak po myśli Łuczniczki, gdyż przegrała ona z Indykpolem AZS Olsztyn 0:3.

Na pewno Łuczniczka Bydgoszcz jest przymierzana w obecnym sezonie do roli jednego z kandydatów do spadku. Wie o tym również Jakub Bednaruk, który otwarcie mówi, że jego drużyna w zdecydowanej większości spotkań będzie stawiana w roli „underdoga”. – Nam o punkty będzie ciężko w każdym meczu. Ciężko będzie, byśmy w jakimkolwiek spotkaniu byli wyraźnym faworytem. Będziemy raczej startować z pozycji „underdoga”. Musimy się przyzwyczaić, że każdy set, każde punkty będą dla nas sukcesem – powiedział niedawno w jednym z wywiadów trener zespołu.

To, w jakiej obecnie formie są siatkarze z Bydgoszczy, na pewno pokaże pierwszy tydzień PlusLigi. 1 października bydgoszczanie powalczą we własnej hali z ONICO Warszawa. Trzy dni później Łuczniczkę czeka mecz w Katowicach. Szalony tydzień zakończy się 7.10, kiedy to w hali Łuczniczka gospodarze podejmą MKS Będzin.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved