Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Pierwsza porażka Modeny, Trento gubi punkty

Serie A: Pierwsza porażka Modeny, Trento gubi punkty

fot. Katarzyna Antczak

Po sześciu kolejkach włoskiej Serie A podobnie jak w naszej PlusLidze już tylko jeden zespół jest niepokonany. To miano utrzymają zawodnicy Sir Safety Perugia. Porażki doznała Modena, ulegając Cucine Lube. Ze zmiennym szczęściem w ten weekend radziły sobie zespoły, w których grają Polacy, a  bardzo dobry występ zanotował Damian Domagała.

Najciekawiej zapowiadającym się meczem 6. kolejki Serie A była konfrontacja w Modenie. Mimo sporych oczekiwań gospodarze tym razem nie dotrzymali kroku rywalom. Obrońcy tytułu w tym sezonie zanotowali już wpadkę, przegrana z dobrze dysponowaną Modeną tym bardziej nie byłaby zaskoczeniem. Osmany Juantorena i jego koledzy podchodząc do meczu bez kompleksów, zdominowali rywalizację. Już pierwsza partia to wymiana siły w ataku, w kluczowym momencie lepiej reagowała Modena, jednak to okazało się niewystarczające. Wygrany pierwszy set uśpił nieco czujność gospodarzy. Nawet dobra postawa i 19 oczek Earvina Ngapetha nie zdołały uchronić Modeny przed porażką. Tym bardziej, że po drugiej stronie siatki, obok atakującego z 60-procentową efektywnością Juantoreny, równie dobrze prezentowali się Sokołow i Sander. Na tak grający zespół trenera Medei trudno było znaleźć metodę i gospodarze musieli pogodzić się z pierwszą porażką w sezonie.



Potknięcie rywali bez wątpienia ucieszyło bianconerich. Tym bardziej, że po wygranej z beniaminkiem serie A zespół Lorenzo Bernardiego zwiększył swoje prowadzenie nad rywalami. Od początku rozgrywek Modena i Perugia dotrzymywały sobie kroku. Tym razem zespół z Umbrii czekało nieco łatwiejsze zadanie. Bez wątpienia faworytem meczu byli siatkarze lidera włoskiej ekstraklasy i pewna wygrana w odsłonie premierowej zdawała się to potwierdzać. W drugiej partii spotkania do głosu doszli miejscowi. Niesamowite zawody rozgrywał Dusan Petković. Lider miejscowych zdobył w meczu 32 oczka, zyskując miano MVP meczu. Dobra postawa Petkovicia nie wystarczyła do zwycięstwa w drugim secie, Biosi Indexa Sora doprowadziła do gry na styku, w tej triumfowali goście. Nie był to krótkotrwały zryw i niespełna pół godziny później zawodnicy Mario Barbiero mogli cieszyć się z wygranego seta. Mimo że finalnie bianconeri wygrali 3:1, gospodarze mogą być zadowoleni ze swojej postawy. Dla zespołu Lorenzo Bernardiego to spotkanie było okazją do przetestowania różnych wariantów, i tak w roli zmienników pojawiali się Ivan Zaytsev czy Marko Podrascanin.

Takiego komfortu nie miał Angelo Lorenzetti, jego Trentino odniosło bowiem czwartą porażkę w sezonie. W Trydencie dawno nie było tak trudnego początku sezonu. Po przegranej z Lube gialloblu podejmowali u siebie Calzedonię Werona. Można powiedzieć, że zespół Nikoli Grbicia skutecznie zatrzymał rywali na siatce. To właśnie 12 punktowych bloków, przy siedmiu oczkach zdobytych w ten sposób przez rywali, było atutem zespołu z Werony. W szeregach przyjezdnych trudno było wskazać jednego zdecydowanego lidera i to właśnie siła zespołowości poprowadziła Weronę do triumfu. Po dwóch przegranych setach Trento nieco się przebudziło, niezła zmianę zanotował Teppan, jednak gospodarzom brakowało siły ataku Filippo Lanzy. Skrzydłowy gialloblu przyzwyczaił swoich fanów do regularnej wysokiej skuteczności na siatce. Tym razem nawet przyjmujący reprezentacji Włoch nie wybijał się na tle swoich kolegów. W czwartym secie dość szybko zawodnicy trenera Grbicia zbudowali kilkupunktową zaliczkę, utrzymując dystans do końca i wywożąc z trudnego terenu komplet oczek.

Ten weekend nie był do końca łaskawy dla „polskich” zespołów. Grający w Italii Polacy pełnili raczej role zmienników. Nieco gorzej tę kolejkę może wspominać Miłosz Hebda, jego Castellana Grote uległa 0:3 Gi Group Monza. Polski przyjmujący pojawił się na boisku w drugim secie. Na 11 piłek Hebda skończył tylko 4 ataki, dodając dwa punktowe bloki i kończąc mecz z 36 proc. efektywności na siatce. Mimo nie najlepszego startu i trudnej sytuacji (prowadzenie rywali 2:1) z opresji wyszła Vibo Valentia Damiana Domagały. Polak pojawił się na boisku w czwartym secie, pozostając na placu gry do końca meczu. Noty Domagały to 5 punktów przy 83-procentowej skuteczności zagrań. Zdecydowanym liderem ekipy Lorenzo Tubertiniego był reprezentant Włoch, zdobywca 24 oczek, MVP meczu – Oleg Antonov.

Zobacz również:
Wyniki i tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved