Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Modena wróciła na zwycięskie tory

Serie A M: Modena wróciła na zwycięskie tory

53 - Azimut Modena

Ostatnia kolejka w 2016 roku nie przyniosła większych niespodzianek w Italii. Większość meczów kończyła się w trzech setach, jedynie spotkanie LPR Piacenzy z Exprivią Molfetta trwało nieco dłużej. We wszystkich spotkaniach triumfowali faworyci, po porażce z Rawenną kolejnej wpadki ustrzegli się podopieczni Roberto Piazzy.

 



Siatkarze z Modeny szybko otrząsnęli się po zaskakującej przegranej z Rawenną. Spotkanie w Padwie miało zupełnie inny przebieg. Tym razem to zawodnicy mistrza Włoch od pierwszych akcji przystąpili do ataku, obejmując prowadzenie w meczu. Ciężar gry w ataku wziął na siebie Earvin Ngapeth, najlepiej punktujący Modeny mógł liczyć na wsparcie Luki Vettoriego. Po drugiej stronie siatki nie mylił się Sebastiano Milano, zdobywca 16 punktów w meczu. Miejscowi w konfrontacji z mistrzem Włoch rzucili wszystko na jedną szalę, czego przykładem było ryzyko podejmowane w polu serwisowym. O ile w odsłonie premierowej poziom przyjęcia zespołu Roberto Piazzy mógł być satysfakcjonujący, to wraz z rozwojem meczu poziom odbioru serwisu zespołu z Modeny prezentował się coraz gorzej. W drugiej partii perfekcyjne przyjęcie mistrza Italii wynosiło zaledwie 6%, a w trzecim secie 8%. Finalnie jednak nawet te mankamenty nie odebrały wygranej przyjezdnym i trzy punkty wróciły do Modeny.

Bez potknięć z meczu na mecz swoją siłę prezentują biancorossi. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego także tym razem nie mieli problemów z przebrnięciem przez spotkanie. Siatkarzom beniaminka Serie A nie można odmówić walki, jednak to nie wystarczyło, aby prowadzić grę jak równy z równym z aktualnym liderem zestawienia. Najbardziej zacięta była odsłona premierowa, Sora w trudnych momentach mogła liczyć na Miskewicza, jednak na niewiele się to zdało. Mimo kolejnych prób zawodnicy Bruno Bagnoliego nie byli w stanie znaleźć sposobu na powstrzymanie Osmany Juantoreny. Tym razem to właśnie skrzydłowy Azzurrich był najpewniejszym punktem Lube. 19 punktów i imponująca 75-procentowa efektywność zagrań na siatce nie pozostały niezauważone. Prowadzący swój zespół do zwycięstwa zawodnik został wybrany MVP spotkania.

Równie gładko i pewnie przez 17. kolejkę rozgrywek przeszły kolejne drużyny z czołówki Serie A. I tak Diatec Trentino na wyjeździe 3:0 pokonał rywali z Latiny, a Sir Safety Perugia w tym samym wymiarze pokonał sprawcę ostatniej sensacji – Rawennę. Spotkanie w Latinie było pokazem siły Jana Stokra, doświadczony czeski atakujący potwierdził, że wciąż jest w bardzo dobrej dyspozycji, lider zespołu Angelo Lorenzettiego zdobył 15 oczek, przy średniej 63-procentowej skuteczności zagrań. Nieco dłużej musieli powalczyć podopieczni Lorenzo Bernardiego, co prawda siatkarze z Perugii również nie stracili seta, jednak Rawenna stawiła rywalom więcej oporu. Kluczowa dla końcowego rozstrzygnięcia była odsłona druga. W secie rozstrzyganym na przewagi więcej zimnej krwi zachowali goście. Podopieczni Fabio Soliego mogą jednak mieć poczucie zmarnowanej szansy, w tej części meczu Rawenna prowadziła już 21:17, w końcówce seta na sile straciły jednak ataki Maartena van Garderena. Perugia niezmiennie mogła liczyć na Ivana Zaytseva, chociaż tym razem to nie as bianconerich, a Marko Podrascanin był najlepiej punktującym zespołu. 16 punktów środkowego przy 92-procentowej efektywności zagrań zaowocowały nagrodą MVP meczu. Z tak grającym rywalem miejscowi nie byli w stanie dłużej walczyć, trzeci set był już jednostronny – Sir Safety Perugia wygrał 25:17.

Komplet punktów zgarnęli również siatkarze z Piacenzy i Vibo Valentii. Spotkanie podopiecznych Alberto Giulianiego z zespołem dowodzonym przez Flavio Gulinellego było jedynym meczem tej kolejki, w którym rozegrano więcej niż trzy partie. Mimo to starcie trwało niewiele dłużej niż chociażby mecz Rawenny z Sir Safety Perugia. Kluczem do sukcesu gospodarzy była czujna gra na siatce, o ile dysproporcje w ataku nie były tak widoczne, to stosunek 12 bloków Piacenzy przy 5 oczkach zdobytych przez gości musiał zrobić różnicę. Sportowych argumentów pozwalających wywalczyć cenne punkty nie mieli też mediolańczycy, po porażce 0:3 zespół Luki Montiego nie zmienił swojego miejsca w klasyfikacji, jednak przedostatnie miejsce w zestawieniu nie jest powodem do radości.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved