Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Serginho: Trzecie miejsce jest dla nas ważne

Serginho: Trzecie miejsce jest dla nas ważne

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze PGE Skry Bełchatów przegrali z mistrzami Brazylii 0:3. Zespół Sady Cruzeiro kontrolował mecz o brązowy medal od pierwszego, do ostatniego gwizdka sędziego. – Przyjechaliśmy wygrać, ale braliśmy udział w tym turnieju już po raz szósty. Za każdym razem znajdujemy się w czołowej czwórce Klubowych Mistrzostw Świata, co uważam za świetny wynik. To trzecie miejsce jest dla nas ważne, mamy dobrych sponsorów i silne wsparcie od naszych kibiców, którzy na pewno wraz z nami będą świętować ten sukces – powiedział po spotkaniu libero brazylijskiej ekipy, Serginho.

Wczoraj odebraliście solidną lekcję siatkówki od Zenitu Kazań, w meczu o brązowe medale to wy z kolei wcieliliście się w rolę nauczycieli. Trudno było wam wyrzucić z głowy półfinałową porażkę?



Sergio Nogueira: Nie było to łatwe, bo przyjechaliśmy do Polski oczywiście w jednym celu, aby zwyciężyć w tym turnieju. Trzeba jednak brać pod uwagę fakt, z jakiej klasy przeciwnikami przyszło nam się mierzyć. Lube i Zenit zasłużyły na to, by grać w finale, my cieszymy się z trzeciego miejsca.

Przyjechaliście do Polski jako obrońcy tytułu. Czy mimo wszystko ten brązowy medal należy uznać za zrealizowanie planu?

– Tak, na ten moment czuję się usatysfakcjonowany zdobyciem brązowego medalu. Tak jak powiedziałem, przyjechaliśmy wygrać, ale braliśmy udział w tym turnieju już po raz szósty. Za każdym razem znajdujemy się w czołowej czwórce Klubowych Mistrzostw Świata, co uważam za świetny wynik. To trzecie miejsce jest dla nas ważne, mamy dobrych sponsorów i silne wsparcie od naszych kibiców, którzy na pewno wraz z nami będą świętować ten sukces.

Jak wyglądała wasza taktyka na spotkanie ze Skrą Bełchatów?

– Staraliśmy się zbilansować wszystkie elementy naszej gry, takie jak odbiór, obrona i blok. Nie pozwalać sobie na to, by w którymś z nich obniżyć poziom. Najważniejsza była jednak zagrywka. W dwóch meczach, które przegraliśmy – z zespołem Lube oraz Zenitu Kazań – ta zagrywka była naszą piętą achillesową. W „małym finale” było już jednak inaczej. Bardzo pomogliśmy sobie grą w polu serwisowym.

Czy przed trzecim setem poczuliście, że nikt nie odbierze wam już medalu, a siatkarze Skry chyba nie wierzą już w zwycięstwo?

– Nie chciałbym komentować gry przeciwnej drużyny. Chciałbym skoncentrować się na swojej ekipie i naszych umiejętnościach. Musimy umieć znajdować w naszym zespole takie atuty, które mogą rozstrzygać mecze na naszą korzyść. Skra zagrała dobrze, ale my po prostu pokazaliśmy coś więcej.

Taka dominacja nad polskim zespołem to dla was zaskoczenie?

– W pewnym sensie tak. Jestem przekonany, że każdy z nas spodziewał się trudniejszej przeprawy, tymczasem w żadnym z setów polska drużyna nie przekroczyła bariery 20 punktów. Cieszymy się z tego, że nasze przewidywania nie do końca się sprawdziły.

Klubowe Mistrzostwa Świata to jeden z najbardziej wymagających turniejów, także pod względem fizycznym…

– Każda drużyna przyleciała na ten turniej z innego miejsca na świecie. Mamy też bardzo ambitne cele w Superlidze. Nie było nam łatwo pogodzić występu w Klubowych Mistrzostwach Świata z występem na krajowym podwórku, ale jak widać, udało nam się być w pełni przygotowanymi do tej imprezy. Udział w najważniejszych zawodach dla czołowych zespołów świata zawsze jest wymagający i sam w sobie jest dużym wyróżnieniem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved