Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Sebastian Świderski: Powinniśmy przede wszystkim martwić się o siebie

Sebastian Świderski: Powinniśmy przede wszystkim martwić się o siebie

W czwartek dokonano losowania grup przyszłorocznych mistrzostw świata. Polacy zagrają w Warnie, a ich rywalami będą Bułgaria, Iran, Kuba, Finlandia i Portoryko. – Powinniśmy wyjść z tej grupy z pierwszego lub drugiego miejsca. Jeśli jedziemy na mistrzostwa świata jako obrońcy trofeum, to nie możemy się bać Portoryko… – mówi środkowy AZS-u Olsztyn, Daniel Pliński. – Powinniśmy przede wszystkim martwić się o siebie – dodał Sebastian Świderski.

Swoje spotkania biało-czerwoni będą rozgrywać w Warnie. – Nie ma co ukrywać, że Warna to mekka bułgarskiej siatkówki. Nic dziwnego, że reprezentacja tego kraju najchętniej gra właśnie tam. Podobnie zresztą było przez wiele lat z nami i z katowickim Spodkiem. Powinniśmy wyjść z tej grupy z pierwszego lub drugiego miejsca. Jeśli jedziemy na mistrzostwa świata jako obrońcy trofeum, to nie możemy się bać Portoryko… – mówi środkowy AZS-u Olsztyn, Daniel Pliński.



Na temat losowania wypowiedział się także Sebastian Świderski, który nie lekceważy chociażby reprezentacji Kuby. – Wiadomo, że potencjał tamtejszej siatkówki nie jest wykorzystywany, głównie z powodów politycznych. Jednak młodzi kubańscy zawodnicy są nieobliczalni i mogą napsuć krwi faworytom. Finlandia i Portoryko to słabsze ekipy, ale trzeba pamiętać, że powinniśmy przede wszystkim martwić się o siebie – ocenił prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. – Na razie nie wiemy, kto będzie grał w naszej kadrze, ani nawet kto będzie jej trenerem. PZPS musi wybrać selekcjonera, postawić przed nim cele, a później go rozliczać. Nie ma co ukrywać, że o awans do czwórki mistrzostw świata będzie bardzo trudno. Jednak obrońcy tytułu nie wypada znaleźć się w drugiej dziesiątce – przyznał były przyjmujący.

Sebastian Świderski ocenił także reprezentację Iranu. – Dużo zależy od tego, jak irański zespół rozpocznie turniej. Jeśli będą efektownie wygrywać, to na pewno są w stanie „na fali” zagrozić nawet najlepszym. Jednak jeśli powinie im się noga i poniosą nieoczekiwaną porażkę, zaczną się ze sobą kłócić. Ich temperament i buńczuczny charakter powodują nagromadzenie negatywnych emocji. Pamiętamy, jak skończyły się wymiany zdań pod siatką, w których z naszej strony udział brali Bartek Kurek i Michał Kubiak – mówi. Rywalem Polaków będzie m.in. Portoryko, którego reprezentantem jest chociażby atakujący ZAKSY, Maurice Torres. – To zawodnik o sporym potencjale, jednak poziom gry Portoryko nie powinien w mistrzostwach świata sprawić nam wielkich trudności – dodaje Sebastian Świderski. 

Stanisław Gościniak z kolei nie pokusił się o ocenę losowania. – Nigdy nie kalkulowałem i nie oceniałem losowań w kategoriach „dobre – złe”. Skład grupy nie jest przecież największym problemem polskiej siatkówki. Najważniejsze, byśmy wybrali nowego trenera, który zbuduje drużynę z odpowiednich zawodników. Pamiętajmy, że mistrzostwa świata odbędą się we wrześniu 2018 roku. To z jednej strony odległa perspektywa, ale także stosunkowo mało czasu, by otrząsnąć się po mistrzostwach Europy i zmienić oblicze zespołu. Do grupy D, obok Polski, trafiły ekipy, które prezentują różne style siatkówki i różne temperamenty. To zapowiada ciekawą rywalizację – twierdzi były selekcjoner reprezentacji Polski.

źródło: inf. własna, sport.tvp.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved