Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Rusza Final Six Ligi Światowej 2017

Rusza Final Six Ligi Światowej 2017

fot. archiwum

We wtorek w Kurytybie rusza walka w Final Six Ligi Światowej 2017. O tytuł zagrają: Brazylia, Rosja, Kanada, USA, Francja i Serbia, a największym faworytem są Canarinhos. Trenerzy wszystkich ekip liczą na to, że rozgrywany na piłkarskim stadionie turniej będzie wyjątkowy i przyniesie sporo siatkarskich emocji. Kto okaże się górą?

Czarnym koniem po fazie interkontynentalnej jest reprezentacja Kanady, która po raz drugi zagra w finałach „Światówki”. Na co stać siatkarzy Stephane’a Antigi? – Bardzo się cieszymy, że tu jesteśmy, bo Brazylia to kraj dla siatkówki wyjątkowy. Cieszę się z naszych dotychczasowych występów i zwycięstw, ale wiem, że teraz nie będzie łatwo. Mam nadzieję, że to będzie dla nas wyjątkowy turniej i na taki się nastawiamy – mówił trener kanadyjskiej ekipy, Stephane Antiga.



Oczywiście wśród faworytów jest reprezentacja Rosji, która do finałów awansowała po nierównej grze, ale teraz zamierza zaskoczyć rywali. – Dla nas to satysfakcja, że jesteśmy obecni na turnieju w Brazylii, kraju siatkówki. Jeszcze nie pokazaliśmy naszej siły, przeszkodziły nam kontuzje. Liczę, że teraz uda się nam zagrać na swoim poziomie, bo ciężko na to pracowaliśmy – ostrzegł rywali trener Sbornej, Siergiej Szlapnikow.

Oczy wszystkich będą zwrócone na Serbów, którzy bronią tytułu wywalczonego w Tauron Arenie Kraków i którzy prezentują bardzo wysoki poziom. – Zawsze łatwiej jest coś wygrać po raz pierwszy, niż obronić tytuł rok później. Początek rozgrywek, przez kwalifikacje MŚ, był dla nas wyczerpujący. Zagraliśmy 14 meczów w 28 dni. Teraz cieszymy się z występu w finale, zagramy naszą najlepszą siatkówkę i postaramy się obronić tytuł – przyznał Nikola Grbić, który przed rokiem poprowadził Serbów do triumfu w Final Six w Krakowie.

Co na to Francuzi, najlepsza ekipa fazy interkontynentalnej? – Nasz udział w finałach to wielka sprawa, bo też zmagaliśmy się z kontuzjami i ciężkim kalendarzem na początku sezonu. Czeka nas walka z pięcioma świetnymi drużynami, na wielkim stadionie piłkarskim i przed tysiącami fanów. Musimy utrzymać nasz poziom i mam nadzieję, że to da nam miejsce na podium – kurtuazyjnie wypowiadał się Laurent Tillie, opiekun mistrzów Europy.

Wśród faworytów powinni być Amerykanie. Ekipa USA zagra w bardzo odmienionym składzie i do Final Six przystąpi z najsłabszym bilansem wśród wszystkich ekip. – Budujemy nowy zespół i już widać, że praca idzie w dobrym kierunku. Jestem zadowolony z tego, jak rośliśmy jako zespół z meczu na mecz. Początek był słaby, więc awans do finałów to dla nas wielka sprawa. Teraz uczymy się dalej i na pewno gra z takimi rywalami to będzie dla nas dobra lekcja – enigmatycznie opisał cele swojej drużyny John Speraw.

Za kandydata numer jeden do złota uchodzi oczywiście Brazylia, gospodarz turnieju i aktualny mistrz olimpijski. – Chciałbym powitać wszystkie wspaniałe zespoły w imieniu brazylijskiej siatkówki. Wiem, że czeka nas wyjątkowy turniej i cieszę się, że przystępujemy do niego właśnie teraz. Rośniemy jako zespół, rozwijamy się i jestem pewien, że nasza gra będzie coraz lepsza. Każda z ekip może ten turniej wygrać, mam nadzieję, że udźwigniemy miano faworyta i rolę gospodarza – przyznał Renan Dal Zotto, trener kanarkowego zespołu.

źródło: eurosport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved