Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > R. Brzóska: W dwóch pierwszych setach prezentowałyśmy wysoki poziom

R. Brzóska: W dwóch pierwszych setach prezentowałyśmy wysoki poziom

fot. Michał Szymański

Siatkarki Polskiego Cukru Muszynianki Muszyna w sobotę poniosły trzecią porażkę w sezonie, ulegając wicemistrzyniom Polski 0:3. „Mineralne” mogą żałować szczególnie końcówek dwóch pierwszych setów, w których podjęły wyrównaną walkę z gospodyniami. – Tak naprawdę szala zwycięstwa w dwóch pierwszych odsłonach mogła przy odrobinie szczęścia przechylić się na naszą korzyść. Trzeci set to już dominacja dziewczyn z Łodzi – mówiła po zakończeniu spotkania przyjmująca muszynianek, Roksana Brzóska.

Przed szóstą kolejką spotkań miałyście na koncie dwie porażki, lepsze od was okazały się jedynie zespoły Chemika Police i ŁKS-u Łódź, które obecnie otwierają ligową tabelę. Jak podsumowałabyś otwarcie tego sezonu przez drużynę z Muszyny?



Roksana Brzóska: W przeciągu tych pięciu kolejek los skojarzył nas z trzema bardzo dobrymi zespołami, które chcą się liczyć w walce o medale. Uważam jednak, że zarówno w Policach, jak i u siebie podejmując drużynę ŁKS-u, rozegrałyśmy bardzo dobre spotkania. W obu tych meczach walczyłyśmy, mistrzyniom Polski urwałyśmy seta, a ekipa z Łodzi pokonała nas dopiero w tie-breaku. Naprawdę niewiele brakowało, by wygrać to spotkanie, a policzanki pozbawić chociaż punktu. To pokazuje, że potrafimy grać z takimi klasowymi zespołami. W sobotę co prawda wynik był już inny, przegrałyśmy 0:3, ale moim zdaniem w dwóch pierwszych setach prezentowałyśmy wysoki poziom. Było to bardzo wyrównane spotkanie, tak naprawdę szala zwycięstwa w dwóch pierwszych odsłonach mogła przy odrobinie szczęścia przechylić się na naszą korzyść. Trzeci set to już dominacja dziewczyn z Łodzi. Nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało i wyszłyśmy na parkiet jakby trochę zrezygnowane.

W poprzednich meczach muszynianki często górowały nad rywalkami dzięki wyróżniającym się na ich tle środkowym. W spotkaniu z Budowlanymi Łódź trafiłyście jednak na godne konkurentki, jeśli chodzi o element bloku…

– Zespół Budowlanych ma w składzie bardzo wysokie środkowe i dzięki temu potrafią one zbudować przewagę na siatce. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o blok, to górują w tym elemencie nad większością zespołów polskiej ligi. U nas w meczu z łodziankami nie funkcjonował on tak dobrze, jak ostatnio, ale trudno jest mi na gorąco powiedzieć, co było tego przyczyną.

W składzie Muszynianki Muszyna od pierwszego gwizdka zabrakło Danicy Radenković. Czym była podyktowana taka decyzja trenera i jak twoim zdaniem poradziła sobie wasza młoda rozgrywająca, Paulina Bałdyga?

– Decyzja trenera była spowodowana kontuzją naszej pierwszej rozgrywającej, Danicy. Nie zmienia to faktu, że Paulina rozegrała bardzo dobre spotkanie, czego jej gratuluję. Wiadomo, że nie jest łatwo wyjść w pierwszym składzie i od razu udanie wejść w spotkanie, jeśli w pierwszych kolejkach nie jest się tą podstawową rozgrywającą. Jednak Paulina już w poprzednim meczu, przeciwko drużynie Proximy Kraków, dała dobrą zmianę i świetnie wprowadziła się na boisko. Na pewno ta zmiana nie jest przyczyną naszej porażki.

Do swojego nowego zespołu dołączyłaś niemal prosto po sezonie kadrowym i mistrzostwach Europy. Jaki wpływ na wkomponowanie się w drużynę miał dla ciebie skrócony czas przygotowań do sezonu?

– Pierwszy raz zderzyłam z taką sytuacją, że ominęła mnie duża część okresu przygotowawczego. Nie było mnie w Muszynie w sierpniu, wrześniu. To jest wbrew pozorom dość ważny czas, bo drużyna jednoczy się poprzez turnieje przedsezonowe, ogrywa się. My wspólnie z Moniką (Bociek – przyp. red.) przed inauguracją sezonu mogłyśmy rozegrać tylko jeden turniej. Na pewno miało to jakiś wpływ na początkowym etapie mojej aklimatyzacji, ale teraz już odnalazłam się w drużynie.

W zeszłym sezonie byłaś jedną z najlepiej punktujących wśród przyjmujących w lidze, odgrywając kluczową rolę w drużynie z Ostrowca Św. Docenił to także trener Jacek Nawrocki, widząc dla ciebie miejsce w reprezentacji Polski. Teraz masz zupełnie inne zadania…

– Rzeczywiście, kiedy byłam w Ostrowcu Św., miałam szansę zadomowić się na boisku, ale już w kadrze było inaczej. W tym sezonie jak na razie jestem rezerwową, ale nie zwieszam głowy, nie odpuszczam. Dziewczyny grające na mojej pozycji spisują się bardzo dobrze. Sezon jest długi, wszystko może się wydarzyć. Liczę na to, że kiedyś przyjdzie taki moment, że będę mogła pokazać się na parkiecie na dłużej.

W 7. kolejce spotkań na własnym parkiecie podejmiecie pilanki. Co możesz powiedzieć o tym przeciwniku?

– PTPS Piła to zespół, który od trzech lat ma podobną filozofię gry. To drużyna bardzo waleczna i nieprzewidywalna. Stać ją na to, by zagrać fantastyczne spotkanie i na to się właśnie nastawiamy, że będą chciały za wszelką cenę urwać nam punkty. Nie zastanawiałyśmy się jeszcze nad tym meczem, bo cała nasza uwaga skupiona była na meczu z Budowlanymi. Mamy teraz jeden dzień przerwy, trochę ochłoniemy i od poniedziałku zaczynamy przygotowania ukierunkowane już bezpośrednio na mecz z pilankami. Nastawiamy się na kolejne trudne spotkanie, w którym chcemy zdobyć komplet punktów.

Występując w swoim poprzednim klubie, do ostatniego momentu musiałaś drżeć o utrzymanie w ekstraklasie. Jakie to uczucie, kiedy walczysz o znacznie wyższe cele?

– Jest to na pewno bardzo fajne uczucie, cieszę się, że jestem w takim zespole. Przed tą kolejką spotkań zajmowałyśmy czwarte miejsce w ligowej tabeli, jest to dla mnie kolejna nowość. Wynik, którego nigdy w życiu nie osiągnęłam. Prezentujemy wysoki poziom i mam nadzieję, że tak pozostanie. Cele są również zupełnie inne niż w moim poprzednim klubie, to powoduje, że się rozwijamy. Pomimo tego, że nie jestem cały czas na boisku, to czuję, że jako zawodniczka robię postępy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved