Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rodrigo Quiroga: Zamierzam wykorzystać tę szansę

Rodrigo Quiroga: Zamierzam wykorzystać tę szansę

fot. archiwum

– Pozostanie tutaj byłoby moim marzeniem. W Polsce odnalazłem się bardzo dobrze, wszystko jest idealne – miasto, klub, organizacja pracy, zespół. Bardzo mi się tutaj podoba, zresztą identyczne odczucia miałem, kiedy przyjechałem do Polski po raz pierwszy z naszą reprezentacją – o pierwszych wrażeniach, mocnym początku PlusLigi, swoim nowym klubie i porównaniu PlusLigi do Serie A Strefie Siatkówki mówił Rodrigo Quiroga.

W swoim pierwszym spotkaniu ligowym w dobrym stylu pokonaliście Skrę Bełchatów. Możecie mówić o udanej inauguracji rozgrywek. W waszą grę wkradały się jednak przestoje, co może świadczyć, że nie jest to jeszcze pełnia waszych możliwości?



Rodrigo Quiroga: – Dla nas to bez wątpienia idealny początek PlusLigi, zagraliśmy z jednym z najmocniejszych zespołów ligi – Skrą Bełchatów. Zdajemy sobie jednak sprawę, że przed nami wciąż sporo pracy, za nami miesiąc przygotowań, poza treningami rozegraliśmy sporo spotkań towarzyskich. Moim zdaniem z każdym dniem gramy coraz lepiej, nie jest to jeszcze nasze maksimum. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku meczu, wygraliśmy z bardzo silnym rywalem, wiemy jednak, że tutaj nie ma czasu na świętowanie zwycięstwa.

Grafik meczów nie jest dla was łaskawy, kilka dni po starciu z wicemistrzem Polski spotkacie się z obrońcą tytułu. Czasu na świętowanie nie będzie…

– Już w środę przed nami kolejny trudny mecz, jedziemy do Kędzierzyna i sprawdzimy się w konfrontacji z innym wymagającym zespołem. ZAKSA to aktualny mistrz Polski, koncentrujemy się już na tym spotkaniu, to będzie prawdziwa siatkarska „wojna”. Tak naprawdę początek rozgrywek ligowych będzie wymagał od nas wiele, w ciągu pierwszych trzech tygodni czeka nas siedem meczów. Musimy więc żyć z meczu na mecz, myśleć o każdym kolejnym spotkaniu. Po wygranej ze Skrą z jednej strony mamy z czego się cieszyć, wiemy jednak, że jest sporo kwestii do poprawy, mimo że cel, jakim było zwycięstwo i zdobycie kompletu punktów, został osiągnięty, pamiętajmy, że wciąż przed nami dużo pracy.

Wspomniałeś o wielu rzeczach, jakie wymagają poprawy. To wnioski wynikające chociażby z przegranej drugiej partii? Mieliście realne szanse wygrania ze Skrą bez straty seta. Nad czym przede wszystkim będziecie się koncentrować?

– Kiedy grasz z tak mocnym rywalem jak Skra i masz kilka punktów prowadzenia, nie możesz sobie pozwolić na utratę tej zaliczki. Takie szanse trzeba wykorzystywać. Rzeczywiście przewaga była spora, jeżeli się nie mylę, prowadziliśmy 23:19, ale przegraliśmy tego seta. Jednak były też plusy tej sytuacji, mam na myśli reakcję zespołu. Nie wpłynęło to negatywnie na naszą postawę. Mimo porażki nasze morale nie podupadły, po tej dziesięciominutowej przerwie wróciliśmy do gry w bardzo dobrym stylu, powiedziałbym nawet, że mocniejsi. Potrzebujemy jednak wyeliminować z gry przestoje, mając 2-3 punkty prowadzenia, trzeba te szanse wykorzystywać. Wszystkie zespoły, które rywalizują w tej lidze, mogą nam już nie dać szansy na powrót do gry. Cieszy jednak nasza reakcja i fakt, że zdołaliśmy odwrócić losy meczu, mimo tego gorszego momentu.

Siedem lat temu byłeś blisko gry w naszej lidze, wtedy zdecydowałeś się na grę w Grecji. Tym razem decyzję o przejściu do PlusLigi i Jastrzębskiego Węgla podjąłeś dość szybko. Co ostatecznie przekonało cię do gry w Polsce?

– Oferta z Jastrzębskiego Węgla była okazją, jaka mogłaby się już nie powtórzyć. Kiedy pierwszy raz do mnie zadzwoniono, Jastrzębie było w dość trudnej sytuacji, w związku z rezygnacją Kevina Tillie. Kiedy otrzymałem ofertę, nie zastanawiałem się długo, czy może być coś lepszego niż możliwość gry w jednej z czołowych lig, dobrze zorganizowanym klubie? Bardzo się cieszę, że trafiłem tutaj, chciałbym bardzo podziękować wszystkim w klubie, prezesowi, trenerowi za to, że tu jestem. Zamierzam tę szansę wykorzystać jak najlepiej, chcę dużo pracować, aby się odbudować, wrócić do swojego poziomu gry. Dam z siebie wszystko, będę pracował i trenował na 100%, aby w jak największym stopniu móc pomóc drużynie.

Szansa gry w Lidze Mistrzów, przed którą stoi Jastrzębski Węgiel, również nie była bez znaczenia?

– Oczywiście, zarówno dla mnie, jak i wielu zawodników możliwość gry w takich rozgrywkach jak Liga Mistrzów jest czymś wyjątkowym. To będzie długi sezon, czeka nas sporo meczów i każdy zawodnik będzie równie potrzebny drużynie. Wierzę, że to będzie dobry sezon, dla mnie i nas wszystkich to będzie ważne doświadczenie. Przed nami jednak daleka droga i sporo pracy, aby się zakwalifikować, ponieważ w pierwszej kolejności musimy wywalczyć to wymarzone miejsce, jestem jednak pełen optymizmu przed tym etapem rywalizacji.

Jesteś typem zawodnika dość często zmieniającym barwy klubowe. Dotychczas chyba w żadnym z klubów nie spędziłeś więcej niż jednego sezonu, jakie są szanse, że w Jastrzębskim Węglu zagrzejesz miejsce na dłużej?

– Pozostanie tutaj byłoby moim marzeniem, zobaczymy, jak będzie. Przed nami długi i trudny sezon. Odnalazłem się w Jastrzębiu bardzo dobrze, wszystko jest idealnie – miasto, klub, organizacja pracy, zespół. W Polsce bardzo mi się podoba, zresztą identyczne odczucia miałem, kiedy przyjechałem tutaj po raz pierwszy z naszą reprezentacją. Po miesiącu spędzonym tutaj utwierdzam się w przekonaniu, że odpowiada mi życie w Polsce.

Przez wiele lat grałeś w uznawanej za najlepszą na świecie włoskiej Serie A. Czy po tak krótkim czasie mógłbyś porównać potencjał klubów w Polsce, nie tylko pod względem poziomu sportowego, ale również organizacji pracy do tego, z czym zetknąłeś się w Italii?

– Moim zdaniem PlusLiga i Serie A to dwie ligi, które mogą się pochwalić najwyższym poziomem organizacji. Zarówno w Polsce, jak i we Włoszech struktura ligi, pracy w klubach jest perfekcyjna. Bez wątpienia pod tym względem Polska i Włochy mają najlepsze rozgrywki ligowe. Kiedy mówimy o technice pracy, organizacji, technologii, jeżeli mówimy chociażby o systemie challenge (który bardzo pomaga przede wszystkim sędziom), pracy na dacie volley czy innych tego typu szczegółach, tak naprawdę trudno porównać te dwie ligi, wskazać, gdzie jest lepiej, a gdzie gorzej. Ja na pewno bardzo się cieszę, że teraz gram w PlusLidze. Mimo tak krótkiego czasu, jaki tu spędziłem, już mogę powiedzieć, że bardziej podoba mi się w Polsce. Głównie ze względu na ludzi, kibiców, hale tutaj są zawsze pełne i można liczyć na wsparcie fanów. Być może we Włoszech pod tym względem też jest już trochę lepiej, pamiętam jednak, że kiedy grałem w Italii, nie zawsze tak było.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved