Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Roberto Serniotti: Pozostaje kontynuować tę pracę i starać się grać coraz lepiej

Roberto Serniotti: Pozostaje kontynuować tę pracę i starać się grać coraz lepiej

Oczywiście chciałbym wygrywać w każdym spotkaniu, także na takich turniejach towarzyskich, jak ten w Krośnie – mówi na łamach Przeglądu Sportowego trener Asseco Resovii Rzeszów, Roberto Serniotti. – Zależy mi na poprawieniu naszej gry pod względem technicznym, ale też na naszej postawie na boisku, żebyśmy cały czas byli w grze – dodaje.

Jakie są pana wnioski po turnieju w Krośnie, na którym Asseco Resovia wygrała z Lokomotiwem Charków, a przegrała z Gi Group Team Monza oraz UPCN San Juan VC?



Roberto Serniotti: Na pewno to był ważny moment dla nas na etapie przygotowań do sezonu, a zwłaszcza dla mnie, żeby zobaczyć, jak się spisujemy i nad czym musimy więcej pracować. Moim zdaniem w każdym spotkaniu powinniśmy grać na maksimum naszych sił. Szkoda, że w meczu z argentyńskim zespołem mieliśmy bardzo słaby początek. Myślę, że nasze nastawienie do tego spotkania nie było właściwe, ale z upływem czasu rozkręcaliśmy się i zakończyliśmy mecz na pozytywnym poziomie, jeśli chodzi o atak i przyjęcie. Ten turniej pokazał, że musimy grać jeszcze więcej spotkań, żeby lepiej się rozumieć na boisku i żeby każdy z zawodników poznał charakterystykę naszej gry. Przed nami wciąż sporo pracy – to jest pewne, ale cieszę się, że mogliśmy wystąpić na tym turnieju, który był bardzo dobrze zorganizowany i na którym zagrały naprawdę dobre zespoły. To było coś, czego potrzebowaliśmy na ten moment.

Z czego może być pan najbardziej zadowolony, jeśli chodzi o grę Asseco Resovii?

– Po trzech meczach z pewnością mam więcej informacji o moich zawodnikach i naszym zespole. Ogólnie jestem zadowolony z naszej postawy. Widać, że dysponujemy grupą zawodników, którzy prezentują wyrównany poziom i kiedy dokonuję zmian, to ten wchodzący na boisko stara się jak najbardziej pomóc drużynie i dodać jej jeszcze więcej energii. To jest dla mnie ważne. Istotne jest także to, żebyśmy teraz kontynuowali naszą pracę, bo w każdym kolejnym meczu możemy coś poprawić. Fizycznie widać, że jesteśmy w dobrej dyspozycji i pod tym względem nie mamy problemów. Każdy mecz w Krośnie kończyliśmy bez problemów fizycznych. Problemy zdrowotne miał Marcin Możdżonek, ale to nic poważnego. Marcin mocno się przeziębił i źle się czuł, więc uznaliśmy, że lepiej będzie, kiedy po pierwszym meczu wróci do Rzeszowa i podleczy się. Mam nadzieję, że już w tym tygodniu dołączy znów do treningów. Czeka nas jeszcze jeden sparing z drużyną z San Juan. To jest naprawdę dobry zespół, przeciwko któremu miałem okazję rywalizować w przeszłości wiele razy chociażby na Klubowych Mistrzostwach Świata. Przed nami trzy kolejne sparingi, najpierw z San Juan, a później dwa z Tours VB. Będziemy więc mieli okazję do sprawdzenia naszej drużyny i wypróbowania pewnych wariantów.

 Jak poważny uraz ma Dawid Dryja?

– Co do Dawida to zdecydowaliśmy wspólnie ze sztabem medycznym, że on potrzebuje około trzech tygodni przerwy w treningach z piłkami, tak żeby jego bark był w stanie się zregenerować. Dlatego na razie Dawid pracuje tylko nad kondycją fizyczną. Mamy nadzieję, że w kolejnym tygodniu będzie mógł wrócić do treningów z piłkami bez większych problemów.

Czy nie martwi pana trochę postawa Bartłomieja Lemańskiego, który może jeszcze przeżywa nieudany występ reprezentacji Polski w mistrzostwach Europy?

– To jest z pewnością zawodnik o ogromnych możliwościach, którego muszę jednak jeszcze lepiej poznać, żeby zrozumieć, co będzie dla niego najlepszym rozwiązaniem, żeby mu pomóc w jak największym rozwoju. Myślę, że po mistrzostwach nie widać po nim jakiegoś wielkiego zmęczenia fizycznego, ale zawsze jak zawodnik wraca po ważnym turnieju reprezentacyjnym, to potrzebuje trochę czasu, żeby dojść do siebie. Miałem to na uwadze i w ostatnich dniach pytałem Bartka, jak również pozostałych zawodników, czy chcą uczestniczyć w porannym treningu, czy wolą odpoczywać w hotelu. Cieszy mnie to, że zdecydowana większość naszej grupy wolała pracować i pokazała, że zależy jej na robieniu postępów.

Widać, że po tym przeszło już miesiącu pracy z drużyną jest pan zadowolony ze współpracy z zawodnikami.

– Zdecydowanie tak. Oczywiście chciałbym wygrywać w każdym spotkaniu, także na takich turniejach towarzyskich, jak ten w Krośnie. Kiedy zaczęliśmy ten turniej, powiedziałem zawodnikom, że zależy mi na poprawieniu naszej gry pod względem technicznym, ale też na naszej postawie na boisku, żebyśmy cały czas byli w grze. Moim zdaniem zawodnicy uszanowali ten założony plan przygotowań. Codziennie pracowaliśmy nad poprawieniem naszych błędów technicznych i staraliśmy się znaleźć właściwe rozwiązanie. Teraz pozostaje kontynuować tę pracę i starać się grać coraz lepiej.

Cały wywiad Karoliny Korbeckiej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved