Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Roberto Piazza: Graliśmy z sercem, ale także z głową

Roberto Piazza: Graliśmy z sercem, ale także z głową

fot. Katarzyna Antczak

Zaledwie 77 minut potrzebowali siatkarze PGE Skry Bełchatów, aby przed własną publicznością pokonać lidera tabeli grupy C Ligi Mistrzów – Lokomotiw Nowosybirsk. Goście z Rosji nie mieli w tym spotkaniu praktycznie nic do powiedzenia, a wydarzenia na boisku od początku do końca kontrolowali bełchatowianie. – Byliśmy bardzo blisko idealnego meczu, bardzo blisko tego, jak chcę, żeby mój zespół prezentował się w każdym spotkaniu. Wtedy jednak nadal będziemy mogli coś poprawić – podsumował spotkanie trener Skry, Roberto Piazza.

Praktycznie od pierwszego gwizdka sędziego siatkarze z Bełchatowa grali w pełni skoncentrowani, raz po raz częstując swoich rywali z Nowosybirska potężnymi zagrywkami, z którymi goście nie byli w stanie sobie poradzić. To spora odmiana w tym elemencie gry bełchatowian, którzy jeszcze w piątek w starciu z Indykpolem AZS-em Olsztyn przegrywali 0:2, by ostatecznie jednak triumfować 3:2, a w tamtym pięciosetowym spotkaniu popełnili 20 błędów w polu zagrywki. – Dokładnie tak samo przygotowywaliśmy się mentalnie do obu tych meczów. Oczywiście czasem wszystko idzie, a czasem nie. Cieszę się, bo w meczu z AZS-em Olsztyn udało nam się odwrócić losy meczu, co nie było łatwe, bo rywale zagrali naprawdę dobrze. Chcieliśmy się też perfekcyjnie przygotować do pojedynku z Lokomotiwem, zdawaliśmy sobie bowiem sprawę, że to jest bardzo ważne spotkanie – przyznał Roberto Piazza i dodał: – Już jedną nogą jesteśmy w drugiej rundzie Ligi Mistrzów i chyba mogę już powiedzieć, że znaleźliśmy się w gronie dwunastu najlepszych drużyn Europy. Muszę podziękować moim chłopakom, bo wszystko było przygotowane idealnie. Graliśmy bardzo dobrze, z sercem, a także z głową. Byliśmy bardzo blisko idealnego meczu, bardzo blisko tego, jak chcę, żeby mój zespół prezentował się w każdym spotkaniu. Wtedy jednak nadal będziemy mogli coś poprawić – ocenił wtorkowy występ swoich podopiecznych trener PGE Skry.



Bełchatowianie świetnie zagrywali, ale sami nie mieli większych problemów z przyjęciem serwisów Lokomotiwu Nowosybirsk. – Ważną rzeczą jest nasze przyjęcie. To w tym spotkaniu było naprawdę dobre – docenił grę w tym elemencie Włoch, który ma nadzieję, że dyspozycja jego drużyny w miarę się ustabilizuje. – Musimy cały czas grać tak, jak zaprezentowaliśmy się w trzech ostatnich setach meczu z AZS-em Olsztyn i w trzech setach spotkania z Lokomotiwem – podkreślił Piazza.

Jego zespół jest już bardzo blisko awansu do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów, choć sytuacja bełchatowian jeszcze niedawno nie była aż tak optymistyczna. – Myślę, że przed tym meczem moi siatkarze zdawali sobie sprawę, że to spotkanie to taki finał. Gdybyśmy nie zdobyli teraz żadnego punktu, odpadlibyśmy z Ligi Mistrzów. Potrzebowaliśmy minimum jednego oczka, udało nam się wywalczyć trzy i pozostaje się tylko z tego cieszyć – mówił Roberto Piazza. Bełchatowianie aktualnie są wiceliderami tabeli, a awans do rundy play-off być może rozstrzygnie ostatni pojedynek PGE Skry w fazie grupowej z Chaumont VB 52, bezpośrednim rywalem wicemistrzów Polski. – Teraz musimy zagrać jak najlepiej w Lubinie, a potem mogę zacząć myśleć najpierw o Cerrad Czarnych Radom, a dopiero następnie o starciu z Chaumont VB. Te dwa spotkania, które poprzedzą pojedynek we Francji, z pewnością nie będą należały do łatwych – zapowiedział trener ekipy z Bełchatowa.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved