Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Robertlandy Simon: Mogliśmy lepiej zagrać ten turniej

Robertlandy Simon: Mogliśmy lepiej zagrać ten turniej

fot. Katarzyna Antczak

Zawodnikom Sady Cruzeiro w Polsce nie udało się obronić Klubowego Mistrzostwa Świata. W półfinale podopieczni Marcelo Mendeza ulegli 0:3 Zenitowi Kazań. Natomiast w meczu o brązowy medal brazylijska ekipa nie dała szans PGE Skrze Bełchatów. – W półfinale nasza gra nie wyglądała dobrze, więc w meczu o brąz znacznie się poprawiliśmy. Weszliśmy na boisko pełni spokoju i to bardzo pomogło we wszystkich siatkarskich elementach – podsumował środkowy Sady, Robertlandy Simon.

Spotkanie o brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata było jednostronnym widowiskiem, w którym głównymi aktorami byli siatkarze Sady Cruzeiro, którzy kontrolowali mecz praktycznie od początku do końca. – Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, ale dobrze rozpoczęliśmy ten mecz i tak naprawdę cały czas graliśmy dobrze. Cieszę się, że to nam się udało, zwłaszcza biorąc pod uwagę wynik półfinałowego starcia. Zdobyliśmy trzecie miejsce i po prostu zagraliśmy dobrze – podsumował pojedynek o brąz Nicolas Uriarte. Dla rozgrywającego Sady był to powrót do Polski, po tym jak opuścił szeregi bełchatowskiej Skry. – Miło było zagrać przeciwko byłym kolegom z drużyny, ale nie było to trudne. Mam w PGE Skrze kilku przyjaciół i zawsze fajnie zagrać przeciwko nim – zapewnił Argentyńczyk.



KMŚ: Juantorena MVP

Jego drużyna całkowicie zdominowała rywali z Bełchatowa w starciu o brązowy medal. Brazylijska ekipa zagrała lepiej w każdym elemencie. – Wydawało mi się, że do tego meczu Skra podejdzie bardziej skupiona i z większą energią. My zagraliśmy dobry mecz w odróżnieniu od niej. Gdyby się poprawiła, mogłaby nam sprawić znacznie więcej trudności – skomentował Robertlandy Simon. Jego zespół do Polski przyjechał jako obrońca tytułu Klubowych Mistrzów Świata, ale plany już w półfinale pokrzyżował mu Zenit Kazań. – Brąz nie jest takim złym wynikiem, ale myślę, że mogliśmy zagrać ten turniej lepiej. Naszym głównym celem było wejście do finału, co się nie udało. W półfinale nasza gra nie wyglądała dobrze, więc w meczu o brąz znacznie się poprawiliśmy. Weszliśmy na boisko pełni spokoju i to bardzo pomogło we wszystkich siatkarskich elementach – podkreślił środkowy Sady.

Aż cztery poprzednie edycje turnieju rozgrywane były w Brazylii i trzykrotnie w Ameryce Południowej triumfowali właśnie siatkarze Sady Cruzeiro. Teraz jednak Klubowe Mistrzostwa Świata przeniosły się do Polski. – Trudniej niż nad zmianą czasu było nam zapanować nad zmianą temperatury. W Brazylii jest w tej chwili znacznie cieplej, więc przestawienie się sprawiło nam dużo trudności. W niższej temperaturze trochę ciężej pracuje się z piłką. Wrócimy do domów i będziemy się znowu przyzwyczajać. Myślę, że dostaniemy kilka dni wolnego, będziemy mogli się cieszyć, bo na to zasłużyliśmy – wyjaśnił Robertlandy Simon, który został wybrany jednym z dwóch najlepszych środkowych bloku turnieju rozgrywanego w Polsce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved