Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: To chyba najgorszy wynik dla obu drużyn

Robert Prygiel: To chyba najgorszy wynik dla obu drużyn

fot. Klaudia Piwowarczyk

Dwa pierwsze sety spotkania Cerrad Czarnych Radom z ONICO Warszawa należały do radomian, którzy dyktowali warunki na parkiecie. Potem jednak do gry udało się wrócić warszawiakom i ostatecznie to oni cieszyli się ze zwycięstwa w tie-breaku. Ten wynik nie satysfakcjonuje jednak ani jednej, ani drugiej ekipy, bowiem obie muszą czekać na wyniki niedzielnych spotkań, które zdecydują o miejscu zespołów w tabeli PlusLigi. – To chyba najgorszy wynik dla obu drużyn. Tak naprawdę cieszą się inne zespoły, ale co zrobić? To pokazuje, że obie ekipy zagrały z pełnym zaangażowaniem i chyba wszyscy możemy stwierdzić, że był to kawał meczu – przyznał szkoleniowiec Czarnych, Robert Prygiel.

Podział punktów nie zadowala ani was, ani ONICO Warszawa.



Robert Prygiel: To chyba najgorszy wynik dla obu drużyn. Tak naprawdę cieszą się inne zespoły, ale co zrobić? To pokazuje, że obie ekipy zagrały z pełnym zaangażowaniem i chyba wszyscy możemy stwierdzić, że był to kawał meczu. Niestety bez happy endu. Tak naprawdę to wszystko się mogło wydarzyć. W dwóch pierwszych setach mieliśmy sporą przewagę, a w trzecim doprowadziliśmy do fajnej końcówki i wydawało się, że na emocjach wygramy ten mecz 3:0, ale niestety dla nas okazało się, że ONICO Warszawa jest drużyną solidną, dobrą i grającą do końca. Rywale wygrali, moim zdaniem zasłużenie.

To pana zespół zaczął grać gorzej, czy rywale zaczęli prezentować się lepiej po tej 10-minutowej przerwie?

– Wszystko po trochu. Na pewno przez te dwie pierwsze partie i to, jak graliśmy w polu zagrywki, to mało drużyn w Polsce nawiązałoby z nami walkę. Później to się odwróciło. Zaczęliśmy więcej psuć, mniej robić asów. Przede wszystkim w tie-breaku, w którym pięć razy się pomyliliśmy, a mieliśmy powiedziane, żeby już na tym etapie meczu szanować serwis. Niestety wyszło tak, jak wyszło i to jest najgorszy wynik z możliwych.

Postawa atakujących po jednej i po drugiej stronie siatki pozostawiała wiele do życzenia.

– Nie będę oceniał atakujących zespołu z Warszawy, ale my na pewno zagraliśmy w tym spotkaniu na tej pozycji słabo. Zarówno Wojciech Żaliński, jak i Michał Filip – jeden miał 18 proc. skuteczności, drugi 21. To na pewno nie są dobre procenty. Z pewnością obie drużyny grały jednak dobrze na lewym skrzydle, a słabo na prawym.

Wszystko się jeszcze może zdarzyć, jeśli chodzi o waszych rywali w play-off. Jakieś konkretne preferencje?

– Szczerze mówiąc, to do tej pory robiliśmy wszystko, żeby się w tej najlepszej ósemce utrzymać i nawet nie wiem, kto tam jest na kolejnych miejscach. Z pewnością jednak przyjdzie nam się zmierzyć z kolejnym dobrym zespołem. Na pewno będziemy chcieli te spotkania wygrać i taki mamy teraz cel – wygrać dwa ostatnie mecze, bo zawsze lepiej kończyć sezon zwycięstwem, a nie porażką.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved