Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Milczarek: Atmosferę budują zwycięstwa

Robert Milczarek: Atmosferę budują zwycięstwa

fot. Katarzyna Antczak

– Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego spotkania i takie też było. Tak jak powiedziałem po meczu z MKS-em Będzin: kto będzie lepiej zagrywał i przyjmował – ten to spotkanie wygra. Myślę, że w tych elementach byliśmy lepsi. To pozwoliło nam wygrać – ocenił wygrane spotkanie z ZAKSĄ, Robert Milczarek.

Cały zespół zagrał dobrze, ale teraz trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym meczu. Jest tylko chwila czasu, żeby się nim pocieszyć, bo już w sobotę mecz z Resovią. Atmosferę budują zwycięstwa, jeszcze z takim przeciwnikiem jak ZAKSA i na jej terenie, także duże brawa dla wszystkich – skomentował libero PGE Skry, Robert Milczarek, który dwa pierwsze ligowe pojedynki może zaliczyć do udanych. W spotkaniu z MKS-em Będzin przyjął 12 piłek i zanotował aż 75% pozytywnego przyjęcia i 67% perfekcyjnego. W rywalizacji z mistrzem Polski jego bilans to 21 odbiorów i 52% pozytywnego przyjęcia.



Milczarek to czterokrotny mistrz Polski (2005-2008), pięciokrotny zdobywca Pucharu Polski (2005-2007, 2012, 2016) i dwukrotny medalista Ligi Mistrzów (srebro w 2012, brąz w 2008). Obok Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego ma najwięcej zdobytych tytułów z PGE Skrą. Jego nazwisko przypomina bełchatowskim kibicom początek złotej ery i pierwszych sukcesów. Młody gracz w sezonie 2004/2005 wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie obok Piotra Gruszki, a na turnieju finałowym Pucharu Polski został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. Zwycięstwo żółto-czarnych w olsztyńskiej hali „Urania” było pierwszym trofeum w historii klubu.

Sezon 2004/2005 wspominam bardzo dobrze. Udało nam się zdobyć podwójną koronę. Było to pierwsze mistrzostwo dla Skry Bełchatów i pierwszy Puchar Polski. Cieszę się, bo miałem w tych sukcesach duży udział. Wywalczyłem sobie w tym sezonie miejsce w szóstce, z czego się bardzo cieszę. Ten sezon wprowadził mnie na salony i można powiedzieć, że na tych salonach jestem do dzisiaj. Wciąż gram w PlusLidze, z czego jestem bardzo dumny, bo było to moje marzenie. Mam nadzieję, że w tym sezonie uda nam się nawiązać do tych sukcesów z 2004/2005. Byłoby fajnie, gdyby udało się dołożyć jeszcze cegiełkę w Lidze Mistrzów – zakończył Milczarek.

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved