Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Robert Kromm: Wierzyliśmy, że możemy coś ugrać

Robert Kromm: Wierzyliśmy, że możemy coś ugrać

fot. CEV

W konfrontacji z faworytem z Kazania siatkarze z Berlin Recycling Volleys nie zdołali ugrać nawet seta. – Wilfredo Leon jest bezdyskusyjnie zawodnikiem kluczowym dla Zenitu – o asie rywali, doceniając potencjał obrońców trofeum, mówił Robert Kromm.

W starciu z Zenitem Kazań pokazaliście się jako zespół walczący. W pierwszym i drugim secie meczu na dłuższej przestrzeni partii byliście o krok od rywali. Co się więc stało z waszą grą później, bo nieco się posypała?



Robert Kromm: – Rzeczywiście ten dystans punktowy początkowo był niewielki. Wszyscy byliśmy gotowi do gry i walki od pierwszej do ostatniej piłki. Koncentrowaliśmy się na tych mniejszych celach, na początku takich jak wygranie seta. I w drugiej partii chyba byliśmy najbliżej osiągnięcia tego celu. Niestety w końcówce zgubiliśmy dwa punkty, kiedy było po 22 i rywale nam uciekli. Mieliśmy wielką szansę, ale Leon pokazał, jaką siłę ma jego serwis. To były naprawdę trudne chwile dla nas.

Możemy więc powiedzieć, że Leon jest zawodnikiem robiącym różnicę, o czym dość boleśnie się przekonaliście?

– Wilfredo Leon jest bezdyskusyjnie zawodnikiem kluczowym dla Zenitu. Jednak nie tylko on, pamiętajmy, że po drugiej stronie siatki byli inni mocni zawodnicy, jak chociażby Michajłow. Zenit w swoim składzie ma reprezentantów Rosji, bardzo mocnych, takich, którzy nawet przy piłkach niedokładnych są w stanie wyprowadzić skuteczne ataki, sporym ich atutem jest również zagrywka, z którą próbowaliśmy walczyć.

Bez wątpienia Zenit Kazań był nie tylko faworytem pierwszego półfinału, ale również całego turnieju. Pokazaliście jednak, że nie jest to zespół całkowicie poza zasięgiem.

– Na pewno wierzyliśmy, że możemy coś tutaj ugrać. Historia naszych meczów tego sezonu w Lidze Mistrzów to pokazała. Na drodze do Final Four pokonaliśmy tak mocnych rywali, jakimi są Dinamo Moskwa czy BBSK Stambuł, które wyeliminowaliśmy na drodze do finałów w Rzymie. Udowodniliśmy więc, że nawet jak nie jesteśmy w tej roli faworyta, potrafimy walczyć. Na taki happy end liczyłem również tym razem, jednak Zenit Kazań udowodnił, że jest za mocny. Przede wszystkim udowodnili swoją siłę mentalną. Będąc w pełni skoncentrowanym na spotkaniu, pokazali nasze słabości.

W meczu o brąz zagracie z jednym z czołowych włoskich zespołów. Zestawiając możliwości tych rywali z potencjałem Zenitu Kazań, myślisz, że to może być choć trochę łatwiejsze spotkanie? Czy może w rozgrywkach na tym poziomie nie można już liczyć na takie mecze?

– Liczę, że w drugim półfinale (rozmowa przeprowadzona przed meczem Cucine Lube – Sir Safety Perugia – przyp. red.) zobaczymy zacięte długie spotkanie, najlepszym rozwiązaniem byłoby pięć zaciętych setów. To sprawi, że rywale w niedzielę będą odczuwać zmęczenie, my mamy nieco więcej czasu na odpoczynek i regenerację sił, więc mam nadzieję, że ten mecz będzie wyglądał inaczej. Zamierzamy walczyć o medal, niezależnie kto stanie po drugiej stronie siatki.

Na pewno pamiętasz Final Four z sezonu 2014/2015, kiedy to byliście organizatorem finałów. Teraz historia zatacza koło, jak porównałbyś te dwa turnieje?

– To był niesamowity turniej, zakończyliśmy go na 3. miejscu i pamiętam to cudowne uczucie, kiedy zdobywasz medal, stajesz na podium. Dla nas to było jak spełniające się marzenie, w dodatku u nas – przed własną publicznością. Na pewno jest to inne doświadczenie, pamiętamy, że w turnieju w Berlinie mieliśmy dwa polskie zespoły, przyjechało sporo kibiców z Polski, którzy stworzyli niesamowitą atmosferę. U was jest inna kultura kibicowania, a takim zainteresowaniem ze strony fanów w Niemczech może pochwalić się raczej piłka nożna. A wracając do samych turniejów, tamte rozgrywki były naszym pierwszym Final Four, takim przetarciem, teraz mamy szansę powtórzyć ten sukces. O atmosferę w hali również bym się nie martwił, bo włoscy kibice zagwarantują szalony doping, my też możemy liczyć na grupę naszych fanów z Berlina.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved