Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Robert Koćma: MKS Dąbrowa Górnicza to jest moje „dziecko”

Robert Koćma: MKS Dąbrowa Górnicza to jest moje „dziecko”

fot. Mirosław Stroński

Siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza już na kilka kolejek przed końcem rundy zasadniczej były pewne spadku z Ligi Siatkówki Kobiet i w przyszłym sezonie zabraknie ich w najwyższej klasie rozgrywkowej. Co dalej z klubem z Zagłębia? – Będziemy się teraz zastanawiać z resztą współwłaścicieli, co dalej z klubem. Jak go wyprowadzić na prostą, by znów odnosił sukcesy w kraju i reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej – zapowiedział w rozmowie z Katowickim Sportem Robert Koćma.

MKS Dąbrowa Górnicza przeżył w tym sezonie Ligi Siatkówki Kobiet wiele. Zaczynając od zmiany trenera, przez rezygnację prezesa, a wszystko zakończyło się ostatnim miejscem w fazie zasadniczej, a to równało się spadkowi do I ligi. Chociaż Robert Koćma zrezygnował z funkcji prezesa klubu, to zapowiada, że nie zamierza go zostawiać. – Na dzisiaj sytuacja jest taka, że muszą się określić główni udziałowcy, w jakim kierunku klub ma podążać. Nadal deklaruję pracę na jego rzecz, czyli będę robił to, co robiłem wcześniej. 90 procent czasu poświęcałem na zdobywanie pieniędzy. I tak będzie dalej. MKS Dąbrowa Górnicza to jest moje „dziecko” i go nie zostawię. Jest wprawdzie ciężko, ale bywało już trudniej… – podkreślił. W MKS-ie nie brakowało zamieszania, nie tylko na boisku.



W trakcie sezonu w zespole z Dąbrowy Górniczej nastąpiła między innymi zmiana na stanowisku trenera – Magdalenę Śliwę zastąpił Andrzej Stelmach. – Tę roszadę uważam za błąd. Była dokonana zbyt pochopnie. Ale ugiąłem się pod naciskiem pozostałych członków zarządu i rady nadzorczej. Magda Śliwa powinna była poprowadzić zespół co najmniej do połowy sezonu i dopiero wtedy zostać rozliczona. Zostałem jednak przegłosowany i stało się inaczej. Z perspektywy czasu zmiana trenera była niepotrzebna, Magda z pewnością by sobie poradziła – podsumował roszadę na ławce trenerskiej Robert Koćma, który zdradził jednocześnie kulisy swojej rezygnacji z funkcji prezesa klubu. – Postawiłem jasno warunek – nie mogę pracować między innymi z panem Malikiem. Podjęto wtedy decyzję, że ten pan zostaje, więc musiałem odejść. Dzisiaj, jak pan już wie, pan Malik odszedł z klubu. Zresztą część rady nadzorczej też odeszła. Wysłuchane zostały moje uwagi i dzisiaj mamy nowe otwarcie klubu. Będziemy się teraz zastanawiać z resztą współwłaścicieli, co dalej z klubem. Jak go wyprowadzić na prostą, by znów odnosił sukcesy w kraju i reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej – zapowiedział były prezes MKS-u i dodał: –  Mój powrót do kwestia 2-3 tygodni. W tej trudnej chwili na pewno go nie zostawię. Będę dalej działał dla jego dobra. Jedno jest pewne, nie wrócę jednak do zarządu. Będę pomagał z boku, może w roli członka rady nadzorczej.

 

Cała rozmowa Jerzego Muchy w serwisie Katowicki Sport

 

źródło: Katowicki Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved