Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rafał Faryna: W końcu zaczęliśmy grać swoją siatkówkę

Rafał Faryna: W końcu zaczęliśmy grać swoją siatkówkę

fot. MKS Będzin

Po sobotniej wygranej z BBTS-em Bielsko-Biała 3:1 siatkarze z Będzina mają na koncie 10 punktów i znajdują się na 11. miejscu w tabeli. Zawodnicy zespołu z Zagłębia nie ukrywali zadowolenia z takiego obrotu spraw. – W końcu zaczęliśmy grać swoją siatkówkę – powiedział jeden z bohaterów tego spotkania Rafał Faryna.

Najbardziej zacięta była pierwsza odsłona spotkania, mimo prowadzenia 24:21 zawodnicy z Bielska-Białej nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, partia padła łupem gospodarzy po bardzo długiej grze na przewagi. – Myślę, że o wygranej zadecydowała nasza konsekwencja. W końcu zaczęliśmy grać swoją siatkówkę, a to co prezentujemy na treningach nareszcie pokazaliśmy na boisku. Ciężko było nam się wdrożyć w ten mecz, popełniliśmy dużo błędów własnych, ale w następnych setach, a zwłaszcza w czwartym było już widać naszą dużą przewagę nad przeciwnikiem – powiedział rezerwowy atakujący będzinian, który był oparciem zespołu w trzecim i czwartym secie. – Sądzę, że trener weźmie moją dzisiejszą niezłą grę pod uwagę, ale jednak mamy Rafaela Araujo, który jest podstawowym atakującym naszej drużyny. Ja się cieszę, że miałem okazję dzisiaj wystąpić i pomóc drużynie. Liczy się dla mnie zwycięstwo, a nie to, kto gra na boisku – dodał Rafał Faryna.



Marcin Waliński stwierdził, że ogromny wpływ na zwycięstwo miała waleczność zespołu z Zagłębia. – Przede wszystkim chcieliśmy się odbić na własnym boisku po porażce w Kielcach, zgarnąć trzy punkty i nam się to udało. Zagraliśmy może niezbyt ładne spotkanie, ale najważniejsze, że udało się wygrać – powiedział przyjmujący gospodarzy, znajdujący się ostatnio w dobrej dyspozycji. Zapytany o przyczynę takiego obrotu spraw odparł, że najważniejsza jest ciężka praca. – Trening, trening i jeszcze raz trening. Robię to, co do mnie należy i cieszę się, że mogę prezentować to na boisku, bo sztab cały czas daje mi szansę i we mnie wierzy – dodał przyjmujący zespołu z Będzina. Według niego największy problem zespołu tkwi w przestojach, które omal nie doprowadziły do utraty punktu. – Generalnie mamy problem z tymi przestojami, ale nie można tego złożyć na karb jednego elementu. Gdzieś się zacięliśmy, staramy się to wyeliminować, pracujemy nad tym i wiemy, że trzeba to poprawić –  przyznał Waliński.

Następne spotkanie będzie bez wątpienia bardzo trudne dla podopiecznych Stelio DeRocco, po drugiej stronie siatki staną zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla. – Na pewno zagramy swoje. Jeśli zaprezentujemy się tak, jak w ostatniej partii, jeśli będziemy się cieszyć tą grą, to można punkt urwać – powiedział Rafał Faryna. Receptą na dobry rezultat przeciwko aktualnym mistrzom Polski ma być dobra własna gra. – Musimy wejść i zagrać niezłe spotkanie, wszystko zweryfikuje boisko – dodał Marcin Waliński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved