Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Radosław Panas: Nie mamy się czego wstydzić

Radosław Panas: Nie mamy się czego wstydzić

fot. archiwum

Siatkarzom Exact Systems Norwida nie udało się pokonać AZS-u w drugich derbach Częstochowy. – Gramy dalej. W derbach jest 1:1, także nie mamy się czego wstydzić. Jest remis, czekamy, być może nadarzy się okazja do rewanżu w play-off – stwierdził po pojedynku trener Radosław Panas.

 



Po 19. kolejkach AZS był wiceliderem I ligi mężczyzn, a Norwid plasował się na 5. miejscu. Drużyny dzieliło 8 punktów. Podopieczni trenera Stelmacha nie przegrali meczu od ostatnich derbów. Siatkarze Radosława Panasa nie zdołali przerwać tej serii. Przy licznie zgromadzonej publiczności w Hali Sportowej Częstochowa Norwidowi nie udało się wygrać nawet seta. – Trzeba przede wszystkim pogratulować zwycięstwa i dobrej gry, bo to AZS narzucił warunki. Grał bardzo dobrze w każdym elemencie i wypunktował nas. Momentami była równa gra, ale wyższość rywala była widoczna – przyznał po spotkaniu Radosław Panas.

Po pierwszych derbach akademicy nie ukrywali, że nieco przytłoczyła ich atmosfera, niewielka odległość trybun od boiska. Chociaż goście mieli trening w niewielkiej hali przy IX Liceum Ogólnokształcącym, gra szczególnie w pierwszych setach sprawiała im problemy. Drugie spotkanie derbowe rozegrane zostało w największym z częstochowskich obiektów, który może pomieścić nawet ponad 7 tysięcy kibiców, a w sobotę obecnych było ponad 3 tysiące. Czy różnica w wielkości hal miała wpływ na wynik? – Może trochę mogła mieć, bo na co dzień nie gramy w takich warunkach. Być może kilka dotknięć siatki mogło z tego wynikać, ale nie przez to przegraliśmy – zaznaczył trener Exact Systems Norwida.

W tym sezonie podopieczni Radosława Panasa grają znacznie lepiej niż w poprzednim. Chociaż po efektownym początku Norwid zaliczył kilka słabszych spotkań, wygrał 11 z 20 meczów. Chociaż po porażce w derbach spadł na 7. miejsce, do czwartego APP Krispolu Września traci tylko trzy punkty. – Gramy dalej. W derbach jest 1:1, także nie mamy się czego wstydzić. Jest remis, czekamy, być może nadarzy się okazja do rewanżu w play-off – powiedział częstochowski szkoleniowiec.

Do końca fazy zasadniczej pozostały już tylko dwa mecze. Norwid w najbliższą sobotę zagra ze Ślepskiem Suwałki we własnej hali, a ostatni pojedynek rozegra w Siedlcach. Sytuacja w tabeli wciąż jest dynamiczna i może się okazać, że o tym, kto uniknie walki o utrzymanie, zdecydują ostatnie mecze. – Patrząc w tabelę, cały czas brakuje nam jednego punktu, by być w ósemce i mieć już zagwarantowany play-off. Będziemy się chcieli jak najszybciej odbudować. Następny mecz ze Ślepskiem Suwałki u siebie, także trzeba będzie tutaj dobrze potrenować i zagrać dużo lepiej – zakończył Radosław Panas.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved