Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Radosław Gil: Chcemy zapisać się w historii

Radosław Gil: Chcemy zapisać się w historii

– Będę zadowolony z każdego medalu, lecz jedziemy do Czech wygrać cały turniej i zapisać się w historii. Na pewno łatwo o to nie będzie, bo rywale też trenują, też chcą wygrywać – powiedział przed wyjazdem na mistrzostwa świata rozgrywający reprezentacji Polski juniorów, Radosław Gil.

Powoli dobiegają końca przygotowania reprezentacji Polski juniorów do mistrzostw świata. Po kilku miesiącach bez wspólnego grania podopiecznym Sebastiana Pawlika nie było łatwo przypomnieć sobie wcześniej wypracowanych schematów gry, ale na turniej w Czechach powinni być w pełni gotowi. – Na początku był problem ze zgraniem. Jednak z czasem wszystko wygląda coraz lepiej. Nie ma wielu błędów komunikacji, pojawiają się dobre akcje zarówno w ataku, jak i w relacji blok-obrona. Uważam również, że z meczu na mecz w trakcie mistrzostw nasza gra będzie wyglądała lepiej – powiedział Radosław Gil, rozgrywający reprezentacji juniorów, za którą dwa wygrane sparingi z Czechami. – W pierwszym meczu rywale nie grali w pełnym składzie i dość pewnie wygraliśmy. Jednak drugiego dnia mieliśmy problemy, szczególnie w dwóch pierwszych setach. Rywale grali dobrze, a my mieliśmy problemy ze swoją grą. Było sporo błędów po naszej stronie. Jednak z biegiem czasu graliśmy lepiej, pewniej i mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa – dodał były już zawodnik Jastrzębskiego Węgla.



Bez wątpienia biało-czerwoni w Czechach są stawiani w roli jednego z głównych pretendentów do złota. Nie może być inaczej, skoro wcześniej wywalczyli mistrzostwo Europy i świata w kategorii kadetów oraz zdobyli tytuł mistrzowski na Starym Kontynencie w kategorii juniorów. Będzie jednak im towarzyszyła presja związana z osiągnięciem dobrego wyniku. – Z jednej strony bycie faworytem daje pewność siebie, ale z drugiej strony – rywale też swobodniej podchodzą do meczu, bo nie mają nic do stracenia, nie ma na nich tej presji – podkreślił Gil, według którego ważnym argumentem przemawiającym na korzyść podopiecznych Sebastiana Pawlika może być ogranie w PlusLidze. – Na pewno pomocne jest to, że większość z nas grała czy trenowała w PlusLidze. Mamy dzięki temu większe ogranie na wyższym poziomie i większy spokój w grze. Nie wiem, czy będzie to kluczowe, ale na pewno zaowocuje dobrą grą – zaznaczył młody rozgrywający.

Biało-czerwoni w fazie grupowej nie trafili na rywali z najwyższej półki. Zmierzą się bowiem z rówieśnikami z Maroko, Kanady oraz Czech, a więc we wszystkich tych meczach będą faworytami. Nie mogą jednak zlekceważyć żadnego przeciwnika, bo może się to dla nich źle skończyć. – Na pewno nie możemy podejść „na luzie” do tych spotkań. Będziemy musieli być skoncentrowani i zmobilizowani, bo nie wiadomo, czego można się spodziewać po rywalach – ocenił Gil, który liczy, że reprezentacja Polski pójdzie za ciosem i z kolejnej dużej imprezy przywiezie kolejny krążek. – Osobiście będę zadowolony z każdego medalu, lecz jedziemy do Czech wygrać cały turniej i zapisać się w historii. Na pewno łatwo o to nie będzie, bo rywale też trenują, też chcą wygrywać – dodał zawodnik, który dopiero w tym roku dołączył na dobre do kadry prowadzonej przez trenera Pawlika. Mistrzostwa świata będą więc dla niego pierwszą tak dużą imprezą, ale Gil wierzy, że sobie poradzi i dołoży swoją cegiełkę do sukcesu całej drużyny. – Nie czuję presji. Jestem zadowolony, że dostałem szansę dołączenia do tej grupy i chcę pomóc jej w stu procentach – zakończył rozgrywający reprezentacji Polski juniorów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved