Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > PWM M: Pierwsze zwycięstwo Włochów

PWM M: Pierwsze zwycięstwo Włochów

fot. Aleksandra Twardowska

Włosi w swoim pierwszym spotkaniu w Pucharze Wielkich Mistrzów w tie-breaku musieli uznać wyższość Iranu. Drugi pojedynek podopiecznych Gianlorenzo Blenginiego również rozstrzygnął się w pięciu setach, ale tym razem reprezentacja Włoch pokonała swoich rywali, Brazylię.

Porażka z Iranem motywująco podziałała na Włochów, którzy od początku spotkania grali z Brazylią jak równy z równym. Punktowa zagrywka Vettoriego wysunęła ich na minimalne prowadzenie 3:2. Gracze z Italii byli bardzo blisko dowiezienia tej skromnej zaliczki do przerwy technicznej, ale tuż przed nią punkt z pola serwisowego zdobył Mauricio Borges (8:7). W drużynie włoskiej korzystnie wypadał Luca Vettori, kończący swoje ataki i do tego będący aktywny w bloku (11:11). Oba zespoły dość często myliły się na zagrywce, toteż Brazylii nie udawało się uciec na więcej niż dwa punkty. Dopiero autowy atak Lanzy wyraźniej powiększył stratę Włochów (11:14). W tym momencie trener Blengini postanowił pomóc swoim podopiecznym przerwą. Nie podziała ona jednak deprymująco na mistrzów olimpijskich i po ataku Wallace’a między rękami blokujących rywali było 16:13. Canarinhos do perfekcji opanowali grę systemem wyblok-kontra i po zbiciach Borgesa i Lucasa prowadzili już 18:13. Do włoskich problemów w ataku dołączyły problemy z przyjęciem zagrywki. Skrócone serwisy w wykonaniu Bruno zwiększyły przewagę Brazylii do 20:13. Pomimo dość wyrównanego początku w końcówce Włosi nie mieli już żadnych argumentów, żeby nawiązać walkę, a o ich bezradności niech świadczy końcowy rezultat – 25:15.



Reprezentanci Włoch choć przegrali dwie pierwsze akcje drugiego seta, szybko wzięli się do roboty i zdołali wyjść na prowadzenie po bloku Piano na Mauricio Souzie (3:2). Niezwykle precyzyjnym zagraniem w linię popisał się Lucarelli. Przyjmujący brazylijskiej ekipy był świetnie dysponowany na siatce i dodatkowo zaliczał wiele obron. Elementem, który nie zawodził Włochów, okazał się blok. Dwa skuteczne zagrania w tym elemencie w połączeniu z atakami Antonova i Mazzone dały im najlepszy jak dotąd wynik (9:6). Renan Dal Zotto został zmuszony do wzięcia czasu, gdyż rywale zaczęli utrudniać przyjęcie jego podopiecznym (7:11). Ciekawą akcją popisał się Giannelli, który przewidział przebicie piłki palcami przez Bruno i wykonał atak przypominający bardziej koszykarski wsad niż zagranie z parkietu siatkarskiego (13:8). Jedyne, co uchroniło Brazylię przed ogromną stratą do Włoch, były niewykorzystane kontry siatkarzy z Europy. Tymczasem atak Mauricio Borgesa po bloku zbliżył jego zespół na dwa punkty (14:16). Blok duetu Wallace – Souza na Lanzie i potężny serwis Lucasa sprawiły, że przewaga Włochów przestała istnieć (20:20). Ciąg dalszy nieskuteczności Lanzy pozwolił Brazylijczykom na utrzymywanie wyniku w okolicach remisu (22:22). Konsekwencje niewykorzystanych szans nie były jednak poważne, gdyż punkt zdobyty z zagrywki przez Antonova doprowadził do wyrównania w meczu (27:25).

Zwycięstwo Włochów dobrze podziałało na widowisko, które siatkarze serwowali kibicom na początku trzeciego seta. Punkty zdobywane były nie tylko silnymi atakami. Wallace potrafił wygrać akcję, wpychając piłkę palcami pomiędzy siatkę a blok rywali. Brazylia szybko objęła prowadzenie 6:3, ale do pierwszej przerwy technicznej udało jej się dotrwać zaledwie z jednym punktem zapasu (8:7). As serwisowy Mauricio Souzy umożliwił odbudowanie najwyższej w tej partii przewagi (11:8). Włosi nieustannie grali konsekwentnie, ale decydujące o wyniku niuanse wydawały się być po stronie Brazylii. Ostateczne rozstrzygnięcia pozostawały jedną wielką niewiadomą. Azzurri poprawili się w ataku. Wysoką skuteczność mieli między innymi Antonov i Vettori. Na drugim regulaminowym czasie gracze z Ameryki Południowej wygrywali 16:15. Blok na Borgesie wreszcie wysunął na czoło reprezentację Włoch (19:18). Brazylijczycy bronili dziś kapitalnie, ale punkty z kluczowych akcji padały łupem Włochów (21:19). Sytuacja zmieniła się po dwóch kontrach siatkarzy Dal Zotto, zapoczątkowanych trudnymi zagrywkami Wallace’a (23:22). Już wydawało się, że rozpędzeni Brazylijczycy zdołają przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Na drodze stanął im jednak Antonov, którego atak i blok dały Włochom triumf 27:25.

PWM: Iran lepszy od Włochów

Wyraźnie podbudowani sukcesem w dwóch poprzednich partiach zawodnicy z Europy świetnie weszli w seta numer cztery. Wypracowanie dwóch punktów przewagi było owocem rozważnych wyborów w ataku i uporządkowanej gry obronnej (4:2). Włosi grali dziś znacznie lepiej niż w spotkaniu z Iranem i stanowili nie lada przeszkodę dla Brazylii. Atak Mazzone ze środka wywołał syrenę oznaczającą pierwszą przerwę techniczną (8:6). Prowadzenie Włochów miało miejsce do stanu 10:9, kiedy to dwa bloki na Vettorim dały oczko przewagi Brazylii (11:10). Fragment najbardziej jak dotąd wyrównanej gry zagościł w Nagoyi razem z rosnącymi coraz bardziej emocjami. Drużyny wymieniały się prowadzeniem, ale na drugiej przerwie technicznej wciąż górą była Brazylia (16:15). Od pewnego czasu na pozycji środkowego w ekipie Canarinhos grał Isac, który zmienił Mauricio Souzę. Jego atak powiększył przewagę Brazylii tuż po powrocie do gry (17:15). Wyglądało na to, że tie-break w tym spotkaniu jest nieunikniony. Kontry Lucarellego i Wallace’a oraz błąd Lanzy w ataku powoli odbierały Włochom marzenia o zwycięstwie za trzy punkty (16:21). Potężny blok Mauricio Borgesa na Lanzie i asowa zagrywka Lucarellego doprowadziły do pierwszej piłki setowej (24:18). Partia zakończyła się przy pierwszej sposobności, na skutek błędu Vettoriego (25:18).

Po przebiegu dotychczasowych setów wydawać by się mogło, że to Brazylii powinno być łatwiej w decydującej odsłonie. W tym spotkaniu możliwe było jednak dosłownie wszystko i tak oto Włosi zaczęli od dwupunktowej przewagi. Rywale szybko starali się zniwelować swoją stratę, ale włoski blok im to uniemożliwiał (3:5). Jeszcze przed zmianą stron gracze zza Atlantyku objęli prowadzenie, po tym jak Wallace zakończył długą akcję, przepełnioną miękkimi przebiciami piłki (8:7). Z ogromną przyjemnością obserwowało się Vettoriego. W poprzednim meczu włoski atakujący nie prezentował się dobrze i często był zmieniany. W starciu z Canarinhos z kolei kończył niemalże wszystkie piłki i raz po raz punktował w polu serwisowym (13:11). Zepsuta przez Lucarellego zagrywka pozwoliła Włochom cieszyć się z końcowego zwycięstwa, które sporo namiesza w tabeli Pucharu Wielkich Mistrzów (15:12).

Brazylia – Włochy 2:3
(25:15, 25:27, 25:27, 25:18, 12:15)

Składy zespołów:
Brazylia: Wallace (19), Lucarelli (17), Mauricio (14), Lucas (9), Bruno (3), Souza (2), Tiago (libero) oraz Isac (6), Renan (1), Raphael i Thales (libero)
Włochy: Vettori (27), Lanza (21), Antonov (14), Mazzone (6), Piano (5), Giannelli (4), Balaso (libero) oraz Colaci (libero), Randazzo, Spirito i Buti

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Wielkich Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved