Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > PWM M: Persowie odwrócili losy meczu. Kolejny wygrany tie-break Iranu

PWM M: Persowie odwrócili losy meczu. Kolejny wygrany tie-break Iranu

fot. FIVB

Siatkarze Stanów Zjednoczonych bez większych problemów wygrali dwie pierwsze odsłony starcia z Iranem. Persowie się jednak nie poddali i doprowadzili do tie-breaka, w którym ponownie okazali się lepsi od Amerykanów.

Starcie niepokonanych jak dotąd w Pucharze Wielkich Mistrzów drużyn lepiej rozpoczęli Amerykanie. Micah Christenson dwukrotnie uruchomił na środku siatki dynamicznie atakującego Jendryka. Nie mniej imponująco prezentowali się skrzydłowi, którzy wykorzystywali perfekcyjnie rozegrane piłki (6:3). Po Irańczykach widać było duży szacunek dla rywali. Trzeba jednak przyznać, że gra Amerykanów faktycznie była bezbłędna. Niestety tego samego nie można było powiedzieć o Persach – autowy atak Ghaemiego powiększył przewagę Stanów Zjednoczonych. Wszystko jak zwykle zaczynało się od dobrego przyjęcia, ale nie można pominąć wysokiej skuteczności na kontrach, dzięki której zespoły oddalały się od siebie (16:10). Marouf często korzystał z usług swoich środkowych, a poza punktami Faeziego i Seyeda dorobek Iranu powiększał się na skutek gry Ebadipoura (13:16). Gracze z USA tylko na moment obniżyli loty, co przy jednoczesnej dobrej grze obronnej Irańczyków odrobinę zmieniło obraz gry. Końcówka należała jednak bezsprzecznie do siatkarzy z Ameryki Północnej. Kończące ataki Andersona i Sandera, wespół z kilkoma błędami rywali, dały im zwycięstwo 25:20.



Dobra dyspozycja podopiecznych Johna Sperawa miała swoją kontynuację również w drugiej partii. Przewaga budowana była szybko i konsekwentnie. As serwisowy Sandera oznaczał wynik 3:1, a Andersona – 8:4. Warto dodać, że pozostałe elementy również były domeną Amerykanów, którzy doskonale poukładali sobie grę w tym spotkaniu. Autowy atak Ebadipoura jeszcze pogorszył sytuację zawodników Igora Kolakovicia (6:11). Po stronie Iranu były oczywiście udane akcje, jak choćby skuteczne ataki Ghafoura z prawego skrzydła czy kiwki Maroufa. Atak Jendryka z krótkiej doprowadził do drugiej przerwy technicznej (16:11). Zamierzony efekt przyniosła zadaniowa zmiana Kawiki Shoji. Rezerwowy rozgrywający amerykańskiego zespołu posłał zagrywkę, która zahaczyła linię boiska dosłownie o milimetry (19:13). Słabo spisujący się Ghaemi został zmieniony przez Manavinezhada, co okazało się dobrym pomysłem, ale w najmniejszym stopniu nie wystarczyło, żeby zatrzymać rozpędzonych Amerykanów. Drugiego seta, atakiem z prawej flanki, zakończył Benjamin Patch (25:17).

Trzeci set przyniósł dość istotną zmianę. Mowa tu o umiejętności nawiązania walki przez Irańczyków i uniemożliwienie Amerykanom szybkiej ucieczki (5:5). Najpiękniejsze akcje spotkania budowali Christenson z Sanderem. Potężne zbicia filaru USA na pojedynczym bloku byłyby ozdobą każdego siatkarskiego spotkania. Na pierwszej przerwie technicznej strata Iranu do rywali była niewielka (7:8). Krótkie w wykonaniu Jendryka dały jego drużynie to, czego potrzebowała do rozwinięcia skrzydeł, a mianowicie dwa punkty przewagi (10:8). Zagrywka Andersona w sam narożnik boiska dała Amerykanom prowadzenie 13:9, które utrzymali do przerwy technicznej (16:12). Dwa błędy Patcha i blok Ghafoura na Andersonie przywołały to, czego nikt się już chyba nie spodziewał – emocje (16:17). Irańczycy zdołali nawet dogonić przeciwników przy stanie 18:18, ale chwilę potem doskonałą zagrywkę wykonał Christenson i sytuacja Persów znowu wyglądała nieciekawie (18:20). Coś jednak wyraźnie zacięło się w grze Amerykanów, a ich rywale nie zamierzali przegapić tego momentu. Pierwszą w górze piłkę setową miał Ebadipour i zaatakował w taśmę. Tego błędu nie popełnił Manavinezhad i Iran zwyciężył 27:25.

Wyraźnie rozochoceni Irańczycy bardzo mocno zaczęli czwartego seta. W ich poczynaniach nie było już widać bojaźni i wątpliwości. Atakowali z przekonaniem i zdołali objąć prowadzenie 5:3. Punktowa zagrywka Jendryka dała Amerykanom wyrównanie (6:6), jednak na pierwszej przerwie technicznej górą byli siatkarze z Iranu (8:7). Błąd Taylora Sandera kosztował go obecność na boisku. Trener Speraw w jego miejsce posłał do boju Aarona Russella. Jednak nie tylko reprezentanci USA mylili się w ataku. Pomyłka Ghafoura w tym elemencie dała remis 11:11. Brązowi medaliści igrzysk olimpijskich widowiskowo bronili, ale nie dominowali już na siatce, przez co inicjatywę przejął zespół z Iranu (16:14). Nie bez znaczenia była też duża liczba popsutych zagrywek, uniemożliwiająca odrabianie strat. Oglądając dwa pierwsze sety, trudno było uwierzyć w to, co działo się teraz. Persowie byli nie do zatrzymania w ataku i powiększali swoją przewagę (20:17). Jednym z ojców tej przemiany był Marouf, dbający o nieszablonowość i dokładność wystaw oraz punktujący blokiem (22:18). Człowiekiem, który własnoręcznie doprowadził do tie-breaka, był skuteczny na prawym skrzydle Ghafour (25:21).

Wybici z uderzenia Amerykanie pozwolili Irańczykom na dwa punkty przewagi, najszybciej jak to było możliwe (2:0). Będący na fali Persowie kończyli swoje akcje, mając do tego zadania kilku ludzi. Dobra passa nie mogła jednak trwać w nieskończoność i tak się złożyło, że skończyła się jeszcze przed zmianą stron. Micah Christenson i spółka wyszli nawet na prowadzenie 7:6, ale w momencie przechodzenia na drugą stronę boiska w minimalnie lepszych humorach mogli być Irańczycy (8:7). Punkt zdobyty z zagrywki przez Ebadipoura i autowy atak Russella były kolejnymi znakami, mówiącymi o tym, że Amerykanom trudno będzie wygrać to spotkanie (7:10). Przełomowym momentem mogła być jedna z najdłuższych akcji tego starcia – została ona jednak zakończona przez Seyeda (12:9). Fenomenalne obrony Manavinezhada i Ghaemiego oraz punktowy atak Ebadipoura – tak właśnie przebiegała ostatnia akcja spotkania. Irańczycy zaliczyli w tym meczu wielki powrót i wygrali w tie-breaku 15:12.

USA – Iran 2:3
(25:20, 25:17, 25:27, 21:25, 12:15)

Składy zespołów:
USA: Anderson (17), Sander (17), Jendryk (12), Patch (12), Holt (11), Christenson (4), Shoji E. (libero) oraz Shoji K. (1), Russell (4) i Jaeschke
Iran: Ebadipour (18), Ghafour (15), Seyed (9), Faezi (3), Marouf (3), Ghaemi (2), Heydari (libero) oraz Marandi (libero), Ghara, Maavinezhad (11), Gholami (1) i Salfzoon

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Wielkich Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved