Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > PWM M: Japonia walczyła, ale to Włosi wygrali

PWM M: Japonia walczyła, ale to Włosi wygrali

fot. FIVB

Po dwóch trzysetowych pojedynkach ostatni mecz trzeciego dnia zmagań w Pucharze Wielkich Mistrzów przyniósł więcej emocji. Japończycy wspierani przez swoją publiczność zacięcie walczyli o każdy punkt, ale ostatecznie wystarczyło to tylko do wygrania jednej partii.  W całym pojedynku lepsi okazali się Włosi, którzy w generalnej klasyfikacji zajmują obecnie trzecie miejsce. Japonia jak dotąd nie wygrała jeszcze meczu.

Dwa pierwsze spotkania trzeciej kolejki Pucharu Wielkich Mistrzów kończyły się po trzech setach. Na podtrzymaniu tej tendencji zależało Włochom, którzy w roli zdecydowanych faworytów przystępowali do meczu z gospodarzami turnieju. Jednak to Japończycy zdołali zdominować początek i po kilku błędach Włochów prowadzili 5:2. Wyraźnie rozkojarzeni siatkarze z Europy dość szybko „zaczęli grać” i dzięki atakom Lanzy i blokowi Mazzone nieco zmniejszyli swoją stratę (6:8). Widowiskowy blok Yamauchiego na Antonovie dość brutalnie zatrzymał włoską pogoń (10:6). Nieciekawie wyglądała gra gości. Ogromne problemy z przyjęciem większości zagrywek rywali przekładały się na trudności w ataku i coraz większą liczbę błędów. Atak Yanagidy z lewego skrzydła zwiększył japońskie prowadzenie do 14:8. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną Włosi wytoczyli na boisko potężną broń w postaci bloku. Cztery punkty zdobyte tym elementem (głównie przez Piano) ponownie przybliżyły ich do rywali na dwa oczka (14:16). Trafiona wideoweryfikacja wykazała atak po bloku w wykonaniu Antonova. Oznaczało to pierwszy od dawna remis (18:18). Japończycy dzielnie walczyli o wygranie swojego pierwszego seta w całym turnieju, ale po atakach Piano i Lanzy to Włosi byli bliżsi sukcesu (23:21). Kropkę nad i postawił Matteo Piano i reprezentanci Kraju Kwitnącej Wiśni musieli pogodzić się z porażką w secie, przez większość którego byli na prowadzeniu (25:23).

Druga partia zaczęła się od nieznacznej przewagi graczy z Italii. Zerwany atak Dekity dał im prowadzenie 2:0. Od dłuższego czasu bardzo korzystnie na siatce wypadał Luca Vettori i obaj włoscy środkowi. Drobne błędy przytrafiały się natomiast Lanzie, dzięki czemu Japończycy nie tylko utrzymywali kontakt z przeciwnikiem, ale nawet mogli cieszyć się prowadzeniem (8:7). W ich szeregach wyróżniali się Yanagida i Yamauchi, z czego potencjał tego drugiego nie mógł być w pełni wykorzystany, na skutek braku dokładnego przyjęcia. Autowy atak Antonova w połączeniu z kontrą Ri doprowadziły do stanu 12:9 dla Japonii. Dobra postawa Yanagidy była w pewnym stopniu zasługą Fujii, który nie tylko darzył swojego kolegę zaufaniem, ale wystawiał mu bardzo dokładne piłki (14:12). W tym secie zawodnicy z Azji dłużej utrzymywali kilkupunktową przewagę i coraz bardziej realne stawało się ich zwycięstwo (19:15). Dobrą zmianę na pozycji atakującego dał Otake, który kończąc dwa kolejne ataki, zapewnił swojej drużynie prowadzenie 21:17. To właśnie ten siatkarz atakiem blok-aut dał powody do radości kibicom zgromadzonym w hali w Osace. Japonia triumfowała 25:22 i doprowadziła do wyrównania w meczu.



Przegranie seta było dla Włochów sygnałem, że na stojąco tego spotkania nie wygrają. Rywale mieli jednak odpowiedź na ich wzmożoną mobilizację. Świetna gra obronna pozwoliła Japonii prowadzić wyrównaną grę do stanu 3:3. Jednak Azzurri bardzo szybko zbudowali sobie przewagę po atakach Antonova i Vettoriego (8:5). As serwisowy włoskiego atakującego i atak Giannellego jeszcze polepszyły sytuację Italii w trzeciej partii (10:5). Fujii niezmiennie rozrzucał włoski blok, a Otake i Yanagida potężnymi atakami trafiali w boisko rywali. Nie wystarczało to jednak na wyraźnie zmotywowanych Włochów, którzy wciąż pozostawali w grze o zwycięstwo w całym turnieju. Blok Piano i atak Vettoriego po niezwykle ciasnym skosie sprawiły, że na drugiej przerwie technicznej przewaga podopiecznych Blenginiego wciąż była bardzo wyraźna (16:11). Trzeba przyznać, że w dzisiejszym spotkaniu trenerzy obu drużyn dość często prosili o challenge i w przeważającej ilości przypadków mieli rację. Tak stało się między innymi przy okazji punktowej zagrywki Antonova (19:14). Niesieni dopingiem miejscowej publiczności gospodarze nie zamierzali zrezygnować z walki o zwycięstwo w tym secie. Doskonała obrona Ide, który jedną ręką wyciągnął piłkę znad bandy reklamowej, i kontra zakończona przez Yanagidę podreperowały konto Japonii (19:22). Mimo wszystko lepsze w tym secie okazały się Włochy. Ostatni punkt wywalczył Antonov, kiwając nad blokiem (25:20).

Siatkarze z Półwyspu Apenińskiego mieli odrobinę szczęścia na początku czwartej partii, ale bez wysokiej skuteczności Vettoriego i wielu popsutych przez Japończyków zagrywek nie zdołaliby prowadzić 6:4. Do wypracowania czterech punktów przewagi przed pierwszym regulaminowym czasem potrzebne były im jeszcze as Giannellego i błąd w ataku Otake (8:4). Gospodarze nie przestawali mylić się w polu serwisowym, a do tego dokładali jeszcze pomyłki w ataku i w przyjęciu. Wszystko to powodowało, że Włosi krok po kroku zbliżali się do zdobycia kompletu punktów za to spotkanie (12:8). Warunki do popełniania błędów trzeba było jednak stwarzać, dostarczając piłki na japońską stronę, w czym bardzo pomagały obrony Colaciego. Każdy element gry Włochów ulegał poprawie z seta na set. Vettori popisywał się akcjami, w których bronił ekstremalnie trudne piłki, a potem był nie do zatrzymania na kontrach. Z kolei Simone Giannelli swoimi zagrywkami udowadniał, że jest nie tylko wysokiej klasy rozgrywającym, ale też wszechstronnym siatkarzem (16:12). W dalszych fragmentach spotkania Włosi atakowali z ogromnym przekonaniem, a część z nich przestała już nawet celebrować zdobywane punkty. Tymczasem Japończycy mylili się coraz częściej i choć jasnymi punktami w ich grze była postawa Ide i Yanagidy, nie zdołali odwrócić losów meczu. Sukces Włochów przypieczętowała kiwka Antonova (25:22).

Włochy – Japonia 3:1
(25:23, 22:25, 25:20, 25:22)

Składy zespołów:
Włochy: Vettori (22), Lanza (14), Antonov (13), Piano (12), Mazzone (8), Giannelli (4), Colaci (libero) oraz Spirito i Balaso (libero)
Japonia: Yanagida (20), Dekita (1), Yamauchi (8), Ri (5), Fujii (4), Yamada (3), Ide (libero) oraz Yamamoto (3), Otake (14) i Onodera

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Wielkich Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved