Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > PWM M: Na inaugurację turnieju – wygrana Brazylii z Francją

PWM M: Na inaugurację turnieju – wygrana Brazylii z Francją

fot. FIVB

Nagoya gości sześć najlepszych drużyn świata w Pucharze Wielkich Mistrzów siatkarzy. Zmagania wystartowały właśnie dzisiaj, tj. we wtorek 12 września, a w pierwszym turniejowym meczu zmierzyły się ze sobą drużyny z Francji i Brazylii. Ekipa z Ameryki Południowej triumfowała w tym starciu w trzech setach.

Początkowi tegorocznej edycji Pucharu Wielkich Mistrzów towarzyszyły przekonujące ataki z obu stron siatki. Odrzucająca zagrywka Brazylii umożliwiła reprezentantom tego kraju ucieczkę na dwa punkty po dwóch spektakularnych blokach (4:2). Skuteczne ataki przez środek siatki (Lucas, Mauricio Souza) sprawiły, że skromna przewaga podopiecznych Dal Zotto została dowieziona do przerwy technicznej (8:6). Francuzi preferowali grę skrzydłami, która od początku spoczywała przede wszystkim na barkach Lyneela. Przewagę na środku mieli siatkarze z Ameryki Południowej. Precyzyjny plas Wallace’a za blok dał im trzy (12:9), a potrójny blok na Clevenocie cztery punkty przewagi (14:10). Byli mistrzowie Europy grali ładną dla oka siatkówkę, ale dopóki nie potrafili punktować przy własnej zagrywce, nie stanowili dla rywali żadnego zagrożenia. Blok Chinenyeze i as serwisowy Clevenota wreszcie odwróciły tę tendencję (13:14). Potężny atak Lucarellego na lewym skrzydle dał sygnał do drugiej regulaminowej przerwy (16:14). Doskonałe przyjęcie po stronie Canarinhos i finezyjna gra Bruno dawały atakującym Brazylijczykom wyższość na siatce. Słabe wejście w turniej zaliczył z kolei nieskuteczny Le Goff (16:20). Zadaniowa zmiana Patry i skuteczny atak tego siatkarza zbliżyły Francję na jeden punkt (21:22). Atak w siatkę Lucarellego doprowadził do pierwszego od dawna remisu (24:24). Ostatecznie Brazylijczycy wygrali 27:25 po punktowej zagrywce Bruno Rezende.



Eleganckie wejście w drugą odsłonę spotkania zaliczył Boyer. Atakujący reprezentacji Francji, dzięki skończonemu atakowi i ustawieniu dwóch podwójnych bloków, szybko pomógł swojej drużynie w ucieczce (4:2). Warto zwrócić uwagę na to, kto lepiej bawił się na boisku. Niewątpliwie lepsze humory dopisywały siatkarzom z Brazylii, czego dowodem była cudowna wystawa pierwszej piłki przez Wallace’a i skuteczny atak Lucarellego z przeciwnej strony boiska. Blok na Boyerze i błędy Francuzów dały ich rywalom, podobnie jak w poprzedniej partii, kilka punktów przewagi (10:7). Boiskowa sytuacja zaczęła bardzo przypominać tę z poprzedniego seta. Brazylia po wypracowaniu skromnej zaliczki utrzymywała swoje prowadzenie, koncentrując się na wygrywaniu akcji po własnym przyjęciu (15:12). Na zagrywce świetnie dysponowany był Clevenot, ale Brazylijczycy również mieli czym odpowiedzieć. Mnogość obron Rezende i Thiago Brendle umożliwiała kontry, które cały czas utrzymywały Brazylię na prowadzeniu (19:17). Dwa błędne przyjęcia Mauricio Borgesa po zagrywkach Toniuttiego dały Francji prowadzenie 20:19. Kontra w wykonaniu Borgesa pomogła jego zespołowi odzyskać przodownictwo, ale blok Chinenyeze na Lucasie ponownie postawił Francuzów w lepszej sytuacji (23:22). Zawodnicy znowu grali na przewagi i jeszcze raz większym opanowaniem w końcówce wykazali się gracze zza Atlantyku. Drugiego seta zakończył as serwisowy Lucasa (27:25).

Trener Laurent Tillie z początkiem trzeciej partii zdecydował się posłać do boju dwóch nowych zawodników. Tym razem w wyjściowym składzie wybiegli Patry i Rossard. Po stronie Brazylii w ataku brylował Mauricio Borges, co w połączeniu z dwoma blokami na Francuzach i atakiem Wallace’a z przechodzącej piłki dało Canarinhos przewagę 7:4. Gra trójkolorowych obfitowała w znacznie mniej obron niż zazwyczaj. Niewątpliwie jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy była nieobecność Jenii Grebennikova, którego na pozycji libero zastępował Kevin Tillie. Kolejny błąd będącego dziś cieniem samego siebie Le Goffa dał Brazylii prowadzenie 13:11. Przyjemnie było patrzeć na grę Mauricio Borgesa. Brazylijski przyjmujący, pomimo że nie imponował zasięgiem, zawsze wiedział co zrobić z piłką w ataku (17:12). Końcówka seta była popisem Lucasa Saatkampa, który w różnorodny sposób kończył akcje swojego zespołu i dokładał kolejne bloki (21:14). Trzy skuteczne ataki Rossarda z lewego skrzydła i trzy punktowe zagrywka siatkarza Resovii Rzeszów znacząco poprawiły sytuację Francji (20:22). Brazylijczycy mieli nieco problemów z kończeniem swoich akcji, ale dwa punkty Wallace’a dały im zwycięstwo 25:22. Był to udany rewanż za porażkę w finale Ligi Światowej. Tymczasem dla Francji jest to z pewnością ciąg dalszy rozczarowań, zapoczątkowanych nieudanym występem w mistrzostwach Europy.

Francja – Brazylia 0:3
(25:27, 25:27, 22:25)

Składy zespołów:
Francja: Clevenot (7), Toniutti (3), Lyneel (10), Boyer (11), Le Goff (2), Chinenyeze (8), Tillie (libero) oraz Patry (7) i Rossard (10)
Brazylia: Bruno (1), Wallace (9), Mauricio (9), Lukas (12), Lucarelli (15), Mauricio Silva (9), Tiago (libero) oraz Isac (1), Raphael, Henrique i Buiatti

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Wielkich Mistrzów M

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved