Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > PWM K: Chinki wygrały z Brazylią

PWM K: Chinki wygrały z Brazylią

W  Japonii we wtorek wystartował Puchar Wielkich Mistrzów siatkarek, w którym rywalizuje sześć najlepszych drużyn z całego świata po jednej z Europy, Ameryki Północnej i Ameryki Południowej (Rosja, Brazylia oraz USA) oraz trzy z Azji – Chiny, Korea Południowa oraz Japonia. W meczu inaugurującym drugi dzień zmagań Chinki postawiły bardzo trudne warunki reprezentacji Brazylii, pokonując je w pięciosetowym spotkaniu. Ekipa kanarkowych walczyła do końca i po dwóch pierwszych przegranych partiach podniosła się i uległa dopiero po zaciętej grze w secie decydującym.

Po pierwszych wymianach Chinki, dzięki dobrej postawie w ataku Zhu Ting oraz świetnie grającej Changning Zhang w polu zagrywki, odskoczyły na 7:3. Obie drużyny podbijały sporo piłek, jednak bardziej zdecydowane ataki były po stronie azjatyckiego zespołu, który utrzymywał znaczną nadwyżkę. W połowie partii kontra Brazylijek zmniejszyła odrobinę straty, ale na więcej chińskie siatkarki sobie nie pozwoliły, broniąc m.in. piłki, które po bloku rywalek groźnie zmierzały w ich pole gry. Drużyna z Ameryki Południowej grała coraz bardziej nerwowo, przez co miała problemy z atakiem (błędy i bloki Chinek), a także nie najlepiej przyjmowała. Brazylijki starały się grać w polu, podbijały nadal ataki przeciwniczek, ale nic to nie dało i to Chinki triumfowały w partii otwarcia.



Kolejnego seta otworzyła w miarę równa gra, ale gdy Chinki zaczęły spisywać się dobrze w polu zagrywki, sytuacja zaczęła się powoli zmieniać (6:5). Chwilę po przerwie technicznej było już 10:6 po udanej akcji w bloku Azjatek, które w kolejnych akcjach zupełnie zdominowały boisko. W dodatku Brazylijki nie radziły sobie ze swoją grą i popełniały sporo błędów. Po kolejnym ataku w aut i kontrze Chunlei Zeng było już 19:9 dla reprezentacji Chin. Brazylijki musiały już oddać tę odsłonę „na straty”, punktem z pola zagrywki zakończyły ją rywalki.

Drużyna z Ameryki Południowej seta numer trzy rozpoczęła już od mocnego uderzenia, a po dwóch blokach było już 7:3. Chinki także starały się pokazać, że umieją blokować, dołożyły do tego także punkt zagrywką (6:7). Ten element zdecydowanie lepiej funkcjonował jednak po stronie brazylijskiej, która w dodatku zaczęła wykorzystywać okazje w kontrze. Po dwóch atakach Caixety było już 14:8. Zespół kanarkowych czuł się coraz pewniej. Chinki również prezentowały się solidnie, ale przy prowadzeniu reprezentantek Brazylii za wiele nie były w stanie zrobić. Tym bardziej, że to ekipie z Ameryki Południowej troszkę sprzyjało też szczęście. Po udanej kontrze Brazylijki prowadziły 20:13 i utrzymały inicjatywę do końca, odpierając ataki ciągle walczących rywalek.

Drużyna brazylijska poczuła swoją szansę i starała się kontynuować skuteczną grę w kolejnej partii. Po punktującej zagrywce Ni Yan miała już trzy punkty nadwyżki (7:4). Najwyższa na boisku Ni Yan zaczęła jednak szaleć na siatce i po jej udanych akcjach to Azjatki prowadziły minimalnie na przerwie technicznej. Brazylijki stanęły, oddając pole w tej części seta przeciwniczkom. Nie do przejścia była chińska środkowa, a w ataku pomyliła się też Guimaraes. Chinki odskoczyły na 10:7. Drużyna z Brazylii nie odpuszczała, walczyła do samego końca o każdą piłkę, co zaowocowało remisem 14:14. Gdy kanarkowe zaczęły grać blokiem, prowadzenie przeszło na ich stronę, a kontra Pereiry od razu je podwyższyła do dwóch punktów (18:16). Chińskie siatkarki nie odpuszczały, wyrównały po raz kolejny i do końca trzymały się blisko przeciwniczek. Brazylijki w najważniejszym momencie zagrały blokiem, uzyskując piłkę setową (24:22), niedługo później kończąc całą odsłonę.

Tie-break był kontynuacją świetnej gry kanarkowych, którym w prowadzeniu 5:2 pomogły także rywalki – chociażby błędem w ataku. Gdy kolejny raz chińskie uderzenie wylądowało poza polem gry, o challenge poprosił trener Azjatek. To był dobry ruch, gdyż piłka była styczna do linii. Był to ważny punkt dla reprezentantek Chin, które wtedy utrzymały straty na poziomie dwóch punktów. Po zmianie stron Azjatki nie potrafiły jednak nawiązać walki i po ich błędzie w ataku było 10:5. O czas poprosił trener Chinek. Jego zespół złapał trochę oddechu, co pomogło mu na boisku, a rywalki wybiło z rytmu rywalki. Brazylijki jakby stanęły w miejscu, nie mogły skończyć ataków, co wykorzystała chociażby Changning Zhang w kontrze na 9:10. Ekipa brazylijska nadal utrzymywała się na prowadzeniu, ale coraz ciężej przychodziło jej zdobywanie punktów. Kontra Zhu Ting w ważnym momencie wyrównała po 12, a w kolejnej akcji Chinki wyszły na prowadzenie, dzięki dobrej zagrywce. Takiej okazji azjatycki zespół nie mógł stracić i choć mecz zakończył się zaciętą walką, to on triumfował w całym meczu, wyrywając niemalże wygraną z rąk przeciwniczek.

Brazylia – Chiny 2:3
(20:25, 12:25, 25:20, 25:23, 17:19)

Składy zespołów:
Brazylia: Da Silva (12), Ratzke (2), Guimaraes (18), Caixeta (23), Pereira (14), Correa (14), Souza (libero) oraz Rios, Montibeller, Francisco i Marinho (2)
Chiny: Yuan Xinyue (15), Zhu Ting (33), Zgang Changning (6), Ding Xia (2), Yan Ni (11), Zeng Chunlei (12), Lin Li (libero) oraz Wang Mengjie (libero), Gong Xiangyu (2), Diao Linyu, Liu Xiaotong (8) i Zheng Yixin (1)

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Wielkich Mistrzów K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved