Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > PWM K: Brazylijki wygrały z Amerykankami, sięgając po srebro

PWM K: Brazylijki wygrały z Amerykankami, sięgając po srebro

fot. fivb-com

Reprezentacja Brazylii nie dała większych szans rywalkom ze Stanów Zjednoczonych. W spotkaniu nie brakowało interesujących wymian i efektownych obron, finalnie jednak w trzech setach triumfowały Brazylijki. Wygrana zagwarantowała Canarinhes drugie miejsce w kończącym się dziś Pucharze Wielkich Mistrzów. Amerykanki staną na najniższym stopniu podium.

Spotkanie rozstrzygające o tym, której z ekip przypadnie srebro, a której miejsce na najniższym stopniu podium, rozpoczęło się od wyrównanej walki. Przy grze na styku Canarinhes mogły liczyć na Tandarę, w szeregach Amerykanek mocny start zanotowała Akinradewo. Przy rywalizacji na styku Brazylijki utrzymywały jednopunktową zaliczkę (3:2). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, Amerykanki nie były w stanie znaleźć sposobu na Tandarę. Czujna gra Brazylijek w obronie pozwoliła ekipie Jose Roberto Guimaraesa nieco zwiększyć przewagę, po zagraniu Roberty z przechodzącej piłki było 9:7. Chwilowy zryw Amerykanek na niewiele się zdał. Celne serwisy Tandary dały Brazylii kolejną serię punktową (11:14). Tak wielkiej szkody rywalkom nie sprawiał serwis Amerykanek, co sprzyjało utrzymywaniu dystansu. W końcówce seta było już 17:13 dla siatkarek z Brazylii, w kluczowej części partii swoje noty w elemencie bloku poprawiła jeszcze Natalia. Trener Amerykanek musiał reagować (13:18). Pewne swego Brazylijki nie pozwoliły wybić się z rytmu, pojedyncze ataki Drews zniwelowały nieco dystans, jednak niewiele mogły zmienić (17:21). Siatkarki z Brazylii tej przewagi nie wypuściły z rąk. Tandara do swojego dorobku punktowego dopisała kolejną punktową zagrywkę, seta zakończyła Natalia (20:25).



Odsłona druga miała początek bliźniaczo podobny do partii premierowej. Amerykanki wyciągając wnioski z początku spotkania, tym razem nie pozwoliły rywalkom rozwinąć skrzydeł. Walka punkt za punkt utrzymywała się niemal na przestrzeni całego seta. Sprytnie blok Canarinhes mogły cieszyć się dość szybko trzypunktową zaliczką, jednak ambitnie walczące Amerykanki w ekspresowym tempie zniwelowały stratę (9:9). Niezmiennie jednak kontrolę nad rywalizacją utrzymywały Brazylijki. Siatkarki ze Stanów Zjednoczonych mogły liczyć na Larson. Efektowne, siłowe ataki przeplatały plasy. W tej części spotkania nie brakowało widowiskowych obron po obu stronach siatki. Lepiej wymianę ciosów przetrwały Canarinhes, to one prowadziły 16:14 podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze. Nie było to jednak ostatnie słowo podopiecznych Karcha Kiraly’ego, bowiem kilka minut później Larson i jej koleżanki prowadziły 17:16. W decydującej części seta Brazylijki, głównie dzięki swojej liderce – Tandarze, zdołały wrócić do gry (20:20). Zryw USA mógł jeszcze zapowiadać przedłożenie losów seta (22:20), przerwa na żądanie Jose Roberto Guimaraesa uspokoiła grę Canarinhes. W decydującej części seta więcej „zimnej krwi” zachowały Brazylijki, decydujący punkt na konto swojego zespołu zapisała, podobnie jak w drugim secie, Natalia (23:25).

Przegrana nie wybiła z rytmu walecznych Amerykanek. Kolejny fragment meczu to powrót do gry na styku (4:5). Tym razem szybciej do głosu doszły Amerykanki, zagrania Larson zrobiły swoje (6:3) i to Canarinhes musiały odrabiać straty. Sytuacja ustabilizowała się jeszcze przed pierwszą regulaminową przerwą w grze. Skuteczność w kontratakach przemawiała na korzyść Brazylijek, które prowadziły 8:7. Szybko się okazało, że to dopiero początek budowania przewagi Canarinhes – 12:9. W tej części meczu obok będących liderkami swojego zespołu Gabi i Tandary niezłe noty zbierały Natalia oraz Ana Beatriz. Zagrania Larson pozwoliły ekipie ze Stanów Zjednoczonych wrócić do gry, jednak wciąż utrzymywał się czteropunktowy dystans (10:14, 14:18). W decydującej części spotkania ręki w ataku nie wstrzymywała Gabi. Utrzymując przewagę na siatce, Canarinhes pewnie zmierzały do końca spotkania. Po bloku Tandary było już 22:18. Kilka minut później Brazylijki, po błędzie rywalek, mogły cieszyć się z triumfu 25:19 i w całym meczu 3:0.

USA – Brazylia 0:3
(20:25, 23:25, 19:25)

Składy zespołów:
USA: Larson (12), Drews (12), Akinradewo (9), Adams (4), Hill (3), Carlini (1), Wong-Orantes (libero) oraz Courtney (libero), Bartsch-Hackley (9) i Lloyd
Brazylia: Gabi (16), Tandara (16), Natalia (11), Da Silva (7), Ana Beatriz (6), Roberta (1), Souza (libero) oraz Rosamaria, Amanda i Monique

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Wielkich Mistrzów siatkarek

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved