Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Zwyciężali faworyci, dwa złote sety

Puchar CEV K: Zwyciężali faworyci, dwa złote sety

fot. Arkadiusz Buczyński

W kolejnej rundzie Pucharu CEV kobiet zgodnie zameldowali się wszyscy faworyci, czyli rosyjskie, włoskie oraz niemieckie zespoły. Losy rywalizacji odwróciło Kralovo Pole Brno, które pokonało LP Salo, natomiast do złotego seta doprowadził Hapoel Kfar Saba, ale przegrał ostatecznie go z TS Volley Duedingen.

W meczach rewanżowych swoją siłę pokazali faworyci. Eczacibasi Stambuł u siebie rozgromiło belgijski VC Oudegem, w jednej z partii pozwalając mu na zdobycie zaledwie ośmiu punktów. Równie łatwo z ZOK Bimal Jedinstvo Brcko rozprawiło się Yamamay Busto Arsizio, które jedynie w trzeciej partii miało trochę problemów z pokonaniem zespołu z Bośni i Hercegowiny. Równie łatwo Pomi Casalmaggiore odprawiło z kwitkiem z własnego parkietu VC Sneek. Holenderska drużyna miała niewiele do powiedzenia, a brak jej siatkarskich argumentów potwierdził wynik poszczególnych setów, w których nie przekroczyła bariery 20 oczek.



Atut własnego parkietu wykorzystał Jenisej Krasnojarsk, który stosunkowo pewnie po raz drugi pokonał HPK Hameenlinna, we własnej hali w żadnym z trzech setów nie wypuszczając przeciwnika z dwudziestu oczek. Trudniejszą przeprawę miała Urałoczka Jekaterynburg, która u siebie przegrywała już z CSM Bukareszt 1:2. Zanosiło się więc na niespodziankę, ale rumuńska ekipa nie potrafiła postawić kropki nad i ani w czwartym, ani w piątym secie, a wygrana gospodyń w tie-breaku przypieczętowała ich awans do kolejnej rundy.

Nie powiodło się francuskim zespołom, które musiały uznać wyższość niemieckich rywali. Pays D’Aix Feneles we własnej hali rozgromiony został przez Dresdner SC. O bezradności gospodyń najdobitniej świadczy fakt, że w jednej z partii nie przekroczyły nawet bariery dziesięciu zdobytych oczek. Nieco większy opór SSC Palmbergowi Schwerin sprawiło Rocheville Le Cannet, ale w końcowym rozrachunku musiało zadowolić się tylko jednym wygranym setem. Marnym pocieszeniem dla francuskiej ekipy było to, że dwie z pozostałych partii przegrała tylko różnicą dwóch oczek. W ślady niemieckich zespołów poszedł też Allianz Stuttgart, który u siebie nie dał większych szans SK UP Ołomuniec. Czeski zespół jedynie w trzecim secie próbował dobrać się do skóry gospodyniom, ale ta część spotkania zakończyła się jego porażką po walce na przewagi. Z trzech francuskich zespołów dalej gra jedynie Beziers VB, które na wyjeździe ograło Sliedrecht Sport. Holenderska ekipa dzielnie stawiała opór rywalkom, ale we własnej hali nie udało się jej wygrać nawet jednego seta.

W kolejnej rundzie zameldowała się także Minczanka Mińsk, która u siebie rozprawiła się z Jedinstvo Stara Pazova. Serbska drużyna w rewanżu miała niewiele do powiedzenia, a o braku jej siatkarskich argumentów najlepiej świadczy to, że tylko w jednej z odsłon dobrnęła do granicy 20 punktów. W konfrontacji dwóch słoweńskich drużyn KBM Branik Maribor po raz drugi okazał się lepszy od Calcitu Kamnik. Druga z ekip była w stanie urwać rodzimemu przeciwnikowi tylko jednego seta, a to było zbyt mało, by odwrócić losy rywalizacji. Z kolei Asterix Avo Beveren lekko, łatwo i przyjemnie ograł Fatum Nyiregyhaza, w całym spotkaniu pozwalając węgierskiemu przeciwnikowi na zdobycie zaledwie 46 punktów. Nieco więcej emocji było w starciu Linamaru Bekescsabai z Maccabi Hajfa, ale izraelska drużyna musiała zadowolić się jednym wygranym setem. Podobnie jak VFM Franches Montagnes, które nie wykorzystało atutu własnej hali. W niej zdołało wygrać tylko seta z Chimikiem Jużny, a to było zbyt mało, żeby odwrócić losy całej rywalizacji.

Straty poniesione w pierwszym meczu odrobił Hapoel Kfar Saba, który przed własną publicznością wykazał wyższość nad TS Volley Düdingen. Mimo że izraelska drużyna wygrała 3:0, to nie awansowała do kolejnej rundy. Wszystko dlatego, że o losach rywalizacji musiał zadecydować złoty set. W nim minimalnie lepsze okazały się siatkarki ze Szwajcarii, dzięki czemu to one będą dalej walczyły w Pucharze CEV. Podobnie jak Kralovo Pole Brno, które na wyjeździe powetowało sobie wcześniejszą porażkę. Fińska drużyna nie wykorzystała atutu własnego parkietu, nie wytrzymała presji także w złotym secie, a porażka w nim 13:15 kosztowała ją odpadnięcie z europejskiej rywalizacji.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved