Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Przemysław Michalczyk: Idziemy się bić dalej

Przemysław Michalczyk: Idziemy się bić dalej

fot. archiwum

Po ciekawym i zaciętym meczu Victoria PWSZ Wałbrzych uległa Exact Systems Norwidowi Częstochowa 2:3, przez co jest o krok od spadku z I ligi. – Wychodzimy i gramy dalej. Zawodnicy obu drużyn mają ciężki sezon za sobą i dużo zmarnowanych szans, przegranych meczów. Walczą jak lwy, zobaczymy, jak będzie w niedzielnym meczu – powiedział Przemysław Michalczyk, trener Victorii.

 



W sobotni pojedynek w Wałbrzychu znacznie lepiej weszli gospodarze i wyraźnie wygrali pierwszą partię do 18. W kolejnych setach walka była znacznie bardziej wyrównana.  Przewaga przechodziła z rąk do rąk, a zwycięzcę wyłaniały wyrównane końcówki. – Dla nas to mecz straconych szans, bo możemy wspomnieć o tie-breaku, ale spotkanie mogło skończyć się może nie w trzech, ale w czterech setach. Przespaliśmy trzeciego seta, jego końcówka nam zupełnie uciekła i wydaje mi się, że przegraliśmy to też w takiej sferze zagrań trudnych, czyli po bloku i przy siatce. Tutaj trochę polegliśmy. Było za dużo piłek, które powinny zostać uratowane, obronione czy wystawione, a my się zgubiliśmy – skomentował trzeci mecz o utrzymanie w I lidze Przemysław Michalczyk, trener Victorii Wałbrzych.

Dla tych drużyn było to już piąte spotkanie w tym sezonie. Patrząc na historię meczów, rywalizacja jest bardzo wyrównana. Na początku rozgrywek częstochowianie wygrali 3:0, następnie w rewanżu podczas fazy zasadniczej górą była Victoria (3:2). Podczas spotkań o utrzymanie w Częstochowie najpierw górą była Victoria (3:2), a w niedzielnym pojedynku triumfowali gospodarze (3:1). Czy po tylu meczach drużyny mogą się jeszcze czymś zaskoczyć? – Tu już chyba nikt nikogo nie zaskakuje. Teraz gra zależy od rozwiązań rozgrywających i jakości zagrań. Widzieliśmy już wszystko w swoim wykonaniu. Zarówno oni, jak i my wiemy, o jaką stawkę gramy. Widać, że nerwy są ogromne. A mecze mogą się podobać, bo jest dużo wymian i długiego grania, walki. Obie strony zostawiają wszystko, na boisku widać, jak tętnią serducha – przyznał szkoleniowiec wałbrzyszan.

Już 19 marca o godzinie 17:00 w hali Aqua Zdrój decydujący pojedynek. Jeśli częstochowianie go wygrają, zapewnią sobie pozostanie w lidze. Jeśli jednak górą będą gospodarze, wszystko rozstrzygnie się w najbliższą środę w Częstochowie. Jaki plan mają siatkarze Victorii przed tym pojedynkiem? – Wyjść i wygrać to taki najprostszy plan. Nie mamy niestety porannego rozruchu, ale spotkamy się rano i pooglądamy video. Do góry łeb i do przodu. Idziemy się bić dalej. W Częstochowie wygraliśmy pierwszy mecz 3:2, później było odwrotnie. Czy to się tak tutaj potoczy, to zobaczymy, ale wychodzimy i gramy dalej. Zawodnicy obu drużyn mają ciężki sezon za sobą i dużo zmarnowanych szans, przegranych meczów. Walczą jak lwy, zobaczymy, jak będzie w niedzielnym meczu – zakończył trener Michalczyk.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved